Marże netto S&P 500 osiągnęły rekordowe 15,7% w II kwartale, w dużej mierze dzięki niezrealizowanym zyskom inwestycyjnym Alphabet
Najważniejsze informacje
- •S&P 500 odnotował skonsolidowaną marżę netto na poziomie 15,7% w II kwartale — najwyższą od czasu, gdy FactSet rozpoczął śledzenie tego wskaźnika w 2009 roku, w górę z 12,9% w analogicznym kwartale rok wcześniej.
- •Około 77 mld USD z 112 mld USD dochodu netto Alphabetu w II kwartale pochodziło z niezrealizowanych zysków z inwestycji, w tym z udziału w SpaceX, co znacząco zawyżyło wskaźnik marży dla całego indeksu.
- •Wyłączenie Alphabetu z obliczeń obniża skonsolidowaną marżę S&P 500 do około 14,4%, co pokazuje, jak wyniki jednej spółki przesunęły wartość agregatową o ponad pełny punkt procentowy.
- •Osiemdziesiąt sześć procent spółek S&P 500 przekroczyło swoje szacunki zysku na akcję, co stawia indeks na drodze do dziesiątego z rzędu kwartału wzrostu zysków.
- •Analitycy prognozują marże na poziomie około 14,6% w drugiej połowie 2026 roku, co odzwierciedla oczekiwania utrzymania rentowności, ale też uwzględnia, że zyski niezrealizowane mogą ulec odwróceniu.

S&P 500 odnotował skonsolidowaną marżę netto na poziomie 15,7% w drugim kwartale — najwyższą w historii od czasu, gdy FactSet rozpoczął śledzenie tego wskaźnika w 2009 roku. Wynik ten przebija poprzedni rekord 14,8% ustanowiony w I kwartale i stanowi wyraźny wzrost w porównaniu z 12,9% zanotowanymi w analogicznym okresie rok wcześniej.
Osiemdziesiąt sześć procent spółek S&P 500 przekroczyło swoje szacunki zysku na akcję w trakcie kwartału. Indeks zmierza ku dziesiątemu z rzędu kwartałowi wzrostu zysków, co podkreśla, że rekordowa marża jest częścią szerszego trendu odporności wyników, a nie jednorazowym epizodem.
Nieproporcjonalny wpływ Alphabetu
Alphabet zgłosił 112 mld USD dochodu netto w II kwartale. około 77 mld USD z tej kwoty pochodziło z niezrealizowanych zysków z różnych inwestycji, w tym z udziału firmy w SpaceX.
Po wyłączeniu Alphabetu z obliczeń skonsolidowana marża S&P 500 spada do około 14,4% — to wciąż silny odczyt, ale ponad pełny punkt procentowy poniżej wartości nagłówkowej. Różnica ta pokazuje, jak wyniki jednej spółki mogą znacząco wpłynąć na indeks składający się z 500 składników, zwłaszcza gdy zyski inwestycyjne są na tyle duże, że przesuwają agregatowy wynik poza to, co wskazywałyby same wyniki operacyjne.
Wyniki sektorowe
Siedem z jedenastu sektorów S&P 500 odnotowało poprawę marż w ujęciu rok do roku, a osiem sektorów przekroczyło swoje średnie marże z pięciu lat.
Sektor ochrony zdrowia był wyraźnym słabym punktem, pozostając w tyle za pozostałymi pod względem ekspansji marż — trend godny monitorowania, biorąc pod uwagę wagę i znaczenie tego sektora w indeksie.
Perspektywy na drugą połowę roku
Analitycy prognozują marże na poziomie około 14,6% w drugiej połowie 2026 roku — to skromny spadek względem rekordowego II kwartału, ale wciąż wartość wysoka w ujęciu historycznym.
Szacunki prospektywne wskazują na oczekiwania utrzymania rentowności, choć nie na poziomach szczytowych napompowanych przez zyski inwestycyjne Alphabetu. Ponieważ zyski niezrealizowane z definicji pozostają niezrealizowane, podlegają możliwości odwrócenia. Gdy znacząca część rekordowej marży pochodzi z zysków księgowych na inwestycjach na wczesnym etapie, trwałość tego wkładu budzi uzasadnione pytania, nawet jeśli reszta indeksu nadal wykazuje szeroko zakrojoną siłę zysków.
Kluczowe napięcie dla inwestorów jest jasne: marże osiągają poziomy rekordowe, wzrost zysków jest konsekwentny, a wskaźnik przekroczeń szacunków pozostaje wysoki. Jednak gdy portfel inwestycyjny jednej spółki potrafi przesunąć rentowność całego indeksu o ponad pełny punkt procentowy, luka między wartościami nagłówkowymi a fundamentami wprowadza kruchość, która staje się widoczna dopiero wtedy, gdy wyniki odstające ulegają normalizacji.
S&P 500 jest bezsprzecznie rentowny. To, czy prawdziwa wartość wynosi 15,7%, czy 14,4%, to różnica o istotne konsekwencje.