AktualnościAkcjePolityczny sprzeciw i pozwy sądowe zagrażają impetowi akcji wspieranych przez rząd USA

Polityczny sprzeciw i pozwy sądowe zagrażają impetowi akcji wspieranych przez rząd USA

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • Akcje Intela wzrosły o ponad 300% od pojawienia się doniesień o rozmowach nad objęciem udziałów przez rząd USA, choć od czerwcowego szczytu straciły 37%.
  • Pozew akcjonariuszy przeciwko zarządowi Intela, Departamentowi Handlu i sekretarzowi Howardowi Lutnickowi dąży do cofnięcia pozycji właścicielskiej rządu i argumentuje, że Chips Act nie upoważnia do żądania udziałów kapitałowych.
  • Sondaże sugerują, że Demokracy mogą przejąć kontrolę nad co najmniej jedną izbą Kongresu w wyborach midterm, co umożliwi przesłuchania, wezwania sądowe i dochodzenia wobec spółek powiązanych z administracją.
  • Niekorzystny wyrok w sprawie umowy z Intelem mógłby podważyć inne inwestycje kapitałowe z Chips Act, w tym w IBM i GlobalFoundries.
  • Analitycy wskazują, że strategia ta odbiega od dawnych rządowych akcji ratunkowych, jak pomoc dla General Motors w 2009 roku, i polega na wybieraniu zwycięzców, co czyni impet akcji podatnym na zachwianie, gdy kapitał goni trendy polityczne.
Polityczny sprzeciw i pozwy sądowe zagrażają impetowi akcji wspieranych przez rząd USA

W ciągu ostatniego roku inwestorzy zyskali znacznie, podążając za prezydentem Donaldem Trumpem, podczas gdy rząd USA realizował bezprecedensową strategię przejmowania udziałów własnościowych w spółkach notowanych na giełdzie. Jednak wraz ze zbliżaniem się głęboko spolaryzowanych wyborów midterm — i sondażami sugerującymi, że Partia Demokratyczna prawdopodobnie zdobędzie większość w co najmniej jednej izbie Kongresu — strategowie rynkowi widzą rosnące ryzyko, że kapitałowe udziały administracji staną się przedmiotem kontroli w Waszyngtonie i w sądach. Taka kontrola mogłaby odwrócić dużą część impetu napędzającego te akcje.

„Istnieje swoiste podejście interwencjonistyczne, które nie zostało jeszcze w pełni rozpatrzone i rozstrzygnięte w amerykańskim systemie”, powiedział Matt Gertken, kierujący analizą geopolityczną i polityką USA w BCA Research. „Dlatego w tym procesie będą wzloty i upadki”.

Rządowe udziały podniosły te akcje

Nie ma wątpliwości, że zaangażowanie rządu podniosło ceny akcji wielu spółek, w których objął on udziały. Trend ten wywołał pośpiech wśród inwestorów — zwłaszcza drobnych traderów detalicznych — w poszukiwaniu potencjalnych celów przed ogłoszeniem transakcji, ponieważ trafny wybór niemal gwarantował początkowy wzrost i wskazywał na długoterminowy potencjał zwyżki.

Akcje Intel Corp. wzrosły o ponad 300% w roku od pierwszej wiadomości, że administracja Trumpa prowadzi rozmowy o objęciu udziałów właścicielskich w producencie chipów. MP Materials Corp. zyskały 87% od lipca ubiegłego roku, gdy Departament Obrony dokonał inwestycji kapitałowej w wysokości 400 milionów dolarów w tego młodego gracza na rynku metali ziem rzadkich. Trilogy Metals Inc. zyskała 73% od października, kiedy rząd USA zgodził się objąć 10-procentowy udział w kanadyjskiej spółce poszukujących złóż mineralnych — w ramach umowy zawierającej również zatwierdzenie projektu drogowego na Alasce, kluczowego dla dostępu do terenów, na których spółka posiada prawa górnicze.

Transakcje mineralne mają miejsce w szczególności na tle szerszego nacisku w Waszyngtonie na przenoszenie łańcuchów dostaw kluczowych materiałów — przede wszystkim metali ziem rzadkich — do USA, w segmencie, w którym Chiny od dawna dominują w globalnym przetwórstwie; priorytet ten ukształtował polityczne uzasadnienie inwestycji takich jak te w MP Materials i USA Rare Earth.

Te zyski pojawiły się jednak głównie w postaci gwałtownych skoków. Amerykańskie akcje Trilogy Metals skoczyły z 2,09 do maksymalnie 10,60 dolara w ciągu kilku dni od ogłoszenia umowy, po czym szybko oddały te zyski i obecnie notowane są po 3,62 dolara. MP Materials wzrosły o ponad 150% w ciągu pięciu tygodni od objęcia udziałów przez rząd, ale od tamtej pory straciły prawie 27% w skali roku.

Intel to nieco inny przypadek, ponieważ spółka jest również objęta gorączką na akcje chipowe, jako że wydatki na sztuczną inteligencję tworzą ekstremalne zapotrzebowanie na półprzewodniki. Kurs akcji rósł stabilnie wraz z poprawą wyników, osiągając szczyt w czerwcu, po tym jak Trump oświadczył, że Apple Inc. będzie współpracować ze spółką przy projektowaniu i produkcji półprzewodników w USA. Od tego czasu akcje spadły jednak o 37% — piąty najgorszy wynik w indeksie S&P 500 w tym okresie.

Pozew akcjonariuszy wymierzony w umowę z Intelem

Część sceptycyzmu wokół Intela wiąże się z pozwem akcjonariuszy przeciwko zarządowi spółki, Departamentowi Handlu USA oraz sekretarzowi handlu Howardowi Lutnickowi, domagającym się cofnięcia pozycji właścicielskiej rządu. Gdyby pozew zakończył się sukcesem, inwestorzy musieliby ocenić trwałość całego portfela administracji.

„To naprawdę inwestycja rządowa odwróciła sytuację i z pewnością jest to, moim zdaniem, czynnik utrzymujący kurs akcji na obecnym poziomie”, powiedział Mark Malek, dyrektor inwestycyjny Siebert Financial, które posiada akcje Intela. „Gdyby to zabrać, pojawia się pytanie: co wtedy? Dlatego w ogóle nie zwiększyliśmy naszych inwestycji”.

Ryzyko polityczne w spolaryzowanym Waszyngtonie

Bardziej konwencjonalną obawą jest silnie partyjne środowisko w Waszyngtonie. Gdyby Demokraci przejęli kontrolę nad Senatem lub Izbą Reprezentantów, mogliby zwoływać przesłuchania i wzywać świadków na podstawie wezwań sądowych. Demokratyczna senator Elizabeth Warren — która w razie wygranej partii objęłaby przewodnictwo Senackiej Komisji Bankowej — już wystosowała pismo do Lutnicka z pytaniami o inwestycję w Intel. Przywódcy partii przygotowują też grunt do badania spółek powiązanych z administracją Trumpa i rodziną prezydenta.

Demokraci „będą chcieli uderzać w prezydenta tak często i tak długo, jak to możliwe”, powiedziała Henrietta Treyz, współzałożycielka firmy badawczej Veda Partners. Oczekuje, że komisje kierowane przez Demokratów będą wzywać kierowników korporacji i urzędników administracji na Kapitol, co stwarza ryzyko dla marek i kursów akcji spółek. „To jeden z najważniejszych wniosków dla inwestorów w tej chwili”, dodała Treyz.

Intel, Trilogy Metals oraz kolejny beneficjent inwestycji, USA Rare Earth Inc., odmówiły komentarza; Trilogy powołała się na proces finalizowania umowy z rządem. Departament Handlu i pozostałe spółki wspomniane w tym artykule nie odpowiedziały na prośby o komentarz.

Ryzyko sądowe może przewyższyć ryzyko wyborcze

Ryzyko dla inwestorów wynikające z postępowań sądowych może być nawet większe niż ryzyko wyborcze. Pozew akcjonariuszy Intela argumentuje, że Chips Act — ustawa z 2022 roku, która upoważniła do około 52 miliardów dolarów subsydiów na odbudowę krajowej produkcji półprzewodników — nie daje rządowi prawa do żądania pozycji kapitałowej jako warunku otrzymania grantu. W pozwie zarzuca się, że umowa naruszyła powiernicze obowiązki zarządu i stanowi „ wymuszony” przejm majątku.

Lutnick zwrócił się do sądu o oddalenie sprawy, twierdząc, że porozumienie było autoryzowane prawem federalnym i ma znaczenie dla amerykańskiej bazy przemysłu obronnego. Dyrektor generalny Intela Lip-Bu Tan i pozostali członkowie zarządu również wystąpili o oddalenie pozwu.

„Jeśli sądy ostatecznie zdecydują, że Chips Act nie daje Departamentowi Handlu uprawnień do tego, co zrobił w przypadku Intela, będzie to miało szerokie konsekwencje dla wielu takich transakcji”, powiedział Josh Lipsky, starszy dyrektor GeoEconomics Center przy Atlantic Council.

Taka decyzja podważyłaby inne inwestycje kapitałowe dokonane na podstawie Chips Act, według Ann Lipton, profesorki prawa na University of Colorado. Departament Handlu wykorzystał środki z ustawy do inwestycji w kilka innych spółek, w tym International Business Machines Corp. i GlobalFoundries Inc.

Dla inwestorów obserwujących dalszy rozwój wydarzeń kluczowe daty to listopadowe wybory midterm oraz orzeczenie sądu ws. wniosków o oddalenie pozwu dotyczącego Intela — każdy z tych wyników mógłby pokazać, jak trwałe okażą się rządowe udziały kapitałowe i związane z nimi wzrosty kursów.

Od akcji ratunkowych do wybierania zwycięzców

Strategia administracji Trumpa zmieniła tradycyjny powód, dla którego rząd angażował się w sektor prywatny — a wraz z nim reakcję Wall Street na takie posunięcia. W przeszłości takie transakcje były rzadkie i zazwyczaj podejmowane w celu ratowania spółek, jak w przypadku General Motors Co., zmuszonej do bankructwa podczas globalnego kryzysu finansowego. W 2009 roku Departament Skarbu USA objął około 60-procentowy udział w popadającym w tarapaty koncernie motoryzacyjnym, aby pomóc mu wyjść z postępowania sanacyjnego zgodnie z rozdziałem 11, a do 2013 roku sprzedał całość. Administracje Busha i Obamy były ostro krytykowane przez Republikanów za operację ratunkową, co napędziło rodzący się ruch Tea Party i zarzuty nadmiernej ingerencji rządu w wolny rynek.

Obecnie państwo w istocie wybiera zwycięzców, zamiast ratować wielkie amerykańskie spółki uznawane za kluczowe dla gospodarki. Wzrosty kursów odzwierciedlają przekonanie, „że masz teraz w rządzie klienta i rzecznika, który doprowadzi twoją spółkę do sukcesu”, powiedział Aniket Shah, globalny szef strategii waszyngtońskiej, zrównoważonego rozwoju i transformacji w Jefferies.

Ostateczne ryzyko związane z posiadaniem tych akcji jest oczywiście znane każdemu inwestorowi: kaprysy samego rynku. Jeżeli rząd przejmie kontrolę nad decyzjami przedsiębiorstw, a kapitał inwestycyjny będzie gonił trendy polityczne, wartość dla akcjonariuszy w długim terminie ulegnie erozji — mówi Gina Martin Adams, główna strateg rynku w HB Wealth Management.

„Ryzyko rządowego »popierania« istniało zawsze”, powiedziała w wiadomości tekstowej. „Mogło to pozytywnie wpływać na ceny akcji, ale wynika to prawdopodobnie (przynajmniej częściowo) z tego, że inwestorzy gonią politykę, a to czyni impet cen akcji bardzo podatnym na zachwianie”.

Ten artykuł ukazał się pierwotnie na Fortune.com.