Reform UK zabiega o City podczas pierwszego Business Day, ale skandal dotyczący darowizn osłabia ofensywę uroków
Najważniejsze informacje
- •Szef polityki Reform UK dr James Orr oraz najbliższy współpracownik Faraga Dan Jukes zostali zawieszeni po tym, jak akcja z ukrytą kamerą Channel 4 News ukazała pozornie aranżowanie przez nich zagranicznej darowizny 35 000 funtów przez pośrednika, co jest zabronione brytyjskim prawem wyborczym.
- •Rzecznik gospodarczy Robert Jenrick zasygnalizował, że partia nie popiera podwyżek podatków dla banków, i zapowiedział komunikat o deregulacji obejmującej wymogi kapitałowe i ring-fencing, a także przepisanie oferty Britannia Card dla zamożnych zagranicznych inwestorów.
- •Farage odrzucił nagrania z ukrytej kamery jako „luźne gadanie w pubie” i upierał się, że Reform nie przyjęły pieniędzy nielegalnymi metodami, a przewodniczący partii Lee Anderson stwierdził, że dwaj zawieszeni urzędnicy nie wrócą na szczyt partii.
- •Przedstawiciele branży narzekali, że nie mogą umówić spotkań z Reform, co podkreśla brak w partii instytucjonalnych relacji z biznesem, które Laburzyści, Konserwatyści i Liberalni Demokraci budowali przez dekady.
- •Reform pozostają na szczycie sondaży mimo miesięcy kontroli darowizn, a Jenrick planuje przedbudżetową trasę po Londynie i Nowym Jorku, by spotykać się z szefami finansjery – jednak możliwe postępowania Komisji Wyborczej i policji mogą skłonić biznes do postawy wyczekującej.

Działacze Reform UK liczą na to, że pierwszy w historii partii Business Day przyniósł wymierne korzyści podczas konferencji. Maurício Alencar relacjonuje dramatyczne 72 godziny w Birmingham i pyta, czy szefowie branż opuścili je zadowoleni z tego, co usłyszeli i zobaczyli.
Poproszony o hasło zbiorcze opisujące filozofię gospodarczą Reform, guru polityczny dr James Orr odpowiedział, że najlepszym określeniem jest „Nowa Prawica”. Jest to jednak również, częściowo, ponowne ujawnienie się „starej prawicy”, rozmyślał ten naukowiec z Cambridge i wielbiciel JD Vance'a podczas czwartkowego popołudniowego wydarzenia. Nie „hiper-thatcheryzm”, nie nacjonalizm, lecz „patriotyzm” oparty na „podstawowej miłości do domu”. Nowa Prawica to – jego słowami – „odzyskanie tego, co można nazwać polityką nadziei” oraz „pielęgnowanie pierwszej osoby liczby mnogiej – poczucia my”.
To nie jest prosta wiadomość do przekazania szefom branż, którzy płacą setki funtów za udział w inauguracyjnym Business Day Reform. Tym mniej jasne jest, czy Nowa Prawica pozostaje guidującą ideologią partii po tym, jak Orr opuścił ją – w trakcie samej konferencji – w cieniu zarzutów.
Lobbyści od dawna mają trudności ze zrozumieniem gospodarczej wizji partii. Jedno ze źródeł przypomniało, że grupie doradców kazano kiedyś przygotować prezentację dla inwestorów z City z tematem wypracowania: „Wyjaśnij niekoherencję polityki gospodarczej Reform”. Ta trudność ma znaczenie dla partii, która obecnie notuje na tyle silne wyniki w sondażach, że finansistom trudno ją ignorować – nawet jeśli nie potrafią oni łatwo określić, co zrobiłaby u władzy.
Zapewnienia Jenricka dotyczące biurokracji i podatków
Wielu przedstawicieli usług finansowych obecnych na konferencji zabrało otuchę to, co mówił o regulacjach i podatkach Robert Jenrick, rzecznik gospodarczy partii. Delegaci bankowi byli szczególnie zaciekawieni przesłaniem Jenricka dla City po tym, jak Nigel Farage powiedział w tym roku w Davos, że opodatkowałby banki, bo ich nie lubi.
Choć Jenrick nie wykluczył całkowicie poparcia wyższego podatku dla banków – i podkreślał, że nie ma obecnie żadnego zobowiązania – źródła twierdzą stanowczo, że partia nie popiera podwyżek podatków. Bardziej prawdopodobne, że partia trzymać się będzie obietnicy zniesienia przez Bank of England płatności odsetkowych od rezerw banków komercyjnych – polityki, która uwolniłaby banki od znacznych rocznych kosztów, ale była krytykowana za potencjalny wpływ na transmisję polityki pieniężnej.
Jenrick, przed wejściem do polityki prawnik w City, zasygnalizował też zapowiedź dla sektora usług finansowych i profesjonalnych, obejmującą deregulację obszarów takich jak wymogi kapitałowe i ring-fencing – reżim wprowadzony po kryzysie finansowym 2008 roku w celu oddzielenia bankowości detalicznej od bardziej ryzykownych działalności inwestycyjnych. Partia zamierza również przepisać na nowo Britannia Card, swoją ofertę dla zamożnych zagranicznych inwestorów, którzy opuścili kraj. A Reform może w ogóle nie musieć martwić się podatkami bankowymi: źródła z City twierdzą, że szanse partii są nikłe, gdy kanclerz John Healey przygotowuje się do przedstawienia budżetu.
Śledztwo Channel 4 News niepokoi szefów biznesu
Zabieganie o biznes przez Orra, Jenricka i szerszy zespół Reform zaczynało się układać, dopóki nie zaczęły pojawiać się pęknięcia. Gdy przedstawiciele branży wypełniali dużą salę na kolację z Faragem i innymi czołowymi postaciami partii, Channel 4 News zaczął emitować swoje głośne śledztwo. Akcja z ukrytą kamerą, przeprowadzona przez aktywistów pod przykrywką, sfilmowała Orra i Dana Jukesa – znanego jako najbliższego współpracownika Faraga – pozornie aranżujących zagraniczną darowiznę przez pośrednika, wraz z chełpliwościami o tym, jak łatwo ujdzie to na sucho. Zgodnie z brytyjskim prawem wyborczym darowizny polityczne ze źródeł zagranicznych są zabronione, a partie muszą weryfikować dopuszczalność darczyńców, dlatego takie zarzuty rutynowo przyciągają kontrolę regulatorów.
Farage zachował zimną krew, żartując ze starć z zarządami spółek z FTSE 250, w tym Vodafone i Serco, choć jedna z osób na kolacji powiedziała, że wyglądał na mniej energicznego niż zwykle. Za zamkniętymi drzwiami urzędnicy gorączkowo gospodarowali skutkami afer y. Następnego dnia ogłoszono, że Orr i Jukes zostali zawieszeni w oczekiwaniu na śledztwo, a przewodniczący partii Lee Anderson powiedział nadawcom, że nie wrócą na szczyt partii.
Na konferencji prasowej, która miała pokazać umowę Faraga z Jordanem Bardellą z francuskiego Zjednoczenia Narodowego w sprawie zatrzymania przekraczania kanału przez małe łodzie, lider Reform musiał zamiast tego odpierać pytania o finanse partii i domniemane postępowanie dwóch wysokich urzędników. Odrzucił nagrania jako „luźne gadanie w pubie” i upierał się, że Reform nie przyjęły pieniędzy nielegalnymi metodami.
Reform UK w rundzie pościgowej
Śledztwo wytrąciło z równowagi część działaczy partii. Źródło powiązane z Reform nie mogło zrozumieć, dlaczego Orr i Jukes podjęliby tak ogromne ryzyko dla proponowanej darowizny 35 000 funtów, skoro partia zwiększyła już swoje rezerwy głównie dzięki darowiznom od inwestorów kryptowalutowych Bena Delo i Christophera Harborne'a. Inna osoba stwierdziła, że sprawa nie pomogła partii, która stara się ugruntować swoje polityki i budować relacje z ludźmi biznesu już teraz niechętnie przekazującymi Reform pieniądze.
Ta sytuacja uwypukliła niektóre paradoksy w agendzie Reform. Farage mówi, że partia jest niesłusznie atakowana, jest jednak gotów przyznać, że niektórzy urzędnicy mogli dopuści się wykroczeń – co potwierdzi śledztwo. Jenrick mówi, że partia przedstawi budżet w ciągu pierwszych 100 dni, a jednak w jej podejściu do zamożnych i słabszych nadal występują sprzeczności. Orr upiera się, że za Reform stoi intelektualna filozofia, ale jego nowo zbudowany zespół kilkunastu ekspertów od polityki nie ma już szefa, który by nim pokierował. Reform atakowały Healeya za brak zobowiązania do zwiększenia wydatków na obronność, a jednocześnie partia nie ma wyznaczonego rzecznika ds. obronności.
Standardową obroną tego wszystkiego było to, że Reform wciąż rośnie, łata luki i stara się stać bardziej profesjonalną organizacją. Istniały nadzieje, że tegoroczna, znacznie większa konferencja pokaże partię, która wygląda wiarygodnie, i wielu przedstawicieli branży faktycznie wypowiadało się o wydarzeniu pozytywnie. Jednak organizatorzy niektórych wydarzeń pobocznych powiedzieli, że ich panele zostały przeniesione na główną scenę w ostatniej chwili, a inni narzekali na biurokrację przy umawianiu działaczy Reform do wystąpień – nawet po tym, jak przedstawiciele partii osobiście zgodzili się wziąć udział w otwartych dyskusjach.
Szefowie City wciąż czekają na spotkania
Jedna z czołowych postaci grupy branżowej, regularnie rozmawiająca z ministrami rządu i mogąca stać się ważnym sojusznikiem Jenricka i Tice'a, była rozczarowana brakiem jakichkolwiek spotkań z Reform. Nie była to skarga odosobniona, wskazuje ona na przepaść między sposobem działania ludzi z Reform a trzema głównymi partiami – Laburzystami, Konserwatystami i Liberalnymi Demokratami – w prowadzeniu Business Days. Ugruntowane partie mają dekady instytucjonalnych relacji z organizacjami branżowymi i grupami lobbystycznymi – maszynerii, której Reform dopiero muszą zbudować.
Pozostaje jednak czas na zaangażowanie poza konferencją. Jenrick ma ruszyć w przedbudżetową „trasę” po Londynie i Nowym Jorku, by spotykać się z szefami finansjery i zachwalać plany Reform dotyczące dyscypliny fiskalnej.
Uwaga Westminsteru i City skieruje się następnie na najnowszą rundę sondaży, które pokażą, czy najnowszy skandal cokolwiek zmienił. Wisząca w powietrzu groźba postępowań Komisji Wyborczej i londyńskiej policji może też skłonić szefów biznesu do przyjęcia postawy wyczekującej.
Reform utrzymują się na szczycie sondaży mimo sześciu miesięcy intensywnego badania ich darowizn i podarunków. Jeśli ich przewaga nad Laburzystami Andy'ego Burnhama utrzyma się przez najbliższe trzy miesiące, partię prawdopodobnie ogarnie nowa fala optymizmu – zarówno że Farage przetrwa najnowszy spór, jak i że mógłby zostać premierem. Każda partia polityczna nosi w swoich ideach sprzeczności, ale City będzie chciała, by Reform udowodniły, że są gotowe do rządzenia, zamiast jedynie to obiecywać.
Źródło: City AM