AktualnościMakroBuntowniczy republikanin alarmuje po tym, jak urzędnicy Trumpa odrzucili jego prośbę imigracyjną

Buntowniczy republikanin alarmuje po tym, jak urzędnicy Trumpa odrzucili jego prośbę imigracyjną

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Juarez ukończyła w tym roku UNO z wyróżnieniem, uzyskując dyplom z lotnictwa i specjalizację w administracji transportu lotniczego.
  • W 2025 roku otrzymała prywatną licencję pilota po przyznaniu tymczasowego wstrzymania deportacji i upoważnienia do pracy.
  • Latem urzędnicy imigracyjni odmówili jej kolejnego przedłużenia, a ona planuje wyjazd do Meksyku na początku września jednym biletem w jedną stronę.
  • Sędzia imigracyjny w Omaha nakazał jej deportację z USA w 2018 roku po tym, jak nie stawiła się na rozprawie związanej z zawiadomieniem wysłanym na stary adres.
  • Don Bacon dwukrotnie naciskał na sekretarza Homeland Security Markwayne’a Mullina, aby interweniował, ale urzędnicy powiedzieli, że nie będzie wyjątku.
Buntowniczy republikanin alarmuje po tym, jak urzędnicy Trumpa odrzucili jego prośbę imigracyjną

OMAHA — Jak tylko pamięta, Mariana Juarez chciała latać.

Przez pewien czas wydawało się, że licencja pilota komercyjnego jest poza zasięgiem, gdy rodzinne trudności w Guerrero w Meksyku zmusiły ją do przerwania nauki w wieku 14 lat. Dwa lata później ona i jej matka uciekły do Stanów Zjednoczonych bez zezwolenia. Pozwolono im pozostać, podczas gdy federalny rząd rozpatrywał ich sprawy. Niedługo potem — jak powiedziała Juarez — jej matka pogrążyła się w depresji, wróciła do Meksyku i zostawiła córkę u krewnych w Omaha.

Przy pomocy kuzyna Juarez zapisała się do szkoły średniej, zdobyła prywatne stypendium pokrywające pełne koszty nauki i w tym roku ukończyła University of Nebraska at Omaha z wyróżnieniem oraz dyplomem z lotnictwa. Po drodze pracowała na pełny etat, uzyskała prywatną licencję pilota i w wieku 24 lat była w trakcie uzyskiwania certyfikacji na pilota komercyjnego.

Jej plan został jednak pokrzyżowany przez problemy prawne związane z imigracją, co pokazuje, jak szybko edukacja i ścieżka zawodowa młodej osoby mogą zostać wykolejone, gdy kwestie statusu zderzają się z wymogami licencyjnymi. Gdy była nastolatką, sędzia imigracyjny nakazał jej deportację z kraju, choć dowiedziała się o tym dopiero później.

Mimo zaangażowania znanego zespołu prawników — oraz interwencji republikańskiego kongresmena — urzędnicy Homeland Security odmówili zmiany decyzji i pozwolenia jej na legalny pobyt.

Juarez planuje wrócić we wrześniu do kraju, którego nie widziała od ośmiu lat. Zdecydowała się kupić bilet w jedną stronę, zamiast ryzykować zatrzymanie w obliczu masowej akcji deportacyjnej prowadzonej przez prezydenta Donalda Trumpa, który twierdzi, że chroni ona miejsca pracy w USA, zasoby publiczne i bezpieczeństwo publiczne.

Kongresmen Don Bacon z wypełnionego Omaha 2. okręgu wyborczego stanu Nebraska powiedział, że spotkał Juarez i poszedł na sam szczyt, by uzyskać inny wynik, dwukrotnie rozmawiając z sekretarzem Homeland Security Markwayne’em Mullinem. Jak powiedział, usłyszał — ostatnio w minionym tygodniu — że nie będzie żadnego wyjątku.

„To jest polityka niechrześcijańska, którą tu widzimy” — powiedział Bacon w rozmowie z Examiner. „Rozumiem, chcieliśmy zabezpieczyć granice. Myślę, że to zrobiliśmy. Nie chcemy tu niebezpiecznych ludzi, rozumiem. Ale to, co się tu dzieje, jest strasznym nadużyciem, straszną niesprawiedliwością”.

Bacon, emerytowany generał brygady Sił Powietrznych USA, kończący swoją piątą kadencję, powiedział, że ma przykłady innych mieszkańców swojego okręgu i wzywa republikańskich kolegów do poparcia reformy imigracyjnej, która „ma sens”.

Nastolatka sama wytyczała sobie drogę w obcym kraju

Juarez rozpoczęła naukę w USA w 2018 roku, w murach największej szkoły średniej w najbardziej zaludnionym mieście Nebraski.

Gdy zapisała się do klasy języka angielskiego w ostatnim roku nauki u Martha Omar w Omaha Central High, znała już drugi język i stała się „pomostem” pomagającym innym uczniom-imigrantom odnaleźć się w nowym otoczeniu.

„Była uczennicą, która sprawiała wrażenie osoby samodzielnie radzącej sobie w szkole średniej” — powiedziała Omar, nauczycielka z 20-letnim stażem. „Sama jeździła do szkoły i wracała do domu, a w czasie liceum zawsze pracowała”.

Omar powiedziała, że Juarez zrobiła na niej tak duże wrażenie, iż po jej ukończeniu szkoły w 2022 roku zatrudniła dawną uczennicę do udzielania swoim dwóm synom korepetycji z hiszpańskiego. Lata później Juarez nadal jest bliską przyjaciółką rodziny i czasem odbiera chłopców na wyjścia, takie jak Sky Zone. Omar nazwała tę sytuację rozdzierającą serce.

„Jako nauczyciele wkładamy w naszych uczniów całe serce, a naszym marzeniem jest, by prosperowali w naszej społeczności” — powiedziała. „Kiedy ma się dzieci takie jak Mariana, obdarzone takim talentem, odwagą i determinacją… co może być lepszego dla społeczności niż to?”

Uczęszczając do Central, Juarez wiedziała, że chce iść na studia i jako pierwsza w rodzinie zdecydowała się na taki krok. Jak powiedziała jej prawniczka Roxana Cortes-Mills, czego nie wiedziała aż do momentu, gdy było za późno, to fakt, że jesienią 2018 roku sąd imigracyjny wysłał zawiadomienie o rozprawie na adres, który dzieliła z matką.

Cortes-Mills powiedziała, że zawiadomienie w oficjalnych aktach imigracyjnych Juarez zostało oznaczone jako niedoręczone i „return to sender”. Juarez nie stawiła się na rozprawie, a sędzia imigracyjny w Omaha nakazał jej deportację z kraju 24 października 2018 roku.

„Miała 17 lat” — małoletnia w świetle prawa Nebraski i prawa federalnego — powiedziała Cortes-Mills, dyrektorka prawna Center for Immigrant and Refugee Advancement. „Ta rozprawa się odbyła. Nie przyszła. Nie wiedziała”.

Bez legalnego statusu nie ma licencji pilota

Gdy Mariana rozwijała swoje wymarzone plany zawodowe, dowiedziała się, że bez legalnego statusu nie może uzyskać amerykańskiej licencji pilota.

W 2022 roku zwróciła się o pomoc do CIRA (dawniej Immigrant Legal Center), a eksperci prawni tej organizacji wyjaśnili jej skutki nakazu deportacyjnego. Powiedzieli, że nie kwalifikuje się już do specjalnego statusu juvenile immigrant status, który dotyczy małoletnich uznanych przez sąd za osoby wykorzystywane lub porzucone przez rodzica.

Późniejsza próba wznowienia sprawy Juarez z powodu nieotrzymania zawiadomienia o rozprawie została odrzucona 24 kwietnia 2024 roku, wynika z akt Board of Immigration Appeals. Cortes-Mills powiedziała, że zespół prawny nie podejmował dalszego wyzwania w oparciu o nowy wyrok Sądu Najwyższego, który w tamtym czasie wydawał się wykluczać taką możliwość.

W tym samym roku urzędnicy federalni przyznali Juarez formę ulgi — tymczasowe wstrzymanie deportacji, które, jak powiedziała, umożliwiło jej uzyskanie upoważnienia do pracy podczas studiów i otworzyło drogę do zdobycia prywatnej licencji pilota w 2025 roku. Dodała, że prywatna licencja jest krokiem w stronę licencji komercyjnej.

Latem jednak urzędnicy imigracyjni odmówili Juarez kolejnego przedłużenia, trzeciego już roku obowiązywania stay of removal.

W odpowiedzi na prośbę o komentarz urzędnicy Homeland Security wydali trzystronicową? Nie — trzyakapitową deklarację, odwołującą się do nakazu deportacyjnego z 2018 roku wydanego przez sąd imigracyjny. W e-mailu rzecznika napisano, że Juarez i jej matka ubiegały się o wjazd przez przejście San Ysidro Port of Entry i że żadna z nich nie miała dokumentów prawnych uprawniających do wjazdu do USA.

Departament nadzorujący Immigration and Customs Enforcement w styczniu podał, że odnotował „szacunkowo 2,2 miliona samodeportacji i ponad 675 000 deportacji” w pierwszym roku od powrotu Trumpa na urząd w 2025 roku. Homeland Security powiedział, że działania te tworzą warunki do ustanowienia kolejnych rekordów i oszczędzania pieniędzy podatników.

Juarez — stojąc przed przyszłością w USA bez pozwolenia na pracę, prawa jazdy i z ryzykiem zatrzymania — powiedziała, że jej bilet do Meksyku za 400 dolarów jest zarezerwowany na początek września.

Absolwentka UNO, która zaczęła pracę w CIRA przy powitaniu klientów, powiedziała przez łzy, że wyjazd nie jest jej wyborem, ale rozumiała, że każde przedłużenie stay of removal było niepewne. Dodała, że ceni przyjaciół, których poznała, oraz edukację w USA.

Jej dyplom z UNO obejmuje specjalizację w administracji transportu lotniczego, a ona sama ma nadzieję zalegalizować swoje dotychczasowe szkolenie w Meksyku i wznowić starania o zostanie profesjonalnym pilotem komercyjnym.

Juarez, której korzenie sięgają południowo-zachodniego stanu Guerrero w Meksyku, wspomina wizytę na lotnisku w dzieciństwie i radość na twarzach ludzi, gdy samolot łączył ich z rodziną albo przygodą.

„Od dziecka nie widziałam siebie w żadnej innej roli” — powiedziała. „Chciałam być na niebie”.

Jak dodała, zajęcia lotnicze na uniwersytecie, na których mężczyźni stanowili większość, umocniły jej determinację.

Od jednego „ekstremum” do drugiego?

Bacon — który znalazł się w krajowym centrum uwagi jako jeden z nielicznych republikanów w Kongresie krytycznych wobec prezydenta, ale mówi też, że nauczył się wybierać bitwy — powiedział, że nie widzi „żadnej słuszności” w wydaleniu Juarez. Dodał, że jego biuro poświęciło wiele godzin na jej sprawę.

Przytoczył niedawny sondaż Gallupa, według którego 73% Amerykanów uważa imigrację za „dobrą rzecz” dla kraju. Odsetek ten spadł z rekordowych 79% w ubiegłym roku, ale pozostaje powyżej 25-letniej średniej trendu wynoszącej 67%, podał ankieter w lipcu, odnosząc się do czerwcowego badania telefonicznego.

Bacon powiedział, że „prawdziwym problemem” jest przestarzały system prawa i polityki imigracyjnej. Stwierdził, że „przeszliśmy od jednego ekstremum” za Joe Bidena do „innego ekstremum” za Donalda Trumpa.

Jego zdaniem obecne ekstremum zaszkodzi jego partii w wyborach śródokresowych.

Popierający zablokowany Dignity Act of 2025 Bacon chce, by Kongres stworzył drogę do legalnego pobytu dla migrantów, którzy wnoszą wkład i pracują. Ten ponadpartyjny projekt, promowany przez republikańską kongresmenkę Elvirę Salazar z Florydy i demokratkę Veronicę Escobar z Teksasu, uzyskał poparcie z różnych stron sceny politycznej i z wielu stanów, oferując ochronę granic, azyl i reformy imigracyjne, ale bez amnestii ani obywatelstwa dla osób, które wjechały nielegalnie.

„Możemy wprowadzić do tego równania trochę zdrowego rozsądku i człowieczeństwa” — powiedział Bacon.

Bryan Slone, były prezes Nebraska Chamber of Commerce & Industry, a obecnie adept szkolenia pilotażowego, powiedział, że nadal zajmuje się kwestiami rynku pracy i uważa reformę imigracyjną za jeden ze sposobów rozwiązania niedoboru pracowników w stanie.

Jako zarejestrowany bezpartyjny Slone uważa, że utalentowani migranci bez dokumentów, którzy zdobyli wykształcenie w Nebrasce, stanowią dobry zasób rekrutacyjny i retencyjny, i wzywa do rozwiązań ponadpartyjnych.

„Nadal mamy problem ‘brain drain’ i nadal mamy problem spadającego wskaźnika urodzeń, o których mówimy od czterech czy pięciu lat” — powiedział.

Ariel Ruiz Soto, starszy analityk ds. polityki w Migration Policy Institute, bezpartyjnym think tanku z Waszyngtonu, powiedział, że często pomijanym elementem debaty jest to, co dzieje się z migrantami po ich powrocie lub deportacji do ojczyzny.

Według niego brain drain, czyli odpływ młodych wykształconych talentów, można po drugiej stronie postrzegać jako „brain gain”. Ruiz Soto powiedział, że na przykład rząd Meksyku próbował „jak najlepiej wykorzystać ten brain gain”. Wśród dostępnych zasobów reintegracyjnych jest program „Mexico te abraza” („Meksyk cię obejmuje”), który zapewnia powracającym lub deportowanym obywatelom dostęp do wsparcia od żywności po pomoc w znalezieniu pracy w różnych punktach ponownego wjazdu.

Juarez powiedziała, że ma nadzieję, iż jej doświadczenie zachęci młodych imigrantów z prawem wyborczym w USA do zabierania głosu w sprawach dotyczących ich społeczności.

Mając na oku program lotniczy w Meksyku, powiedziała, że będzie „dalej gonić za moimi marzeniami”, choć już w kraju innym niż Stany Zjednoczone.

Ta historia została opublikowana we współpracy z Creative Commons. Przeczytaj oryginał tutaj.