Rosyjski atak dronem na skład amunicji pod Kijowem zabija 37 osób, najkrwawszy atak wojny w tym roku
Najważniejsze informacje
- •Rosyjski dron uderzył w skład amunicji w Myli na zachód od Kijowa, zabijając 37 osób w najkrwawszym ataku wojny w tym roku.
- •Uszkodzono co najmniej 50 budynków mieszkalnych, a ponad 370 osób ewakuowano; 34 z ofiar śmiertelnych były mieszkańcami domu opieki dla osób starszych i niepełnosprawnych.
- •Prezydent Zełenski powiedział, że wszczęto postępowanie karne, obwiniając zaniedbanie przy składowaniu materiałów wybuchowych w pobliżu domów.
- •Rosyjskie ataki na obwód chersoński w sobotę zabiły dwie osoby i raniły 27, w tym dziecko.
- •Ukraina obecnie średnio wystrzeliwuje ponad 300 dalekosiężnych dronów dziennie i dąży do osiągnięcia 1000, według Zełenskiego.

Rosyjski dron uderzył w skład na zachód od Kijowa, w którym – jak twierdzą ukraińscy urzędnicy – przechowywano pociski, miny i inną amunicję, wywołując potężne eksplozje i pożary, które przeszły przez dziesiątki pobliskich domów i budynków oraz zabiły 37 osób.
Piątkowy nocny atak na magazyn w Myli, wiosce w obwodzie buchanskim, był najkrwawszym atakiem wojny w tym roku. Doszło do niego drugiego z trzech dni niemal całodobowych rosyjskich uderzeń, które poważnie zakłóciły życie w Kijowie i wokół ukraińskiej stolicy. Obwód buchanski był także miejscem niektórych z najwcześniejszych i najbardziej znanych okrucieństw wojny w 2022 roku, wkrótce po tym, jak Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę w lutym tamtego roku.
Ataki na stolicę, a w mniejszym stopniu także na pozostałą część Ukrainy, są niemal nieprzerwane od czwartku. Kijowscy urzędnicy twierdzą, że Rosja gromadzi zapasy rakiet i co kilka dni przeprowadza duże ataki, licząc na wyczerpanie ukraińskiej obrony samą skalą uderzeń.
Uderzenie w skład spowodowało pożary, które rozprzestrzeniły się na domy i uszkodziły co najmniej 50 budynków mieszkalnych, powiedział Tymur Tkaczenko, kierujący lokalną regionalną administracją wojskową. Później lokalne media cytowały go, gdy mówił, że 34 spośród zabitych były mieszkańcami domu opieki dla osób starszych i niepełnosprawnych. Ewakuowano ponad 370 osób.
Eksplozje wstrząsnęły Myłą, zmuszając ludzi do gorączkowego szukania schronienia.
„Około 20:00 dron uderzył gdzieś w magazyn, a potem zaczęła się detonacja” – powiedział The Associated Press mieszkaniec wsi Ołeksandr Wodołaz. „Nikt nie wiedział, że składowano tam broń”.
Inna mieszkanka, Żanna Kravczuk, powiedziała, że ma wiele pytań o to, co się stało.
„Dlaczego taka broń ... jest w magazynach, a nie na linii frontu, gdzie mogłaby pomóc?” – powiedziała.
Gdy załogi ratunkowe spieszyły, by ewakuować ludzi i ugasić pożary, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał atak „straszną sytuacją” i powiedział, że wygląda on na rezultat „strasznego zaniedbania ze strony tych, którzy przechowywali materiały wybuchowe tuż obok ludzi”. Zwrócił uwagę, że prawo Ukrainy zakazuje składowania amunicji w pobliżu domów i poinformował, że wszczęto postępowanie karne.
„Ci, którzy dopuścili do takiej sytuacji, muszą ponieść odpowiedzialność za swoje decyzje” – powiedział prezydent.
Kijów bada skład zaatakowany w uderzeniu
W sobotnim wpisie w mediach społecznościowych Zełenski doprecyzował sytuację: „Pierwsze uderzenie nastąpiło w miejsce składowania amunicji, które zdecydowanie nie powinno się tam znajdować — obiekt magazynowy Sił Obronnych. Doszło do detonacji pocisków, min, innej amunicji i dronów”.
Premier Ukrainy Serhij Korecki nie podał, co znajdowało się w magazynie, ale nawiązał do lipcowego ataku na podkijowskie Wysznewe, w którym trafiono w skład amunicji, zabijając 22 osoby i wywołując detonacje oraz pożary, które przetoczyły się przez pobliskie domy.
„Niestety, już widać, że straszna tragedia w Wysznewem nie stała się nauczką” – powiedział Korecki. „W piątym roku pełnoskalowej inwazji popełnianie tych samych błędów jest przestępczym zaniedbaniem. I wszyscy winni, bez wyjątku, muszą zostać surowo ukarani, aby takie sytuacje się nie powtarzały”.
Liczba 37 ofiar śmiertelnych przewyższyła 31 zabitych w ataku z 2 lipca na Kijów, który był najkrwawszym uderzeniem wojny w 2026 roku.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że uderzyło w skład w Myli, gdzie przechowywano komponenty i dopalacze startowe do dronów dalekiego zasięgu. Poinformowało też o atakach na porty w Mikołajowie i Izmailu oraz na centrum logistyczne i obiekty magazynowe, w których przechowywano części do ukraińskich pocisków manewrujących Flamingo w obwodzie kijowskim.
Rosyjskie drony odrzutowe stanowią problem dla Kijowa
Rosyjskie ataki uszkodziły w sobotę domy i bloki mieszkalne w południowym obwodzie chersońskim, zabijając dwie osoby i raniąc 27 kolejnych, w tym dziecko – podał w oświadczeniu Ołeksandr Prokudin, szef administracji obwodowej.
Prokudin powiedział wcześniej w tygodniu, że Rosja nasiliła ataki na infrastrukturę krytyczną w regionie, który jest w około 70% pod rosyjską kontrolą. Zaapelował również do dziesiątek tysięcy mieszkańców o przeniesienie się do bezpieczniejszych regionów z powodu możliwości długotrwałych przerw w dostawach prądu i ogrzewania tej zimy.
Chociaż urzędnicy nie powiedzieli, czy były użyte w ataku na magazyn, Rosja znacząco zwiększyła wykorzystanie dronów odrzutowych, a ich liczba będzie nadal rosnąć, ponieważ Moskwa dostrzega ich skuteczność – powiedział w piątek dziennikarzom Paweł Palisa, zastępca szefa biura prezydenta Ukrainy. Drony odrzutowe lecą szybciej niż wolniejsze modele śmigłowe, które dominowały w rosyjskich kampaniach dalekiego zasięgu, co utrudnia ich zestrzelenie przez istniejącą obronę przeciwlotniczą i drony przechwytujące.
„Środki ataku zawsze wyprzedzają środki obrony. Z pewnością będziemy musieli się dostosować. To potrwa” – powiedział Palisa. Dodał, że obecnie dostępne dla Ukrainy drony przechwytujące, które teoretycznie mogłyby przechwytywać drony odrzutowe, nie wykazały jeszcze oczekiwanej skuteczności, choć Ukraina pracuje nad rozwiązaniami.
Ukraina zapowiada zwiększenie dalekosiężnych uderzeń
Tymczasem Ukraina w ostatnich miesiącach nasiliła dalekosiężne ataki na rosyjskie zakłady zbrojeniowe i instalacje energetyczne. Ataki te, wykonywane przy użyciu krajowej produkcji dronów, mają ograniczyć źródło finansowania rosyjskiej wojny i sprawić, by Rosjanie odczuli jej skutki.
W piątkowym wieczornym wystąpieniu do narodu Zełenski powiedział, że Kijów liczy na zwiększenie dalekosiężnych uderzeń do poziomu 1000 startów dronów dziennie.
„Obecnie średnio wykonujemy ponad 300 naszych dalekosiężnych sankcji” – powiedział Zełenski, używając swojego określenia dla kijowskich dalekosiężnych ataków, które ostatnio celowały także w rosyjskich dużych sprzedawców internetowych. „Musi być ich więcej. Mamy bardzo konkretny cel i go osiągniemy”.
Rosyjskie siły zniszczyły w nocy 313 ukraińskich dronów – podało w sobotę rosyjskie Ministerstwo Obrony.
Ukraińskie ataki dronowe raniły 11 osób w rosyjskim obwodzie rostowskim – powiedział gubernator Jurij Sliusar. Wpisując się w mediach społecznościowych, dodał, że dziewięć osób trafiło do szpitala, w tym czworo dzieci.
Zobacz więcej
P. Co się stało w rosyjskim ataku dronem w Myli pod Kijowem?
P. Dlaczego ukraińscy urzędnicy powiedzieli, że atak na skład w Myli był tak śmiercionośny?
P. Jak atak na Myłę wpisuje się w szerszą falę rosyjskich uderzeń na Ukrainę?