Senat odrzuca ustawę CLARITY 49-50, zatrzymując próbę przejęcia przez krypto nadzoru nad rynkami USA
Najważniejsze informacje
- •Senat 15 września odrzucił ustawę CLARITY głosami 49-50 — o jeden głos za mało na większość i znacznie poniżej 60 głosów potrzebnych do zakończenia debaty.
- •Ustawa przeniosłaby główny nadzór nad rynkami aktywów cyfrowych z SEC do CFTC i stworzyłaby ramy dla stablecoinów, ochrony zdecentralizowanych finansów i klasyfikacji tokenów.
- •Po głosowaniu akcje Coinbase spadły o 12%, Circle o 13%, a Bitcoin w trakcie sesji o ponad 5%.
- •Upadek ustawy połączył demokratów powołujących się na obawy etyczne wobec raportowanych 1,4 miliarda dolarów zysków prezydenta Trumpa z krypto w 2025 roku ze sprzeciwem branży bankowej wobec przepisów pozwalających na stablecoiny przynoszące odsetki.
- •Przy wyborach średniokadencyjnych w listopadzie tuż za rogiem ustawatycznie nie ma drogi do wskrzeszenia w obecnym Kongresie — stanowisko egzekucyjne SEC pozostaje bez zmian, a USA mogą stracić przewagę na rzecz jurysdykcji takich jak UE z regulacją MiCA.

Senat USA 15 września odrzucił Digital Asset Market Clarity Act, przegrywając jednym głosem 49-50 i znacznie poniżej progu 60 głosów potrzebnego do dalszych prac — większości kwalifikowanej wymaganej przez izbę do zakończenia debaty nad większością ważnych ustaw. Porażka oznacza najpoważniejszą jak dotąd wpadkę agendy branży krypto w Waszyngtonie, przekreślając miesiące intensywnego lobbingu, setki milionów dolarów wydatków kampanijnych i starannie zbudowaną koalicję dwupartyjną.
Rynki finansowe zareagowały szybko. Coinbase, największa amerykańska giełda krypto, spadł o 12%, Circle — emitent stablecoina USDC — o 13%, a Bitcoin w trakcie sesji stracił ponad 5%, gdy inwestorzy przyswoili sobie utratę potencjalnej regulacyjnej deski ratunkowej.
Co ustawa CLARITY miała zrobić
Digital Asset Market Clarity Act, znana jako ustawa CLARITY, przeniosłaby główny nadzór nad rynkami aktywów cyfrowych z Securities and Exchange Commission do Commodity Futures Trading Commission. Kwestia właściwości rzeczowej leży w sercu amerykańskiej debaty o polityce krypto: SEC nadzoruje rynki papierów wartościowych i podejmowała kroki wobec firm krypto za niezarejestrowane oferty tokenów, podczas gdy CFTC nadzoruje kontrakty terminowe na towary i swapy. Poza zmianą właściwości ustawa dążyła do ustanowienia ram dla stablecoinów, okreśia ochrony protokołów zdecentralizowanych finansów (DeFi) oraz stworzenia jaśniejszych kategorii traktowania różnych typów tokenów w świetle prawa USA.
Ustawa wykazywała w tym roku realny rozmach, przechodząc w maju przez Senacką Komisję Bankową głosami 15-9 w sposób dwupartyjny — wynik, który dawał zwolennikom krypto podstawy, by oczekiwać tego samego w całym Senacie.
Dlaczego ustawa upadła
Koalicja, która zatopiła ustawę, była nieoczekiwaną parą: demokraci zaniepokojeni etycznymi kwestiami związków administracji Trumpa z zyskami z krypto połączyli siły z przeciwnikami z branży bankowej, których pretensje były całkowicie odrębne.
Przetasowanie po stronie demokratów było uderzające, ponieważ objęło senatorów, którzy wcześniej popierali ustawodawstwo dotyczące aktywów cyfrowych. Wśród nich senator Kirsten Gillibrand, współautorka wcześniejszych projektów regulacji krypto. Główny zarzut dotyczył przepisów etycznych, w szczególności obaw związanych z raportowanymi 1,4 miliarda dolarów zysków prezydenta Trumpa z kryptowalut w 2025 roku.
Lobby bankowe prowadziło równoległą kampanię. Tradycyjne instytucje finansowe dyskretnie, ale skutecznie działały przeciwko przepisom ustawy CLARITY, które pozwalałyby emitentom stablecoinów oferować produkty przynoszące odsetki — banki postrzegały to jako egzystencjalne zagrożenie dla bazy depozytów.
Aparat lobbingowy branży krypto, który według szacunków wydał od 100 do 225 milionów dolarów w ostatnich cyklach wyborczych, nie zdołał przełamać obu frontów jednocześnie.
Co dalej dla branży
Z wyborami średniokadencyjnymi w listopadzie tuż za rogiem szanse na wskrzeszenie ustawy w obecnym Kongresie są praktycznie zerowe. Bez kompleksowych ram SEC zachowuje obecne stanisko egzekucyjne, a firmy krypto pozostają w niezręcznej sytuacji budowania produktów bez jasnych zasad tego, co jest legalne — granice rynku wyznaczane będą w salach sądowych i działaniach egzekucyjnych, a nie ustawą.
Dwucyfrowe spadki akcji Coinbase i Circle sygnalizują coś głębszego niż pojedyncze rozczarowanie legislacyjne. Obie firmy wyceniały oczekiwanie rychłej pewności regulacyjnej, a Coinbase w szczególności głośno wzywał Kongres do działania, zamiast pozostawiać regulację krypto sądom.
Dla szerszego ekosystemu krypto przepisy dotyczące stablecoinów mogą okazać się najbardziej dotkliwą stratą. Stablecoiny — tokeny cyfrowe powiązane z tradycyjnymi walutami, takimi jak dolar — stały się kręgosłupem infrastruktury handlu krypto i są coraz ważniejsze dla płatności transgranicznych. Bez jasnych zasad określających, kto może je emitować i co mogą oferować, USA ryzykują utratę pozycji na rzecz jurysdykcji, które już ruszyły naprzód — przede wszystkim Unii Europejskiej, której regulacja Markets in Crypto-Assets daje licencjonowanym firmom jeden zbiór zasad w całym bloku, a także różnych azjatyckich centrów finansowych.
Być może najbardziej wymownym szczegółem jest to, jak szybko wyparował konsensus dwupartyjny. Wynik 15-9 w komisji w maju, który zamienił się w porażkę 49-50 na sali we wrześniu, sugeruje, że koalicja zawsze była krucha. Obawy etyczne dały wahającym się demokratom furtkę wyjścia, a lobby bankowe umiarkowanym republikanom powód, by nie naciskać na kolegów z drugiej strony izby do powrotu.