Ekspert łączy ryzyko importu „tajemniczego mięsa” ze spotkaniem w Białym Domu powiązanym z Melanią Trump
Najważniejsze informacje
- •Administracja Trumpa ogłosiła 90-dniowe zwolnienie z ceł, pozwalające na import do 300 000 ton metrycznych mielonej wołowiny do USA, przedstawiane jako sposób na obniżenie cen dla konsumentów.
- •Schlosser opisał ryzyka skażenia importowanej wołowiny, w tym środek przeciwpasożytniczy w wołowinie z Urugwaju i zakazany antybiotyk powiązany z zaburzeniami krwi w wołowinie z Argentyny.
- •W 2017 roku brazylijska policja przeprowadziła naloty na prawie 200 zakładów przetwórstwa mięsa w związku z zarzutami przekupywania inspektorów; zepsute mięso maskowano chemicznie i sprzedawano szpitalom, szkołom oraz eksportowano.
- •Schlosser powiązał to porozumienie importowe ze spotkaniem w Białym Domu z Joesleyem Batistą, właścicielem JBS i przyjacielem Melanii Trump, który trafił do więzienia za zapłacenie 186 milionów dolarów łapówek prawie 2 000 polityków.
- •Po spotkaniu w Białym Domu JBS uzyskał zgodę SEC na notowanie na New York Stock Exchange, o które zabiegał od prawie dekady.

Amerykanie mogą być narażeni na środki przeciwpasożytnicze i zakazane antybiotyki w kawałkach liczącego kilka lat, potencjalnie zepsutego mięsa po spotkaniu w Białym Domu udzielonym kontrowersyjnemu znajomemu Melanii Trump — wynika z nowej analizy.
Eric Schlosser, autor książki „Fast Food Nation”, napisał w poniedziałek komentarz dla „New York Times”, w którym zdecydowanie ostrzegł Amerykanów przed 660 milionami funtów taniego „tajemniczego mięsa” Donalda Trumpa. Według Schlosssera spotkanie w Białym Domu jest powiązane z tym, jak powstało porozumienie importowe. Schlosser od dziesięcioleci bada przemysłowy system żywnościowy, a jego książka z 2001 roku szczegółowo analizowała, jak łańcuchy dostaw fast foodów pozyskują i przetwarzają wołowinę, co nadaje jego ostrzeżeniom szczególną wagę w debatach o regulacjach branży mięsnej.
„To małe kawałki zamrożonego mięsa, które mogły być przechowywane w chłodniach za granicą przez lata” — napisał Schlosser. „To kwintesencja zwykłego przemysłowego mięsa, importowanego tutaj, by następnie trafić do ogromnych rozdrabniaczy, które łączą części z dziesiątek tysięcy sztuk bydła z wielu krajów, głównie na hamburgery typu fast food”.
Schlosser argumentował, że nieprzejrzyste pochodzenie tego mięsa stwarza ryzyko ze względu na problematyczne praktyki przetwórcze zagranicznych eksporterów mięsa. Jak podał, w wołowinie z Urugwaju wykryto środek przeciwpasożytniczy, a wołowina z Argentyny wielokrotnie dawała wynik pozytywny na obecność zakazanego antybiotyku, który może powodować poważne zaburzenia krwi.
Brazylia, największy eksporter wołowiny na świecie, ma jeszcze bardziej niepokojący bilans, zauważył Schlosser.
„W 2017 roku brazylijska policja federalna przeprowadziła naloty na prawie 200 zakładów przetwórstwa mięsa po zarzutach, że inspektorzy rządowi i politycy byli przekupywani, aby dopuścić do sprzedaży skażonej wołowiny” — napisał Schlosser. „Zepsute mięso traktowane kwasem askorbinowym i innymi chemikaliami, aby ukryć skażenie, sprzedawano w Brazylii szpitalom i szkołom, a także eksportowano”.
W sierpniu Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone pozwolą na wjazd do kraju do 300 000 ton metrycznych importowanej mielonej wołowiny bez zwykłego cła przez kolejne 90 dni, twierdząc, że obniży to ceny dla amerykańskich konsumentów.
Schlosser argumentował jednak, że bilans ekonomiczny nie będzie korzystny dla amerykańskich hodowców bydła ani konsumentów, lecz dla firm przetwórstwa mięsa i sieci fast food.
Dlatego Schlosser wydał swoim czytelnikom zdecydowane ostrzeżenie.
„Jeśli chcesz zjeść hamburgera, sugeruję udać się do lokalnego rzeźnika, a nie do supermarketu, zamówić kawałki amerykańskiej wołowiny i poprosić o zmielenie ich na miejscu” — napisał. „W przeciwnym razie naprawdę nie ma sposobu, by wiedzieć, co jest w twoim mięsie ani przez ile granic międzynarodowych musiało przejść, zanim trafiło na twój talerz”.
Dlaczego więc Trump zawarł tę problematyczną umowę?
Schlosser ma interesującą teorię: miało to wynikać ze spotkania w Białym Domu między Trumpem a Joesleyem Batistą, właścicielem mięsnego giganta JBS, który trafił do więzienia w Brazylii za zapłacenie 186 milionów dolarów łapówek prawie 2 000 polityków.
„Pan Batista uzyskał spotkanie w Białym Domu w listopadzie ubiegłego roku... dzięki swojej przyjaźni z Melanią Trump” — napisał Schlosser. „Niedługo potem JBS otrzymał zgodę od Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na notowanie na giełdzie New York Stock Exchange, przywilej, o który firma zabiegała przez prawie dekadę”.