Papież Leon XIV ostrzega, że AI grozi staniem się narzędziem „gospodarczego kolonializmu” i nową „formą dominacji”
Najważniejsze informacje
- •Leon powiedział, że AI może sprawić, iż biedniejsze kraje będą coraz bardziej zależne od bogatszych państw w zakresie technologii i dostępu.
- •Opisał algorytmy jako tworzące subtelną formę dominacji, decydując o tym, kto jest widoczny, słyszany lub niewidzialny w internecie.
- •Papież wezwał do solidnych ram prawnych, niezależnego nadzoru, świadomych użytkowników i systemu politycznego, który bierze odpowiedzialność za regulację AI.
- •Ostrzegł, że AI może osłabiać życie rodzinne, redukując relacje do danych i symulacji oraz wpływając na młodych ludzi poprzez zniekształcone treści.
- •Wystąpienie rozwijało wątki z jego wcześniejszej encykliki i odzwierciedlało jego szerszą krytykę deregulacji AI, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych.

Papież Leon XIV ostrzegł, że sztuczna inteligencja grozi staniem się nową formą „gospodarczego kolonializmu”, pogłębiając podział między bogatymi i biednymi państwami, a algorytmy już teraz tworzą „subtelną formę dominacji” nad tym, kto jest widziany i słyszany.
„Musimy zachować w tej kwestii czujność” — powiedział Leon przedstawicielom, którzy tworzą International Catholic Legislators Network (ICLN) w piątek. „Aby innowacja nie stała się kolejnym narzędziem ideologicznego lub gospodarczego kolonializmu”. Sieć gromadzi co roku katolickich legislatorów z dziesiątek krajów — dokładnie tych uczestników, którzy mogliby wprowadzać w życie „solidne ramy prawne”, których papież następnie zażądał.
Papież zaznaczył, że szybki rozwój AI grozi tym, iż biedniejsze państwa będą coraz bardziej zależne od bogatszych w zakresie tej technologii.
Poszedł dalej, opisując to, co nazwał „subtelną formą dominacji, gdy algorytmy decydują, kto jest widziany, a kto pozostaje niewidzialny, gdy platformy cyfrowe kształtują debatę publiczną bez rozliczalności i gdy godność pracowników zostaje podporządkowana optymalizacji systemów”. Takie zjawiska — jak powiedział — „ujawniają nowe oblicze dawnej pokusy dominacji i panowania bez służby”.
Aby ograniczyć te ryzyka, Leon wezwał do „solidnych ram prawnych, niezależnego nadzoru, świadomych użytkowników i systemu politycznego, który nie uchyla się od swojej odpowiedzialności”, tak aby „żadna pojedyncza ideologia ani interes nie dyktowały wartości wpisanych w systemy sztucznej inteligencji”.
Apel papieża o odpowiedzialny system polityczny nawiązuje do języka, którego używał wcześniej w napięciu z deregulacyjnym podejściem administracji Trumpa do AI. Prezydent Donald Trump dążył do złagodzenia federalnych zasad dotyczących AI i w styczniu 2025 roku uchylił dekret wykonawczy administracji Bidena w sprawie AI. Ten deregulacyjny zwrot odróżnił Stany Zjednoczone od Unii Europejskiej, która stopniowo wdraża AI Act, pierwszą na świecie kompleksową ustawę o AI. Gdy Leon opublikował w maju „Magnifica Humanitas” — dokument nazwany papieską „encykliką o AI” — administracja Trumpa zareagowała podzielona, a wiceprezydent JD Vance chwalił go, podczas gdy inni odrzucali ostrzeżenie.
Od tego czasu papież mówił, że AI i technologia szerzej zmniejszają liczbę interakcji i relacji między ludźmi (Fortune, Fortune). To z kolei przyczynia się do spadku liczby małżeństw i urodzeń, ponieważ wiek, w którym ludzie osiągają te etapy życia, rośnie — o ile w ogóle do nich dochodzą. AI — ostrzegł papież — „nigdy nie może być dopuszczona do osłabiania” rodziny, a dokonuje tego poprzez „redukcję osób i relacji do danych i symulacji”, przez „zalewanie młodych umysłów treściami, które wypaczają pragnienia” oraz za sprawą „modeli gospodarczych, które czynią życie rodzinne ekonomicznie niepewnym”.
Ponowne przedstawienie stanowiska Kościoła
To wystąpienie rozwijało jego pierwszą encyklikę, która uczyniła wpływ AI na godność człowieka, pracę i życie rodzinne centralnym elementem wczesnego nauczania jego pontyfikatu. Christopher Hale, konsultant polityczny i założyciel newslettera Letters from Leo, powiedział w piątek, że była to mniej nowa pozycja, a bardziej ponowne przedstawienie idei już zawartych w encyklice.
„Nikt nie czyta 200-stronicowej encykliki” — powiedział Hale Fortune. „Często przez tygodnie i miesiące papież ujawnia różne części tej encykliki”. Piątkowe uwagi papieża były w istocie powtórzeniem pierwszej encykliki — lecz kluczowe jest to, kto ją ponownie przedstawia.
Hale powiedział, że religijny autorytet Leona daje mu pozycję, której inni krytycy AI nie mają, gdy stają do konfrontacji z branżą technologiczną.
„Silicon Valley ma przeciwnika, który działa na terenie, do którego nie są przyzwyczajeni” — powiedział Hale. „Są przyzwyczajeni do relacji transakcyjnych, ale Leon XIV stanowi dla nich coś w rodzaju martwego pola, ponieważ nie można go przekupić, nie można go zastraszyć, nie można go oskarżyć, nie można go deportować”.
Hale dodał, że połączenie krytyki AI z językiem religijnym poszerza jej zasięg poza aktywistów już sceptycznych wobec tej technologii.
„Kiedy ten język łączy się z językiem moralnym, z językiem religijnym, to sprawia, że krytyka lewicowa, która w Stanach Zjednoczonych mogłaby mieć marginalne poparcie, staje się głównym nurtem” — powiedział.
Hale wskazał sprzeciw wobec centrów danych AI jako dowód, że opozycja wobec branży już wykracza poza podziały partyjne, nawet bez wspólnego języka politycznego, który mógłby ją połączyć.
„Jeśli spojrzeć na krytykę centrów danych AI, zwłaszcza latem, to naprawdę płynie ona ze wszystkich frakcji, zarówno z lewej, jak i z prawej strony” — powiedział Hale. „Trudność polega jednak na tym, że wciąż nie pojawił się język, który potrafiłby połączyć te dwa obozy”.
„On w dziwny sposób ucieleśnia połączenie populistycznej lewicy i populistycznej prawicy” — powiedział Hale. „To właśnie czyni go tak potężnym”.
Źródło: Fortune