Sanders wzywa Trumpa, by „dawał przykład”, gdy rośnie sprzeciw wobec centrów danych Big Tech w całym kraju
Najważniejsze informacje
- •Najnowszy sondaż wykazał, że 75% Amerykanów sprzeciwia się budowie dużego centrum danych w swojej społeczności, a 61% mówi o zdecydowanym sprzeciwie.
- •Trump wielokrotnie twierdził, że społeczności i lokalni liderzy powinni chcieć centrów danych, a Sanders wezwał go, by „dawał przykład” i zbudował jedno w Mar-a-Lago.
- •Proponowane hyperskalowe centrum danych Project Tango w hrabstwie Palm Beach spotkało się z krytyką z powodu zużycia wody, zanieczyszczenia powietrza, kosztów energii i możliwych szkód dla mokradeł.
- •Komisja hrabstwa Palm Beach głosowała 5-1 przeciwko proponowanej rozbudowie po 12 godzinach publicznych wysłuchań.
- •Ponieważ nie ma federalnych standardów lokalizacji, o projektach centrów danych decydują głównie lokalni i stanowi urzędnicy.

Senator Bernie Sanders (I-Vt.) w piątek wezwał prezydenta Donalda Trumpa, by „dawał przykład”, po tym jak Trump oświadczył w tym tygodniu, że każda społeczność w Ameryce powinna chcieć centrum danych, mimo narastającego w całym kraju sprzeciwu wobec rozbudowy centrów danych przez Big Tech.
„Trump uważa, że każda społeczność w Ameryce powinna przyjąć centrum danych”, powiedział Sanders. „Świetny pomysł. Daj przykład. Niech twój przyjaciel Elon zbuduje jedno w Mar-a-Lago.”
Sondaże wielokrotnie pokazywały, że mieszkańcy Stanów Zjednoczonych nie czują się komfortowo z szybkim rozwojem centrów danych, które duże firmy technologiczne budują, aby obsługiwać moc obliczeniową i energię potrzebną dla sztucznej inteligencji oraz coraz bardziej cyfrowego świata.
W całym kraju pojawiają się lokalne protesty przeciw planom tworzenia dużych centrów danych bez odpowiednich zabezpieczeń i regulacji, co uczyniło z tej kwestii jeden z głównych tematów kampanii przed wyborami połówkowymi. Ponieważ Stany Zjednoczone nie mają kompleksowych federalnych zasad określających, gdzie takie obiekty mogą być lokalizowane, decyzje te należą w dużej mierze do komisji hrabstw, rad miast i stanowych regulatorów energetycznych — przez co każde lokalne głosowanie staje się kluczową areną sporu o rozwój tej branży. Głębokie kieszenie Doliny Krzemowej — w tym gigantów technologicznych takich jak Google, OpenAI, Meta i inne potęgi — zaczęły być postrzegane jako przeciwnicy gotowi wydawać miliony na darowizny wyborcze i lobbing, by skłaniać kandydatów i ustawodawców do popierania ich nastawionych na zysk celów. Kilka z tych firm ogłosiło wielomiliardowe programy rozbudowy mocy obliczeniowej stojącej za ich produktami AI, a popyt ten napędza obecną falę budowy.
W Kongresie Sanders przewodził wezwaniom do głębszej debaty nad wpływem AI, domagając się, by każda rozbudowa tej technologii, w tym budowa centrów danych, była prowadzona z uwzględnieniem przede wszystkim zdrowia pracowników, społeczności i całego społeczeństwa.
Opublikowany w czwartek sondaż wykazał, że 75% Amerykanów sprzeciwia się budowie dużego centrum danych w swojej społeczności, a 61% z nich powiedziało, że sprzeciwia się „zdecydowanie”.
W lipcu Trump powiedział, że lokalni wybrani urzędnicy muszą przekonać swoich wyborców, iż centra danych są dla nich korzystne, a sprzeciw nie ma sensu. „Nie da się z tym walczyć” — powiedział Trump. „Trzeba iść z tym.”
Zapytany na początku tego tygodnia o narastający sprzeciw, Trump zasugerował, że ludzie nie wiedzą, co jest dla nich dobre, mówiąc: „Gdybym był burmistrzem miasta albo gubernatorem stanu i miałbym szansę sprowadzić dużą fabrykę, fabrykę AI albo centrum danych, zdecydowanie bym tego chciał.” Trump powiedział, że branża potrzebuje lepszego public relations, ale nie wspomniał o potrzebie silniejszych regulacji ani o lepszych sposobach, w jakie korporacje stojące za tymi centrami mogłyby rzeczywiście łagodzić uzasadnione obawy ludzi.
Trump: "Gdybym był burmistrzem miasta albo gubernatorem stanu i miałbym szansę sprowadzić duże centrum danych, zdecydowanie bym tego chciał" pic.twitter.com/9caqZ8L76b — Aaron Rupar (@atrupar) August 19, 2026
W piątek Trump został ponownie zapytany o swoje poparcie dla centrów danych i powiedział praktycznie to samo.
Trump: „Gdybym był społecznością, chciałbym centrum danych.” To zostało całkowicie niedostatecznie opisane, ale powód, dla którego Trump promuje centra danych, jest taki, że na nich zarabia. Jego dokumenty finansowe pokazują, że posiadał lub handlował akcjami spółek o wartości milionów dolarów… pic.twitter.com/KbicUGBrYn — Power to the People ☭🕊 (@ProudSocialist) August 21, 2026
To właśnie te komentarze najwyraźniej skłoniły Sandersa i innych krytyków do potępienia stanowiska Trumpa jako nieszczerego albo oderwanego od rzeczywistości.
Choć hrabstwo Palm Beach jest domem dla wielu stosunkowo małych centrów danych — które są powszechne w całych Stanach Zjednoczonych — nie ma tam dużych ani hyperskalowych centrów danych, czyli takich, które budzą w całym kraju największą uwagę i sprzeciw.
Jak podał The Guardian, propozycja „ogromnego” hyperskalowego centrum danych w hrabstwie Palm Beach, znana jako Project Tango, dobrze pokazuje, dlaczego takie projekty budzą tak duże kontrowersje, głównie ze względu na możliwy wpływ na jakość powietrza i wody, a także na potencjalne zużycie zasobów wodnych i wzrost kosztów energii dla lokalnych odbiorców mediów komunalnych.
„Lokalni ekolodzy ostrzegają, że proponowane centrum danych o mocy 600MW w zachodniej części hrabstwa Palm Beach może uszkodzić mokradła” — napisała gazeta — „które rząd federalny i stan Floryda łącznie wydały 6 mld dolarów na odtworzenie po dziesięcioleciach osuszania i zabudowy”.
Przeciwnicy Project Tango — w tym nauczyciele, właściciele domów, działacze na rzecz ochrony przyrody i lokalni ustawodawcy — wskazują na zagrożenia dla lokalnej wody pitnej, zakwity glonów w pobliskim, wrażliwym ekosystemie Everglades, wzrost zanieczyszczenia powietrza oraz obawy o wpływ na zdrowie i domowe budżety.
„Nie chcemy, żeby nasze rachunki wzrosły, ale chodzi o coś więcej” — wyjaśniła The Guardian Sue Ellen Loyzelle, mieszkająca w planowanej społeczności Arden obok miejsca projektu Project Tango i będąca członkinią założycielką Western Palm Beach Community Alliance.
„Wolałabym, żeby ich w ogóle nie było” — powiedziała — ale jeśli „miałoby być jedno, musiałoby być daleko od domów ze względu na hałas i skutki zdrowotne związane z zanieczyszczeniem powietrza. A woda — nie sądzę, żeby Floryda była w stanie to udźwignąć gdziekolwiek, biorąc pod uwagę problemy z wodą.”
15 lipca, po 12 godzinach publicznych wystąpień mieszkańców — z których większość była oburzona propozycją, w tym wielu identyfikujących się jako Republikanie politycznie zbliżeni do Trumpa — komisarze hrabstwa głosowali 5-1 przeciwko proponowanej rozbudowie.
Bez federalnych standardów lokalizacji rozwój tych inwestycji jest rozstrzygany głos po głosie w hrabstwach i legislaturach stanowych — a także zależy od tego, czy Kongres odpowie na apele takie jak ten Sandersa o egzekwowalne zabezpieczenia; to pytanie będzie towarzyszyć kandydatom aż do wyborów połówkowych.
Trump uważa, że każda społeczność w Ameryce powinna przyjąć centrum danych. Świetny pomysł. Daj przykład. Niech twój przyjaciel Elon zbuduje jedno w Mar-a-Lago. — Bernie Sanders (@BernieSanders) August 21, 2026