Boom AI stworzył nowy problem bezpieczeństwa dla firmy Okta
Najważniejsze informacje
- •Przychody za drugi kwartał roku obrotowego wyniosły 805 mln USD, a przychody z subskrypcji osiągnęły 793 mln USD.
- •Pozostałe zobowiązania kontraktowe (RPO) wzrosły o 17% do niemal 4,86 mld USD, a bieżące pozostałe zobowiązania kontraktowe (cRPO) zwiększyły się o 14% do 2,585 mld USD.
- •Okta podniosła prognozę przychodów na cały rok do około 3,22–3,23 mld USD.
- •Produkt Okta for AI Agents jest ogólnie dostępny i służy do wykrywania agentów AI, egzekwowania dostępu według zasady najmniejszych uprawnień oraz centralnego zarządzania ich uprawnieniami.
- •W kwartale firma wygenerowała 234 mln USD przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej i 227 mln USD wolnych przepływów pieniężnych.

Przez lata firmy martwiły się, czy hasło pracownika nie zostało skradzione. Teraz muszą martwić się także o „pracowników” AI — a firma Okta widzi rosnący biznes w kontrolowaniu tych cyfrowych pracowników.
Okta (OKTA) poinformowała o wynikach za drugi kwartał roku obrotowego, odnotowując przychody w wysokości 805 mln USD, tj. wzrost o 11%, natomiast przychody z subskrypcji osiągnęły 793 mln USD, co oznacza wzrost o 12%. Pozostałe zobowiązania kontraktowe (RPO) wzrosły o 17% do niemal 4,86 mld USD. Wraz z wynikami firma podniosła prognozę przychodów na cały rok do około 3,22–3,23 mld USD, ponieważ organizacje coraz częściej mierzą się z kategorią tożsamości, która zaledwie kilka lat temu praktycznie nie istniała w głównym nurcie komercyjnego IT: autonomicznymi agentami AI.
„Każdy agent potrzebuje zaufanej tożsamości i jasnych mechanizmów kontroli tego, do czego ma dostęp i co może robić” — powiedział Todd McKinnon, dyrektor generalny (CEO).
Dla przeciętnego pracownika przyszłość nie jest science fiction. Pozwalanie sztucznej inteligencji czytać e-maile, aktualizować dane klientów, odpytywać bazy danych i uruchamiać procesy firmowe staje się coraz powszechniejsze. Im więcej uprawnień mają te systemy, tym groźniejszy może okazać się przejęty agent — zwłaszcza że firmy muszą zarządzać nie tylko tym, kto może się zalogować, ale i tym, jakie oprogramowanie może działać w ich imieniu.
Okta podejmuje kroki, by zarządzać rosnącą liczbą cyfrowych pracowników
Ten problem firmy próbowały rozwiązywać na długo przed rozkwitem autonomicznej AI. Badanie CyberArk wykazało, że 79% firm spodziewa się wzrostu liczby tożsamości maszynowych w nadchodzącym roku. Niemal dwie trzecie z nich oczekiwało wzrostu o maksymalnie 50%, a kolejne 16% przewidywało wzrosty rzędu 50–150%.
Agenci AI jedynie przyspieszają tę tendencję, ponieważ każdy autonomiczny system może wymagać własnych danych uwierzytelniających, uprawnień i śladu audytowego — co mnoży liczbę tożsamości, którymi musi zarządzać zespół ds. bezpieczeństwa. Jeśli firma zatrudnia pracownika księgowości, może zabronić mu pobierania pełnej bazy danych inżynieryjnych. Agenci AI powinni podlegać analogicznym ograniczeniom.
Na początku tego roku Okta wprowadziła produkt Okta for AI Agents, który jest już ogólnie dostępny. Oprogramowanie ma wykrywać agentów AI, egzekwować dostęp zgodnie z zasadą najmniejszych uprawnień oraz centralnie zarządzać tym, co agenci mogą robić. Ma to znaczenie, ponieważ im szerzej firmy wdrażają automatyzację, tym ważniejsze staje się jedno miejsce do przeglądania uprawnień, śledzenia aktywności i ograniczania dostępu, zanim błąd lub włamanie rozprzestrzeni się na inne systemy. Powstaje dzięki temu zupełnie nowa potencjalna kategoria bezpieczeństwa: firmy mogą już nie płacić firmie Okta wyłącznie za pomoc w zarządzaniu każdym ludzkim pracownikiem. Docelowo mogą też płacić za kontrolowanie całych armii cyfrowych pracowników.
Agenci AI zamieniają wygodę w ryzyko
Ideą agenta jest to, że użytkownicy przestają samodzielnie wykonywać każdy krok. Agent AI może przeczytać reklamację klienta, wejść do systemu CRM, zaksięgować zwrot środków, zmienić stany magazynowe i wysłać odpowiedź. Jest to ogromnie wartościowe, jeśli agent może wykonać każdy z tych kroków.
Ta sama autonomia staje się szkodliwa, gdy agent wywiera niepożądany wpływ, narusza bezpieczeństwo lub po prostu popełnia błąd. Badanie Verizon z 2026 roku dotyczące naruszeń danych wykazało, że korzystanie z tzw. shadow AI wzrosło do 45%, zwiększając ryzyko utraty danych. Na wykorzystywanie luk w oprogramowaniu przypadało 31% przypadków pierwszego dostępu przy włamaniach, a automatyzacja AI przyspieszała ataki. Według IBM średni koszt włamania sięga dziś globalnie ponad 5 mln USD, a niektóre ataki na modele AI są znacznie kosztowniejsze. Ta ekonomia pomaga zrozumieć, dlaczego oferta firmy Okta znajduje tak duży odzew.
W kwartale firma wygenerowała 234 mln USD przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej oraz 227 mln USD wolnych przepływów pieniężnych, a bieżące pozostałe zobowiązania kontraktowe (cRPO) wzrosły o 14% do 2,585 mld USD.
Dane firmy Okta w obszarze bezpieczeństwa AI:
- Przychody w II kwartale: 805 mln USD
- Przychody z subskrypcji: 793 mln USD
- Portfel zobowiązań subskrypcyjnych (RPO): około 4,86 mld USD
- Bieżące RPO (cRPO): 2,585 mld USD
- Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej: 234 mln USD
- Wolne przepływy pieniężne: 227 mln USD
- Prognoza przychodów na cały rok: około 3,22–3,23 mld USD
- Wschodząca kategoria wzrostu: bezpieczeństwo tożsamości agentów AI
Dlaczego nowy problem bezpieczeństwa firmy Okta dotyczy zwykłych konsumentów
Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że kupuje oprogramowanie z zakresu bezpieczeństwa tożsamości. Nieustannie z nim współpracuje. System zarządzania tożsamością może obejmować wszystkie te elementy: weryfikację logowania, gdy pracownik otwiera system płacowy, żądanie uwierzytelnienia przed wyświetleniem danych klientów oraz regułę bezpieczeństwa blokującą nietypowy dostęp.
Ta niewidzialna warstwa staje się jeszcze bardziej krytyczna w przypadku agentów AI. Jeśli asystentowi AI podamy dane kart płatniczych klientów lub dokumentację medyczną, przy błędnych uprawnieniach może on wywołać poważne problemy. Dla zwykłych konsumentów oznacza to, że pytanie o bezpieczeństwo zmienia się z „Kto ma dostęp do moich danych?” na „Co ma dostęp do moich danych?”.
Wall Street dostrzegło te możliwości: akcje firmy Okta wyraźnie zyskały po tym, jak wyniki i prognozy spółki przekroczyły oczekiwania — donosi Wall Street Journal.
Problem polega na tym, że bezpieczeństwo agentów AI jest dopiero w powijakach. Wdrożenie agentów może zająć firmom więcej czasu, niż zakładają dostawcy, albo wielkie platformy programowe mogą wbudować mechanizmy kontroli tożsamości bezpośrednio w swoje produkty. Aby jednak agenci stali się prawdziwymi cyfrowymi pracownikami, potrzebują tego, co ma już każdy pracownik: tożsamości, identyfikatora oraz ograniczeń co do tego, które drzwi mogą otwierać.
Okta chce sprzedawać wszystkie trzy.
Ten artykuł pierwotnie ukazał się w serwisie TheStreet 28 sierpnia 2026 r., w sekcji Investing.