Iran pod presją, ale zaufanie traderów do jego kontroli nad Ormuzem powoduje 5-procentowy tygodniowy spadek cen ropy
Najważniejsze informacje
- •Brent spadł o 38 centów, do 89,32 USD za baryłkę, a WTI o 36 centów, do 83,17 USD, co przyniosło straty tygodniowe rzędu około 5 procent.
- •Iran postawił warunki pełnej normalizacji tranzytu przez Cieśninę Ormuz, w tym zniesienie sankcji, zakończenie amerykańskiej blokady oraz zakończenie operacji Izraela w Gazie, Libanie i Syrii.
- •Cieśnina Ormuz to najważniejszy na świecie węzeł tranzytowy ropy, przez który przechodzi około jednej piątej globalnego zużycia płynnych paliw węglowodorowych.
- •Zarobki na trasie supertankowcowej Arabia Saudyjska–Chiny wzrosły do rekordowych 647 000 USD dziennie, dziesięciokrotnie więcej niż rok temu, ponieważ niewielu właścicieli tankowców jest gotowych przeprawiać przez cieśninę.
- •Najwyższy przywódca Iranu wezwał do jedności politycznej i ostrzegł urzędników przed dzielącą retoryką, co sygnalizuje rosnącą presję wewnętrzną.

Perspektywa ponownego otwarcia międzynarodowego szlaku wodnego pod zarządem Iranu i Omanu nadal wpływała w piątek na decyzje traderów ropy, przyczyniając się do kolejnego spadku cen i tygodniowej straty około 5 procent.
Według stanu na godzinę 16:54 GMT Brent był tańszy o 38 centów, do 89,32 USD za baryłkę, natomiast West Texas Intermediate spadł o 36 centów, do 83,17 USD.
Cieśnina Ormuz to najważniejszy na świecie węzeł tranzytowy ropy — przechodzi przez nią normalnie około jednej piątej globalnego zużycia płynnych paliw węglowodorowych, dlatego nawet częściowe zmiany jej statusu wpływają na benchmarki takie jak Brent i WTI. Komentując doniesienia o wzroście przepływu tranzytowego przez cieśninę, Janiv Shah, analityk Rystad Energy, stwierdził: „Rynek został zaskoczony dodatkowym przepływem, korytarzem żeglugowym Iran–Oman oraz amerykańskimi zapewnieniami o rozminowaniu”.
„Cotygodniowy spadek wynika prawdopodobnie z wolumenu, który jest w stanie opuścić cieśninę, oraz tempa wzrostu przepływów: to pozwoliłoby azjatyckim rafineriom na pobór i przetwórstwo” — dodał Shah.
Optymizm wokół propozycji Iranu i Omanu dotyczącej ponownego otwarcia Ormuzu budził zdziwienie, zważywszy że kraje Bliskiego Wschodu wraz z Waszyngtonem wielokrotnie podkreślały, że wody międzynarodowe muszą pozostać wolne od takiego zarządzania. Optymistyczni traderzy najwyraźniej przemilczeli żądania Iranu, by pełna normalizacja tranzytu była uzależniona od zniesienia sankcji, zakończenia amerykańskiej blokady oraz zakończenia operacji Izraela w Gazie, Libanie i Syrii. Teheran ogłosił swoją listę warunków po tym, jak wysłannik Kataru wezwał republikę islamską do poszanowania wolności żeglugi. Od tego, czy te żądania zostaną spełnione — lub czy przepływy tranzytowe będą rosły bez ich spełnienia — prawdopodobnie zależy, czy utrzyma się cotygodniowy dyskont na cenach ropy.
Tymczasem w piątek ujawniły się kolejne pęknięcia w odporności Iranu, gdy najwyższy przywódca wezwał do jedności politycznej, ostrzegł urzędników przed retoryką mogącą pogłębiać podziały lub osłabiać zaufanie publiczne oraz wezwał ich do okazywania „potęgi i siły” republiki.
W innych doniesieniach naftowych z piątku dane Baltic Exchange wykazały, że zarobki na wzorcowej trasie supertankowcowej Arabia Saudyjska–Chiny wzrosły do rekordowych 647 000 USD dziennie — dziesięciokrotnie więcej niż rok temu. Stało się to w okresie, gdy perscy producenci zwiększyli wysyłki ropy przez Ormuz. Baltic Exchange, którego wyceny są standardowymi benchmarkami frachtowymi branży żeglugowej, odnotował skok w momencie, gdy koszty frachtu są teraz bezpośrednio przekładane na koszty dostarczanej ropy dla kupujących.
Julianne Geiger, analityk rynkowa Oilprice.com, zauważyła, że to „teoretycznie powinno złagodzić niedobór podaży ropy; zamiast tego stworzyło inny: statki”. Geiger odnosiła się do faktu, że stosunkowo niewielu właścicieli tankowców jest gotowych przeprawiać przez Ormuz, przez co eksporterzy konkurują o tych, którzy podejmą ryzyko: „Skutkiem jest nadzwyczajna premia dla każdego, kto zdecyduje się na tę podróż”.