AktualnościAkcjeCEO OTC Markets: 250 lat historii rynków właśnie zderzyło się z nową regułą SEC

CEO OTC Markets: 250 lat historii rynków właśnie zderzyło się z nową regułą SEC

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • SEC oświadczyła 28 stycznia 2026 roku, że tokenizowane papiery wartościowe pozostają papierami wartościowymi i podlegają takim samym obowiązkom informacyjnym jak instrumenty konwencjonalne.
  • Majowa propozycja SEC z 2026 roku otwierałaby rejestrację półkową i pozyskiwanie kapitału w trybie at-the-market dla około 81% spółek publicznych, co stanowiłoby najbardziej znaczącą reformę zarejestrowanych emisji od ponad 20 lat.
  • Majowa propozycja musi jeszcze przejść okres komentarzy publicznych i głosowanie komisarzy, zanim wejdzie w życie.
  • Rynki OTC Markets Group obsłużyły w pierwszym półroczu 2026 roku obrót o wartości 453 mld dolarów na ponad 12 000 instrumentów, przy czym spółki międzynarodowe odpowiadały za blisko 95% wolumenu w dolarach.
  • Ostatnią reformą o porównywalnym zakresie była Securities Offering Reform SEC z 2005 roku, która rozszerzyła i usprawniła rejestrację półkową dla największych emitentów.
CEO OTC Markets: 250 lat historii rynków właśnie zderzyło się z nową regułą SEC

W 2026 roku amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) podjęła działania na dwóch frontach, które — w ocenie prezesa OTC Markets Group — określą następny rozdział amerykańskich rynków publicznych. 28 stycznia agencja potwierdziła, że tokenizowane papiery wartościowe pozostają papierami wartościowymi. W maju zaproponowała najbardziej znaczącą od ponad 20 lat reformę ram zarejestrowanych emisji. Oba wydarzenia — jak argumentuje szef firmy — są częścią historii pisanej od 250 lat.

W felietonie prezes OTC Markets Group, operatora regulowanych rynków dla amerykańskich i międzynarodowych papierów wartościowych, pisze, że pełniona funkcja daje mu bezpośredni wgląd w to, dlaczego oba kroki mają znaczenie — wgląd zakorzeniony w dwóch i pół stuleciach ewolucji rynków.

Od platanu do jawności informacyjnej

W 1792 roku grupka brokerów zebrała się pod platanem przy Wall Street i uzgodniła, że będą handlować papierami wartościowymi między sobą — był to prywatny klub, w którym ceny negocjowano osobiście. Informacje rozchodziły się powoli, nierównomiernie, a często w ogóle. Ta nieprzejrzystość była definiującą cechą wczesnych amerykańskich rynków publicznych — pisze autor — a poprawa jakości i dostępności informacji stanowi od tego czasu centralny projekt każdego kolejnego pokolenia.

Historia amerykańskich rynków publicznych to historia poszerzania dostępu — argumentuje autor. Od „New York Price Current” z 1795 roku po poprzednika OTC Markets Group, National Quotation Bureau, z 1911 roku, telegraf, taśma tickera i telefon przyspieszały przepływ informacji i poszerzały rynek.

Reformy rynku papierów wartościowych z lat 30. XX wieku nadały temu rozszerzającemu się rynkowi podstawy prawne. Większe spółki poszukujące kapitału publicznego rejestrowały się w SEC, składały sprawozdania finansowe i przekazywały inwestorom informacje niezbędne do podejmowania racjonalnych decyzji. Zasada oparta na ujawnianiu informacji była jasna: o zasadności i wartości inwestycji mają decydować inwestorzy. Rynki publiczne funkcjonują, gdy kupujący i sprzedający mają dostęp do tych samych istotnych faktów. Bez tego proces wyznaczania cen załamuje się, a kapitał płynie za szumem, a nie za wartością fundamentalną.

„Pink Sheets” i elektroniczny zwrot

Przez dziesięciolecia rynek pozagiełdowy (OTC) funkcjonował w dużej mierze poza tymi ramami. „Pink Sheets” z połowy XX wieku były dokładnie tym, co sugeruje nazwa: drukowanymi listami dziennych kwotowań brokerów-dealerów, rodzajem książki telefonicznej dostarczanej każdego ranka przez gońca — przy minimalnym ustandaryzowanym ujawnianiu informacji i bez infrastruktury elektronicznej.

Rewolucja handlu elektronicznego zmieniła architekturę rynków. W 1971 roku Nasdaq uruchomił pierwszy na świecie elektroniczny system notowań akcji, łącząc animatorów rynku OTC w całym kraju w zdecentralizowanej sieci i wprowadzając przejrzystość cen w czasie rzeczywistym dla tysięcy papierów wartościowych.

Internet umożliwił następnie operatorom rynków i regulatorom rozszerzenie tej samej logiki z prywatnych sieci służących wyznaczaniu cen na ujawnianie informacji korporacyjnych i dane finansowe. OTC Markets Group wyrównał pole gry, tworząc cyfrową platformę, na której spółki publikują informacje finansowe, podlegają bieżącym standardom informacyjnym i zdobywają miejsce na OTCQX Best Market lub OTCQB Venture Market. W 2021 roku SEC wzmocniła tę zasadę nowelizacją Reguły 15c2-11, wymagając, aby aktualne informacje o emitencie były dostępne, zanim broker-dealer zamieści kwotowanie.

Rynek dziś

Rynki OTC Markets Group umożliwiają dziś handel ponad 12 000 instrumentów. W pierwszym półroczu 2026 roku obrót na tych rynkach osiągnął 453 mld dolarów — według danych OTC Markets Group — i zmierza do osiągnięcia 900 mld dolarów w skali roku. Spółki międzynarodowe notowane krzyżowo na giełdach w Tokio, Londynie, Toronto, Paryżu i Sydney odpowiadają za blisko 95% łącznego wolumenu w dolarach. Te uznane globalne przedsiębiorstwa wybierają dostęp do amerykańskich inwestorów poprzez strukturę rynkową zaprojektowaną tak, by odpowiadała spółkom publicznym na każdym etapie ich drogi i z każdej jurysdykcji.

Propozycja reformy zarejestrowanych emisji

Proponowana przez SEC reforma zarejestrowanych emisji poszerzyłaby ten dostęp jeszcze bardziej — pisze autor. Rejestracja półkowa pozwala spółce zarejestrować papiery wartościowe z wyprzedzeniem, a następnie sprzedawać je stopniowo w miarę potrzeb kapitałowych, podczas gdy programy at-the-market systematycznie wprowadzają akcje na rynek po bieżących cenach; w ramach obecnych przepisów oba narzędzia były w dużej mierze zarezerwowane dla większych, doświadczonych emitentów spełniających progi dotyczące publicznego obrotu akcjami i przychodów. Otwierając rejestrację półkową i pozyskiwanie kapitału w trybie at-the-market dla około 81% spółek publicznych, propozycja umacnia zasadę, na której zbudowano ten rynek: że o dostępie do kapitału publicznego powinny decydować standardy ujawniania informacji, a nie wielkość bilansu czy prestiż miejsca notowania. Spółki w fazie wzrostu, obecnie zmuszane do emisji prywatnych przy dużych dyskontach i znacznym rozwodnieniu istniejących akcjonariuszy, zyskałyby przejrzystą, publiczną alternatywę. Polityka nadrabia zaległości — argumentuje autor. Ostatnią reformą o porównywalnym zakresie była Securities Offering Reform SEC z 2005 roku, która rozszerzyła i usprawniła rejestrację półkową dla największych emitentów. Jak w przypadku każdego procesu legislacyjnego SEC, majowa propozycja musi przejść okres komentarzy publicznych i głosowanie komisarzy, zanim wejdzie w życie.

Programowalna własność

Każde pokolenie na nowo definiuje to, czym może być rynek, a obecne przedefiniowanie dotyczy samej własności — uważa autor. Styczniowe oświadczenie oznacza, że oparte na blockchainie reprezentacje papierów wartościowych podlegają takim samym obowiązkom informacyjnym jak ich konwencjonalne odpowiedniki, a pojawia się ono w momencie, gdy ztokenizowane fundusze rynku pieniężnego największych zarządzających aktywami, w tym fundusz BUIDL BlackRock, zarządzają już miliardami dolarów aktywów. Technologia cyfrowa może uczynić papiery wartościowe programowalnymi, łącząc spółki bezpośrednio z klasą uczestników, do których tradycyjna infrastruktura rynkowa nigdy nie została zaprojektowana, by docierać — przy zachowaniu tych samych zasad uczciwych obrotów i istotności informacji. Operatorzy rynków umożliwiają brokerom-dealerom handel papierami wartościowymi będącymi aktywami cyfrowymi, a infrastruktura handlu, rozliczeń i przechowywania aktywów, niezbędna do obsługi tej klasy aktywów w skali instytucjonalnej, jest właśnie budowana. Obecne zadanie — pisze autor — polega na zapewnieniu, aby zasady przejrzystości, które przez dziesięciolecia rządziły rynkami publicznymi, podążały wraz z technologią, a nie za nią.

Rynki jako ekosystem

Rynki publiczne najlepiej funkcjonują jako ekosystem — kontynuuje felieton. Od OTC Markets przez Nasdaq po NYSE każdy rynek odgrywa rolę w tworzeniu kapitału, wyznaczaniu cen i wyborze inwestorów. Demokracja rozkwita w świetle słońca — argumentuje autor — a kapitalizm idzie w parze z przejrzystością i zbywalnością spółek publicznych, w których przeciętny obywatel może posiadać udział w przyszłości. Demokratyczne, oparte na ujawnianiu informacji regulacje wzmacniają tę ciągłość, oferując stopniowo rosnące korzyści i obowiązki wraz z dojrzewaniem spółek oraz zachęcając przedsiębiorstwa do wzrostu jako spółki publiczne, a nie do pozostawania prywatnymi. Ta zachęta biegnie pod prąd trwającemu od dziesięcioleci trendowi w przeciwnym kierunku: spółki dłużej zwlekały z wejściem na giełdę i pozyskiwały więcej kapitału prywatnie, a w tym okresie regulacje takie jak JOBS Act z 2012 roku podniosły próg liczby akcjonariuszy uruchamiający obowiązek rejestracji w SEC z 300 do 2 000 akcjonariuszy zapisanych w rejestrze, ułatwiając wydłużone fazy prywatne.

Ponad dwa stulecia ewolucji amerykańskiego rynku stworzyły system, który sięga każdego zakątka globalnej gospodarki — zbudowany na ujawnianiu informacji, zmodernizowany przez technologię i podtrzymywany zaufaniem inwestorów z całego świata. Dominacja amerykańskich rynków nigdy nie była gwarantowana — pisze autor; została zbudowana przez czynienie miejsca dla nowych spółek, nowych technologii i nowych inwestorów na każdym etapie historii gospodarczej kraju.

Jeśli reforma rejestracji półkowej SEC zostanie sfinalizowana, spółki w fazie wzrostu, obecnie polegające na dyskontowanych, rozwodniających emisjach prywatnych, zyskają po raz pierwszy od dziesięcioleci publiczną, przejrzystą alternatywę — strukturalną zmianę w tym, kto może budować w sferze publicznej, a nie jedynie zmianę proceduralną — konkluduje autor.

Opinie wyrażone w felietonach publikowanych na Fortune.com są wyłącznie poglądami ich autorów i niekoniecznie odzwierciedlają opinie i przekonania Fortune.

Ten materiał pierwotnie ukazał się na Fortune.com.