AktualnościMakroAndrew Bailey, szef Banku Anglii, ostrzega, że populizm zagraża niezależności banków centralnych i gospodarce światowej

Andrew Bailey, szef Banku Anglii, ostrzega, że populizm zagraża niezależności banków centralnych i gospodarce światowej

Autor: City AM Markets·

Najważniejsze informacje

  • Andrew Bailey ostrzegł, że ruchy populistyczne zagrażają niezależności banków centralnych i długoterminowym interesom gospodarki światowej.
  • Wedleya Baileya skrajne ugrupowania z obu stron spektrum politycznego przedstawiają niezależne instytucje jako niewybrane przez lud przeszkody dla suwerenności ludu.
  • Naciski Trumpa na byłego szefa Fed Jaya Powella obejmowały już wycofane śledztwo Departamentu Sprawiedliwości, szeroko potępione jako próba podważenia banku centralnego.
  • Turecki prezydent Erdogan zdymisjonował szefów banku centralnego sprzeciwiających się obniżkom stóp, po czym lira osłabła, a inflacja osiągnęła liczby dwucyfrowe, zanim przywrócono ostre podwyżki stóp.
  • Niezależność operacyjna banków centralnych, przyznana Bankowi Anglii w 1997 roku, przypisuje się obniżeniu oczekiwań inflacyjnych w Wielkiej Brytanii; podobny ustrój stanowi fundament Fed i EBC.
Andrew Bailey, szef Banku Anglii, ostrzega, że populizm zagraża niezależności banków centralnych i gospodarce światowej

Andrew Bailey ostrzegł, że wzrost polityki populistycznej zagraża podważeniu niezależności banków centralnych i ich zdolności do ochrony długoterminowych interesów gospodarki światowej.

W przemówieniu wygłoszonym w Londynie (pełne przemówienie) szef Banku Anglii zarzucił partiom populistycznym dążenie do wywierania rosnącego wpływu na władze monetarne na całym świecie, co jego zdaniem "zaszkodzi interesowi publicznemu".

Bailey przestrzegł, że banki centralne należą do kilku instytucji, które skrajne ugrupowania polityczne z obu stron próbują podważać w ramach swoich roszczeń do reprezentowania "autentycznej woli ludu".

"Każda instytucja, która stanie na drodze, staje się w ich oczach nieodzwierciedlającą woli obywateli elitą oddzielającą lud od jego woli, a zatem przeszkodą dla suwerenności ludu" — powiedział.

"To poważne wyzwanie."

"Sądy, uczelnie, organy regulacyjne i banki centralne czerpią swój autorytet z form demokratycznej delegacji ustanowionych w ramach pluralistycznego społeczeństwa" — dodał. "Utrzymanie zaufania, które wiąże się z tą delegacją, ma ogromne znaczenie."

Szefowie banków centralnych pod ostrzałem

Te słowa padły po serii głośnych ataków na banki centralne, z których najbardziej znanym są regularne uderzenia Donalda Trumpa w byłego przewodniczącego Fed Jaya Powella. Kampania amerykańskiego prezydenta przeciwko Powellowi rozpoczęła się od wielokrotnych wezwań do szybszego obniżania stóp procentowych, a kulminacją było wszczęcie przez Departament Sprawiedliwości śledztwa przeciwko szefowi banku centralnego.

Już wycofane śledztwo miało formalnie dotyczyć niewłaściwego zarządzania przez Fed gruntowną przebudową swojej siedziby w Waszyngtonie. Wielu obserwatorów, w tym wszyscy żyjący byli przewodniczący Fed, potępiło je jednak jako próbę podważenia autorytetu Powella.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zdymisjonował kilku szefów krajowego banku centralnego, którzy sprzeciwiali się obniżaniu stóp procentowych — w okresie, w którym lira straciła dużą część swojej wartości, a inflacja wzrosła do liczb dwucyfrowych, zanim bank centralny pod kierownictwem nowego gubernatora przeszedł na ostrą ścieżkę podwyżek stóp. Węgry i Indie ogłosiły również działania osłabiające niezależność ich banków centralnych.

Debata wykracza poza kręgi bankowości centralnej, ponieważ niezależność operacyjna, przyznana Bankowi Anglii przez rząd Partii Pracy w 1997 roku, jest przez ekonomistów powszechnie uznawana za czynnik, który pomógł obniżyć oczekiwania inflacyjne w Wielkiej Brytanii, a podobne ustroje stanowią fundament Rezerwy Federalnej, Europejskiego Banku Centralnego i innych głównych władz monetarnych. Przemówienie pełniącego urząd szefa BoE, broniącego tego modelu w jednoznacznie politycznych kategoriach, należy do rzadkości, a jego wygłoszenie przypada na czas, gdy partie populistyczne i eurosceptyczne uczyniły z krytyki niezwybranych instytucji powracający motyw w kilku europejskich wyborach.

W piątek Bailey argumentował, że próby podporządkowania banków centralnych kontroli rządowej zwykle przynoszą efekt odwrotny do zamierzonego. Prawodawcy prowadzą zazwyczaj "krótkoterminową politykę pieniężną, która ostatecznie podważa stabilność gospodarczą" i wywołują wydarzenia utrudniające kontrolowanie wartości pieniądza — powiedział.

"Wartość pieniądza to coś, na czym polega każdy gospodarstw domowy i każde przedsiębiorstwo" — dodał. "Aby była skuteczna w sensie zaufania i legitymizacji w społeczeństwie, poparcie dla takiego dobra publicznego powinno płynąć z pluralizmu społeczeństwa, a nie od jakiejkolwiek pojedynczej grupy."