Niepokojący trend „przyspiesza” — ale eksperci ostrzegają, że nie chodzi tylko o Trumpa
Najważniejsze informacje
- •Badanie University of California, Irvine wykazało, że jedna trzecia Amerykanów straciła relacje z przyjaciółmi, rodziną, partnerami romantycznymi lub współpracownikami z powodu różnic politycznych, a badacze uważają, że trend ten przyspiesza.
- •Wśród respondentów, którzy doświadczyli konfliktów, 40 procent wskazało, że dotyczyły one członka rodziny.
- •Dyrektor ds. komunikacji Braver Angels, Wilk Wilkinson, powiedział, że toksyczna polaryzacja jest pełnowymiarowym kryzysem i ostrzegł przed zrzucaniem winy na Trumpa lub jakąkolwiek jedną postać polityczną za szerszą plemienność „my kontra oni”.
- •Organizacje takie jak Braver Angels, American Square i QAnon Casualties prowadzą warsztaty, spotkania społeczne i internetowe grupy wsparcia, aby ograniczać wrogość polityczną i pomagać rodzinom dotkniętym ruchem spiskowym.
- •i Paper opisał historię prawniczki, która powiedziała, że jest bliska zerwania kontaktu z matką popierającą MAGA i porównała radzenie sobie z tym rozłamem do przeżywania żałoby.

Amerykańska polityka kiedyś pozwalała na gwałtowne spory bez osobistego zerwania relacji. W latach 80. prezydent Ronald Reagan i liberalny spiker Izby Reprezentantów Tip O'Neill (D-Massachusetts) słynęli z ostrych batalii programowych, a jednocześnie utrzymywali ciepłe, poprawne relacje. W Sądzie Najwyższym USA skrajnie konserwatywny sędzia Antonin Scalia i liberalna sędzia Ruth Bader Ginsburg darzyli się wzajemnym szacunkiem mimo głębokich różnic w filozofii prawnej. Jednak w erze Donalda Trumpa podziały polityczne stały się tak zażarte, że rodziny są dosłownie rozrywane — a według brytyjskiego i Paper trend ten tylko „przyspiesza”.
„W niedawnym badaniu” — pisze dziennikarz Andrew Buncombe w i Paper — „psycholodzy z University of California, Irvine, stwierdzili, że jedna trzecia Amerykanów 'utraciła relacje z przyjaciółmi, rodziną, partnerami romantycznymi i współpracownikami z powodu różnic politycznych'. Wśród respondentów 62 procent doświadczyło konfliktów — 40 procent z nimi dotyczyło członka rodziny. Badacze uważają, że trend przyspiesza.”
Wyniki wpisują się w szerszy nurt badań opisujących zjawisko określane przez naukowców jako „polaryzacja afektywna” — skłonność do niechęci i braku zaufania wobec osób z przeciwnej partii zamiast zwykłej różnicy zdań co do ich stanowisk. Badacze zajmujący się tym zjawiskiem zauważają, że tożsamościowo napędzana partyjność może sprawiać, że rodzinne spotkania i świąteczne rozmowy stają się punktami zapalnymi w sposób, jakiego same spory programowe historycznie nie wywoływały.
Buncombe przytacza konkretne przykłady rodzin rozdzieranych przez różnice polityczne, które — jak zauważa reporter — wykraczają poza poglądy na samego prezydenta Trumpa.
Jedną z organizacji działających przeciw skutkom skrajnej partyjności jest Braver Angels, ogólnokrajowa grupa założona po wyborach w 2016 roku, która prowadzi warsztaty ponadpartyjne, debaty i szkolenia umiejętności mające zmniejszać wrogość polityczną. Według dyrektora ds. komunikacji tej organizacji, Wilka Wilkinsona, polaryzacja ogarniająca obecnie Stany Zjednoczone jest pełnowymiarowym kryzysem.
Wilkinson powiedział i Paper, że choć Amerykanie mieli w przeszłości intensywne spory polityczne, „widoczność toksycznego podziału i polaryzacji” jest obecnie znacznie większa niż wcześniej.
„Sposób, w jaki codziennie trafia to do oczu i uszu zwykłych Amerykanów, jest z pewnością bardziej intensywny” — powiedział Wilkinson. „Mamy większy dostęp do większej liczby mediów, kanałów społecznościowych, 24-godzinnych cykli informacyjnych i tym podobnych rzeczy.”
„Ludzie, którzy próbują zrzucić to na Trumpa albo jakąkolwiek inną pojedynczą postać w naszym aparacie politycznym, wyrządzają krzywdę większemu problemowi” — dodał Wilkinson.
Buncombe podaje, że Braver Angels doradza lokalnym społecznościom i szkołom, aby „stały się latarniami obywatelskiego dyskursu, w których uczniowie mogą swobodnie i w pełni wyrażać swoje poglądy, aktywnie słuchając innych”. Zapytany, czy Trump pogłębił podziały, Wilkinson powiedział, że prezydent był jednym z czynników, ale nie jedynym.
„Ludzie, którzy próbują zrzucić to na Trumpa albo jakąkolwiek inną pojedynczą postać w naszym aparacie politycznym, wyrządzają krzywdę większemu problemowi” — ostrzegł. „A tym problemem jest plemienność 'my kontra oni' i toksyczna polaryzacja oraz fakt, że doszliśmy do punktu, w którym nie postrzegamy już przeciwników politycznych jako mylnych, lecz jako głupich lub złych.”
Inne grupy mierzące się z gorzkimi podziałami politycznymi w kraju i ich wpływem na rodziny to z siedzibą w Kansas City American Square oraz QAnon Casualties, przy czym ta druga jest internetową społecznością wsparcia, w której krewni osób wciągniętych w ruchy spiskowe dzielą się doświadczeniami i strategiami radzenia sobie.
Wyjaśniając podejście American Square, rzecznik Ryan Bernsten powiedział i Paper: „Ludzie przychodzą i słyszą coś, z czym się zgadzają, albo coś, z czym się nie zgadzają. Mogą też usłyszeć perspektywy od kogoś, od kogo wcześniej nigdy nie słyszeli, oraz od eksperta w danej dziedzinie, który wie o czymś więcej niż oni.”
Prawniczka, która rozmawiała z i Paper, powiedziała, że jest już niemal na etapie, w którym przestanie rozmawiać ze swoją matką popierającą MAGA z powodu ich różnic politycznych.
„To trochę jak żałoba, w tym sensie, że są jej etapy. Będę przechodzić od radykalnej akceptacji do złości i do złamanego serca. To też trochę krępujące … Nie chcę, żeby ludzie oceniali mnie za haniebne rzeczy, w które wierzy moja mama i niektórzy inni członkowie rodziny” — powiedziała. „Grupy takie jak QAnonCasualties bardzo pomogły. Nikt tak naprawdę tego nie rozumie, dopóki sam tego nie przeżyje.”