AktualnościMakroPentagon przeprowadził testy poligraficzne u około 50 członków Kolegium Połączonych Sztabów po doniesieniach o wyciekach dotyczących amunicji, donosi NYT

Pentagon przeprowadził testy poligraficzne u około 50 członków Kolegium Połączonych Sztabów po doniesieniach o wyciekach dotyczących amunicji, donosi NYT

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Pentagon w sierpniu przeprowadził testy poligraficzne u około 50 członków Kolegium Połączonych Sztabów po doniesieniach medialnych o wyczerpanych zapasach amerykańskiej amunicji, w tym rakiet dalekiego zasięgu i przechwytujących Patriot.
  • Wyniki poligrafu co do zasady nie są dopuszczalne w sądzie i są powszechnie kwestionowane pod względem wiarygodności, więc testy pełnią głównie funkcję presji śledczej, a nie dowodu winy.
  • Śledztwo ws. wycieków jest częścią szerszej federalnej kampanii, która rozszerzyła badania poligraficzne m.in. w FBI i CIA.
  • Sekretarz obrony Pete Hegseth podobno został odsunięty w sprawach wojskowych po zbyt optymistycznych ocenach, a jego pozycję zajął sekretarz skarbu Scott Bessent.
  • Rzecznik Pentagonu Sean Parnell oświadczył, że departament nie komentuje wewnętrznych śledztw, ale traktuje poważnie wycieki informacji niejawnych.
Pentagon przeprowadził testy poligraficzne u około 50 członków Kolegium Połączonych Sztabów po doniesieniach o wyciekach dotyczących amunicji, donosi NYT

The New York Times informuje, że Pentagon poddał około 50 członków Kolegium Połączonych Sztabów amerykańskich sił zbrojnych testom poligraficznym w ramach agresywnych wewnętrznych poszukiwań potencjalnych źródeł wycieków. Ten epizod jest kolejnym ogniwem szerszej fali śledztw ws. wycieków w administracji federalnej, w ramach której badania poligraficzne rozszerzono już m.in. w FBI i CIA za rządów obecnej administracji.

„Amerykańscy śledczy rządowy podjęli nadzwyczajny krok poddania … członków Kolegium Połączonych Sztabów amerykańskich sił zbrojnych testom poligraficznym w związku z wyciekami do dziennikarzy, w tym dotyczącymi tego, jak wojna z Iranem wywołała niedobory kluczowej amunicji, według urzędników zaznajomionych z tym działaniem” — donosi Times. Śledczy mieli pytać oficerów i pracowników cywilnych, czy kiedykolwiek ujawnili prasie informacje niejawne oraz czy przekazali informacje o zmniejszonych zapasach amerykańskiej amunicji.

Według Times testy poligraficzne przeprowadzono w sierpniu, „po serii doniesień medialnych opisujących zmniejszone zapasy kluczowej amunicji, w tym rakiet dalekiego zasięgu i przechwytujących Patriot” (The New York Times). Wyniki badań poligraficznych co do zasady nie są dopuszczalne jako dowód w sądzie, a eksperci od dawna kwestionują ich wiarygodność, przez co takie testy pełnią zwykle funkcję narzędzia presji śledczej, a nie definitywnego dowodu popełnienia czynu.

Sam Trump miał zostać zaskoczony wiadomością o wyczerpanych zapasach amunicji, prawdopodobnie dlatego, że jego sztab i podwładni podają mu wyłącznie dobre wieści na temat prowadzonej przez niego jednostronnej wojny. Sekretarz obrony Pete Hegseth podobno został odsunięty na boczny tor, okazawszy się „pochlebcą” niezdolnym do przekazania niczego poza optymistycznymi zapewnieniami o amerykańskim konflikcie.

„Hegseth, podobnie jak inni w otoczeniu prezydenta, »mówi Trumpowi to, co chce usłyszeć«” — napisał niedawno Daily Mail, cytując osobę z bliskiego otoczenia, która powtórzyła „obawy co do »pochlebców« Trumpa wśród doradców wojskowych, podzielane przez republikanów na Kapitolu”.

Sekretarz skarbu Scott Bessent, opisywany jako nowy „faworyt” Trumpa, został wyniesiony ponad Hegsetha w sprawach wojskowych. Zmiana miała nastąpić po wybuchu gniewu podczas spotkania w Camp David na początku tego miesiąca, gdy Trump wpadł w furię, ponieważ dobre wieści przekazywane mu przez podwładnych nie odpowiadały rzeczywistości wojny — przede wszystkim niedoborom kluczowej amunicji obronnej amerykańskiej armii, o których Trump był przekonany, że „zostały rozwiązane” (Alternet). Doniesione niedobory rakiet dalekiego zasięgu i przechwytujących Patriot wskazują na szersze obciążenie amerykańskich zapasów broni, gdy liczne konflikty czerpią z tej samej ograniczonej bazy produkcyjnej — obawę tę zgłaszają urzędnicy obronni i ustawodawcy, ponieważ zdolności produkcyjne amunicji nie nadążają za popytem.

„Środowisko się zmieniło” — powiedziała osoba z otoczenia Trumpa, opisując uświadomienie sobie w administracji, że Trump po prostu „nie może już [Iranu] miażdżyć”. To, jak administracja pogodzi zaostrzoną walkę z wyciekami z wewnętrzną presją na przekazywanie szczerych ocen wojny, prawdopodobnie pozostanie punktem napięcia w miarę kontynuacji śledztw.

W oświadczeniu dla Times rzecznik Pentagonu Sean Parnell oświadczył, że departament „nie komentuje wewnętrznych spraw osobowych ani śledczych, ale traktuje wszystkie wycieki informacji niejawnych dotyczących bezpieczeństwa narodowego niezwykle poważnie i odpowiednio je bada”.