Aplikanci adwokaccy „wykorzystują” kandydatów, monetyzując porady w mediach społecznościowych, ostrzegają weterani branży
Najważniejsze informacje
- •Osoby aspirujące do pracy w kancelariach i w Barze są coraz częściej celem płatnych porad i mentoringu sprzedawanych przez Instagram i TikTok.
- •Paul Leamy stwierdził, że pobieranie opłat za takie wsparcie wykorzystuje zdesperowanych kandydatów i tworzy kolejną barierę wejścia do już i tak trudnego zawodu.
- •UCAS odnotował rekordowe 27,150 przyjęć na brytyjskie kierunki prawnicze w zeszłym roku, podczas gdy w tym roku w 67 kancelariach City law firms zaoferowano mniej niż 3,000 training contracts.
- •Tylko 53 per cent z 8,000 aspirujących solicitors, którzy zdawali pierwszą część SQE w January, zdało egzamin, a sam egzamin wiąże się z dodatkowymi opłatami sięgającymi tysięcy pounds.
- •Ben Keith powiedział, że podobnie monetyzowane porady pojawiają się przy aplikacjach o pupillage, gdzie każdego roku dostępnych jest około 500 miejsc.

Aplikanci prawniczy coraz częściej korzystają z mediów społecznościowych, aby sprzedawać płatne „porady” i „mentoring” osobom aspirującym do zdobycia training contracts i apprenticeships, co wywołuje sprzeciw weteranów branży, którzy określają tę praktykę jako wyzysk.
Paul Leamy, solicitor w Temple Bright i były partner Winston Taylor przez dziesięć lat, powiedział City AM, że obserwuje „rosnący trend” wśród kandydatów, którym udało się zdobyć konkurencyjne training contracts w kancelariach, polegający na oferowaniu w mediach społecznościowych wskazówek, jak odnieść sukces w tym procesie, w zamian za opłatę.
Leamy stwierdził, że osoby monetyzujące swoje rady „wykorzystują” aspirujących kandydatów. „To tworzy kolejną barierę dostępu do zawodu, który historycznie i tak miał już wystarczająco dużo barier, a wielu z nas w tej profesji od lat stara się je usuwać” — dodał.
Prawnik wskazał też na to, jak konkurencyjny stał się rynek, skoro liczba miejsc nie odpowiada liczbie kandydatów. „Postrzegam to jako drobną branżę polującą na ludzi, którzy są zdesperowani, by dostać szansę, i wykorzystującą ich, mówiąc: ‘Za opłatą mogę podzielić się z tobą moją magiczną formułą’” — powiedział Leamy.
Dane pokazują skalę niedopasowania. Według UCAS liczba studentów przyjętych na kierunki prawnicze w Wielkiej Brytanii osiągnęła w zeszłym roku 27,150, co stanowi rekord. Tymczasem — według danych Legal Cheek — w tym roku oferowano mniej niż 3,000 training contracts kandydatom w 67 kancelariach City law firms.
Wiele przeszkód pozostaje jeszcze zanim aspirujący prawnicy w ogóle uzyskają kwalifikacje. Tylko 53 per cent z 8,000 aspirujących solicitors, którzy zdawali pierwszą część Solicitors Qualifying Examination (SQE) w January, zaliczyło egzamin. Pierwszy etap SQE to dziesięciogodzinny test podstawowej wiedzy prawnej wymaganej do zostania solicitorem w England and Wales. Wprowadzony w 2021 jako główna ścieżka do kwalifikacji, SQE wiąże się również z opłatami egzaminacyjnymi ustalanymi przez Solicitors Regulation Authority, które sięgają tysięcy pounds jeszcze przed kosztem jakiegokolwiek kursu przygotowawczego.
Studenci wydający pieniądze na porady
Leamy, który odszedł z Winston Taylor w zeszłym roku częściowo po to, by poświęcić więcej czasu pomaganiu młodym ludziom wejść do branży prawniczej, powiedział, że przekazywanie wiedzy i doświadczenia następnemu pokoleniu jest „niewypowiedzianym obowiązkiem”.
„Próba rozpoczęcia monetyzacji tego nie budzi we mnie aprobaty” — powiedział Leamy. Jak dodał, bezpłatne wsparcie jest już dostępne gdzie indziej — od dni otwartych i vacation schemes organizowanych przez same firmy po mentoring oferowany przez organizacje charytatywne zajmujące się mobilnością społeczną.
Osoby oferujące takie kursy zazwyczaj publikują głównie treści na Instagramie i TikToku dotyczące aplikacji, co jest „haczykiem”, prowadzącym do kliknięcia w link do ich strony internetowej, „zachęcając ludzi do płacenia za usługi” — wyjaśnił.
Powiedział, że kancelarie „zaczynają patrzeć na to krzywo” i ma nadzieję, że firmy „zaczną mówić nowo przyjętym stażystom, iż nie będą dobrze oceniać sytuacji, jeśli jeden z ich kandydatów zrobi coś takiego”. To, czy taka dezaprobata przerodzi się w formalne oczekiwania wobec osób z ofertą pracy, dopiero się okaże.
Finn Sprakes, solicitor apprentice w dużej kancelarii City law firm, powiedział City AM, że „był zdumiony”, gdy zauważył ten trend, i dodał, że „wydaje się manipulacyjny”.
„Ludzie niemal wpadają w paniczne zakupy, zastanawiają się, co robią źle, myślą, że muszą to naprawić, więc są skłonni zapłacić” — powiedział Sprakes.
Skargi pojawiają się w czasie, gdy aspirujący prawnicy dzielą się na platformach takich jak Reddit swoimi obawami dotyczącymi monetyzacji porad prawnych online. Użytkownicy twierdzą, że zostali oszukani w mediach społecznościowych i wydali tysiące pounds na porady i mentoring, zakładając, że osoba była starszym prawnikiem, choć nie była; w zamian otrzymali „AI slop”. Coaching kariery nie jest w UK regulowanym zawodem, więc w przeciwieństwie do prawników, którymi ci kandydaci chcą zostać, osoby płacące za takie usługi nie mają organu zawodowego ani regulatora, do którego mogłyby się zwrócić w sprawie jakości zakupionej usługi.
Problem także w Barze
Problem nie dotyczy wyłącznie osób starających się o miejsce w kancelarii.
Ben Keith, barrister w 5 St Andrews Hill, powiedział City AM, że coraz częściej pojawia się on także w Barze, i widział liczne wpisy w mediach społecznościowych od „osób, które same nie mają pupillage, ale twierdzą, że mogą pomóc w aplikacjach o pupillage”.
Każdego roku oferowanych jest około 500 miejsc dla barristerów, aby mogli uzyskać kwalifikację poprzez pupillage — 12-miesięczne szkolenie wymagane, by zostać wykwalifikowanym barristerem w England and Wales. Keith powiedział, że zainteresowanie płaceniem za porady online wynika z tego, że szkolenie jest „ogromnie przeciążone liczbą zgłoszeń”, więc „ludzie są nieco zdesperowani”. Same kursy przygotowujące do Baru zwykle wiążą się z opłatami rzędu pięciu cyfr jeszcze zanim kandydaci dotrą do tego etapu.
Powiedział, że widział „osoby próbujące wykorzystywać” innych, zwłaszcza w okresie roku, gdy aspirujący barristerzy są wybierani do podjęcia szkolenia pupillage. Osoby szukające bezpłatnej pomocy mogą skorzystać z wytycznych Bar Council dotyczących aplikacji o pupillage, a Inns of Court przyznają stypendia i prowadzą programy outreach.
W przypadku osób, które już uzyskały pupillage, Keith powiedział, że monetyzowanie ich porad to „społecznościowa pycha”. „To fałszywe poczucie osiągnięcia. Myślisz, że nagle wiesz wszystko tylko dlatego, że ukończyłeś kurs barowy” — dodał.