AktualnościMakroAnthony Scaramucci wspomina moment, w którym uznał administrację Trumpa za destrukcyjną

Anthony Scaramucci wspomina moment, w którym uznał administrację Trumpa za destrukcyjną

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Scaramucci opisuje pierwszą administrację Trumpa jako podzieloną na wrogie frakcje, które często przekazywały mediom informacje na swój temat.
  • Twierdzi, że jego gotowość do szczerego mówienia Trumpowi, co myśli, stała się niemile widziana po objęciu przez Trumpa prezydentury i przyczyniła się do jego odwołania ze stanowiska dyrektora ds. komunikacji.
  • Scaramucci wspomina, że radca prawny Białego Domu Don McGahn wyjaśnił, iż Kongres może odrzucić prezydenckie weto większością kwalifikowaną.
  • Jego krytyka traktowania demokratycznych parlamentarzystów przez Trumpa doprowadziła ostatecznie do zerwania więzi zarówno z Trumpem, jak i z Partią Republikańską.
Anthony Scaramucci wspomina moment, w którym uznał administrację Trumpa za destrukcyjną

Zredagowany fragment nowej książki Anthony’ego Scaramucciego All the Wrong Moves, opublikowany w sobotnim wydaniu The Guardian, opisuje, jak szybko były dyrektor ds. komunikacji Donalda Trumpa dostrzegł chaos panujący w pierwszej administracji Trumpa.

„Praca dla Trumpa nie była po prostu wielkim błędem. Dała mi możliwość popełnienia wielu innych wielkich błędów. Stałem się dzięki nim sławny, a w wyniku ich konsekwencji całe moje życie wyglądało tak, jakby miało się rozpaść” — powiedział Scaramucci. Obecnie jest zdecydowanym i głośnym krytykiem swojego byłego pracodawcy.

Scaramucci powiedział, że szybko doszedł do wniosku, iż administracja była podzielona na wrogie, nieszczelne silosy.

„Trump zaproponował mi stanowisko dyrektora Office of Public Liaison, jednostki Białego Domu zajmującej się kontaktami z grupami interesów. Reince Priebus, szef kancelarii Trumpa, zablokował tę nominację. Steve Bannon, główny strateg, również sprzeciwiał się mojej pracy w Białym Domu. Byłem typowym tradycyjnym umiarkowanym republikaninem, mającym kontakty z córką Trumpa Ivanką i jej mężem Jaredem Kushnerem” — powiedział Scaramucci.

Opisał grupę Kushnera jako jeden z silosów, a Priebusa jako reprezentanta drugiego, skupionego wokół Republican National Committee. Bannon, jak stwierdził, reprezentował skrajnie prawicowe skrzydło MAGA. Grupy były wzajemnie wrogie, a Priebus i Bannon nieustannie przekazywali mediom informacje na swój temat, ale zgadzali się, że Scaramucci nie powinien mieć bliskiego dostępu do Trumpa.

Scaramucci powiedział później, że Priebus i Bannon próbowali odsunąć go na bok, proponując mu stanowisko ambasadora. Przed ogłoszeniem decyzji w Gabinecie Owalnym poprosili go o spotkanie w biurze szefa kancelarii.

„Spotkałem się więc z nimi w biurze szefa kancelarii i nazwałem ich (CENSORED), którzy donosili na siebie nawzajem i szkodzili prezydentowi. Innymi słowy, już wtedy sprawy nie układały się dobrze” — powiedział Scaramucci. Określa siebie jako „front stabber”.

Po objęciu stanowiska dyrektora ds. komunikacji Scaramucci otrzymał telefon od jednego z pracowników Kapitolu, który ostrzegł go, że zbyt dobrze wykonuje swoją pracę.

„Zwracasz na siebie zbyt dużą uwagę. Mówisz pełnymi zdaniami. Trump cię … zwolni. Uważaj”. Pomyślałem wtedy: „Nigdy więcej nie urządzę konferencji prasowej”. Ale to nie mogło zadziałać. Nie potrafiłem odczytać sytuacji. To znaczy, nie potrafiłem odczytać Trumpa” — powiedział Scaramucci.

Dodał, że nastawienie Trumpa wobec niego zmieniło się po zwycięstwie w wyborach prezydenckich. Jak powiedział Scaramucci, podczas kampanii mógł otwarcie krytykować decyzje Trumpa.

„Podczas kampanii, kiedy uważałem, że Trump robi coś głupiego, mówiłem: „To jest … głupie”. A on patrzył na mnie i pytał: „Dlaczego to jest głupie?”. Jeśli się ze mną zgadzał, nie robił tego, a jeśli się nie zgadzał, nadal to robił” — powiedział Scaramucci.

Według relacji Scaramucciego Trump powiedział Jaredowi Kushnerowi, że Scaramucci przypomina mu ojca Kushnera, Freda Trumpa. Scaramucci stwierdził, że mówił to, co myślał, był „typowym nowojorczykiem” i samodzielnie dorobił się pieniędzy, zamiast odziedziczyć je po ojcu. Z tych powodów, jak powiedział, Trump szukał jego opinii.

Jednak pozostawanie szczerym po wyborze Trumpa okazało się błędem — powiedział Scaramucci. „Teraz widzę, że od razu doprowadzało go to do furii. Był prezydentem Stanów Zjednoczonych. Oczekiwał, że każdy, z kim rozmawiał, będzie schlebiał mu z całkowitą uniżonością. Wtedy tego nie dostrzegałem” — powiedział.

Scaramucci wspominał, że doradzał Trumpowi, by nie wetował ustawy o sankcjach wobec Rosji związanych z ingerencją w wybory, ponieważ została przyjęta przez „jego własny zespół” republikanów.

„Spojrzał mi prosto w twarz. „Nie mogą tego zrobić. Jestem prezydentem Stanów Zjednoczonych”. „Mogą to zrobić” — odpowiedziałem. Wtedy przerabialiśmy materiał z wiedzy o społeczeństwie dla ósmej klasy. Podniósł telefon i zadzwonił do radcy prawnego, Dona McGahna. McGahn, prawdopodobnie równie zaskoczony jak ja, że musi mu to wyjaśniać, potwierdził, że przy większości kwalifikowanej Kongres może odrzucić prezydenckie weto”.

Ta rozmowa, jak relacjonuje ją Scaramucci, pokazała również, że konstytucyjne uprawnienia Kongresu do odrzucenia weta ograniczają prezydencką władzę nad ustawodawstwem.

Wkrótce potem Kushner powiedział Scaramucciemu, że „wprawił Trumpa w zakłopotanie i prawdopodobnie straci pracę”. Scaramucci rzeczywiście ją stracił.

Do 2019 roku, jak powiedział Scaramucci, nieustanne zmiany stanowiska Trumpa w kwestiach politycznych utrudniały obronę prezydenta. „Trump wykorzystywał cierpienie ludzi dla własnych narcystycznych i szkodliwych celów” — powiedział.

Krytyka Scaramucciego dotycząca żądania Trumpa, by niektórzy demokratyczni parlamentarzyści „wrócili” do krajów, z których pochodzą, doprowadziła do tego, co sam nazwał „wojną ogniową” na Twitterze. Spór skłonił go do zerwania zarówno z Trumpem, jak i Partią Republikańską.

„Wybrał bezbronną wielką partię, moją partię, zaatakował ją i przeprowadził transakcję fuzji i przejęcia. Nawet gdy odchodziłem z partii, przemianowana Trump-GOP rosła w siłę. Tacy ludzie jak Henry Kissinger i Dick Cheney zaczęli odchodzić. A tacy jak Marco Rubio zaczęli angażować się w pełni” — powiedział Scaramucci.

Stwierdził, że to doświadczenie zmusiło go do osobistej i politycznej rewizji poglądów.

„Gdybym przez to nie przeszedł, gdybym nie został zmuszony do moralnego i egzystencjalnego rozliczenia, nigdy nie doszedłbym do poglądów na temat naszego kraju i naszego kryzysu, które mam dziś” — powiedział Scaramucci. „Jestem bardziej empatyczny, bardziej świadomy psychologicznie; lepiej znam samego siebie. Dostrzegam kruchość innych — a także własną. Uwierzyłem Trumpowi i niemal straciłem samego siebie.”