„Drogi Boże”: „patriotyczna” wystawa sztuki AI Trumpa kończy się klęską
Najważniejsze informacje
- •Wystawa „Passport to Patriotism” jest prezentowana w Art Museum of the Americas, instytucji prowadzonej przez Organizację Państw Amerykańskich, przy wsparciu Departamentu Stanu.
- •AI-generowane portrety Ojców Założycieli autorstwa Brandona Ralpha, przedstawiane jako pierwsze fotograficzne obrazy tych postaci, wzbudziły sceptycyzm, ponieważ fotografia nie istniała jeszcze przez dziesięciolecia po ich śmierci.
- •Wystawa została zorganizowana bez udziału historyka lub kuratora sztuki, a dwie kluczowe organizatorki mają osobiste powiązania z artystami pokazanymi na ekspozycji.
- •Art Museum of the Americas odwołało w zeszłym roku dwie wystawy poświęcone międzynarodowym czarnoskórym i queerowym artystom, wskazując na możliwy konflikt z rozporządzeniem Trumpa zakazującym inicjatyw DEI.
- •Cauterucci przedstawiła wystawę jako celową odpowiedź na ekspozycje Smithsonian, które administracja Trumpa uznała za niewystarczająco pochlebne wobec amerykańskiej tożsamości narodowej.

Jeśli kiedykolwiek chcieliście spalić paliwo i pojechać gdzieś tylko po to, by zobaczyć tę samą generowaną przez AI artystyczną breję, która zalewa strony MAGA w mediach społecznościowych, na ścianie, felietonistka Slate Christina Cauterucci ma dla was propozycję. Albo może jednak nie.
„Czy kiedykolwiek chcieliście zobaczyć pory na twarzy Johna Adamsa? Przyjrzeć się precyzyjnej linii włosów w zrośniętych brwiach Alexandra Hamiltona? Podziwiać połysk pulchnych ust Jamesa Madisona? W takim razie pokochacie serię portretów Brandona Ralpha, obecnie prezentowaną w Waszyngtonie” — powiedziała Cauterucci.
W ramach wystawy zatytułowanej Passport to Patriotism: 250 Years of Diplomacy, organizowanej przez Departament Stanu w Art Museum of the Americas, powiększone obrazy są zawieszone na ścianach, a znajome twarze Ojców Założycieli ukazane są „w granularnym detalu”.
Cauterucci napisała, że Ralph stworzył tę sztukę, przepuszczając cudze słynne obrazy przez model A.I., który naśladował jego osobisty styl fotograficzny. Według jego Instagrama nazywa je „pierwszymi w historii fotograficznymi portretami” ojców Ameryki.
„Przypuszczam, że ktoś mógłby wynieść coś głębokiego z widoku zarostu George’a Washingtona wyobrażonego przez program komputerowy. … Ale Passport to Patriotism nie zachęca do takich pogłębionych interpretacji” — powiedziała Cauterucci. „To deklaracja nieskomplikowanej dumy narodowej, a jednocześnie swoista odpowiedź na ekspozycje Smithsonian, które administracja Trumpa uznała za niewystarczająco pochlebne wobec amerykańskiego ego. W tym kontekście portrety Ralpha nie są zaproszeniem do zastanawiania się nad niedoskonałościami ojców założycieli, lecz symbolem wojny Donalda Trumpa ze sztuką”.
Wśród innych prac znajduje się płótno Henri Reed’a, poplamione farbą i przedstawiające gniewnego orła w locie, które Cauterucci opisuje jako „obiektywnie ohydne, i to nie w zamierzony, manifestacyjny sposób”.
„Niektóre są po prostu amatorskie, jak grubo nakładany obraz serca w turkusie i złotych cekinach autorstwa Fer Da Silva, przyjaciółki organizatorów wystawy, która przechwalała się w filmie na Instagramie, że włączenie tej pracy podniesie jej wartość pieniężną” — powiedziała Cauterucci.
Inne są technicznie sprawne, „ale banalne, takie, jakie można by znaleźć w galerii turystycznej przy głównej ulicy nadmorskiego miasteczka” — powiedziała Cauterucci. „Łącznie sprawiają wrażenie sezonowej ekspozycji HomeGoods około Fourth of July”. A to podobno te lepsze.
Tytuł wystawy jest w istocie tak nieadekwatny wobec jej treści, że Cauterucci uznała, iż został „przyklejony jako obowiązkowe uzasadnienie dla finansowania przez Departament Stanu”. Nie byłby to pierwszy raz, gdy program muzeum dostosowano do agendy prezydenta.
„W zeszłym roku kierownictwo muzeum odwołało dwa pokazy po uznaniu, że ich skupienie na międzynarodowych czarnoskórych i queerowych artystach mogłoby naruszać rozporządzenie Trumpa zakazujące działań na rzecz różnorodności, równości i integracji” — powiedziała Cauterucci. „Teraz, w służbie ideologii, która nie dopuszcza żadnych odstępstw od ślepego nacjonalizmu, Passport to Patriotism przedstawia płytką wizję amerykańskiej tożsamości z całym niuansem materiału propagandowego i z całym wyrafinowaniem szkolnego projektu plastycznego, który pierwszoklasista przynosi do domu w Flag Day”.
Odwiedzający znajdzie tam „pięć tuzinów” interpretacji flagi USA oraz abstrakcyjny bełkot, który prawdopodobnie przetrwał tylko dlatego, że utrzymany był w czerwono-biało-niebieskiej palecie.
„Nie zdziwi was zapewne, że ta wystawa sztuki MAGA jest produktem lawiny niekwalifikowanych nominacji z nepotyzmu” — dodaje Cauterucci, wskazując jedną z organizatorek, dyrektorkę Art in Embassies Erin Scavino, byłą uczestniczkę Apprentice i żonę zastępcy szefa personelu Trumpa. Inną jest przyjaciółka Scavino, która „prowadziła sklep z karmą dla zwierząt, zanim Scavino powierzyła jej wysokie stanowisko w krajowych strukturach sztuki”. Obie kobiety mają też osobiste powiązania z kilkoma artystami obecnymi na wystawie.
Cauterucci podkreśliła, że w przygotowaniu ekspozycji nie uczestniczył żaden historyk ani kurator sztuki — i widać to wyraźnie. I to „nie tylko po porażająco uproszczonej sztuce, którą można tam zobaczyć”.
„W najszerszym ujęciu Passport to Patriotism jest żenującą karykaturą publicznej wystawy sztuki. Ale według standardów Trumpa jest dokładnie taka, jaka powinna być” — podsumowała Cauterucci.