Ropa przerywa trzydniową serię spadków po tym, jak Trump wykluczył odnowienie warunków rozejmu z Iranem
Najważniejsze informacje
- •Brent wzrósł o około 2%, a West Texas Intermediate zyskała około 1.5% po trzech sesjach spadków.
- •Biały Dom powiedział, że nie prowadzi aktywnych negocjacji z Iranem i że Stany Zjednoczone nie są zainteresowane wznowieniem rozmów.
- •Iran zagroził odwetem wobec interesów związanych z amerykańską żeglugą, energetyką, ubezpieczeniami i finansami oraz ostrzegł, że statki mogą trafić na czarną listę za naruszanie zasad tranzytu przez Ormuz.
- •Ruch przez Cieśninę Ormuz pozostaje poniżej ostatnich średnich, co podtrzymuje obawy o ograniczone przepływy ropy i LNG.
- •Rafineria Al-Zour w Kuwejcie uruchomiła ponownie wszystkie trzy instalacje przerobu ropy na około 60% mocy po ataku irańskich dronów w maju.

Ceny ropy wzrosły w czwartek, przerywając trzysesyjną serię spadków, po tym jak Wall Street Journal podał, że administracja Trumpa wielokrotnie informowała pośredników, iż nie ma interesu w przywracaniu warunków memorandum o porozumieniu, które zawarła z Iranem w czerwcu.
Brent, globalny benchmark ropy, zamknął się wyżej o około 2%, blisko $90 za baryłkę, podczas gdy amerykański benchmark West Texas Intermediate zakończył dzień zwyżką o około 1.5%, w pobliżu $84. W późniejszym handlu oba kontrakty osiągnęły sesyjne maksima, przy czym WTI na krótko dotknęła poziomu około $84, a Brent zbliżył się do $89, gdy retoryka między Waszyngtonem a Teheranem stawała się ostrzejsza, a nie łagodniejsza.
Inwestorzy ograniczyli zakłady na rychły przełom dyplomatyczny, który złagodziłby przepływy z Zatoki Perskiej, a rynek zamiast tego wyceniał dłuższy okres ograniczonego ruchu przez Cieśninę Ormuz, a nie szybkie rozwiązanie. Nowe groźby Iranu wobec statków naruszających jego świeżo wprowadzone zasady tranzytu oraz ostrzeżenia o odwecie wobec interesów związanych z amerykańską żeglugą i sektorem energetycznym dodały kolejną warstwę premii za ryzyko. Ta premia ma znaczenie nie tylko na rynku kontraktów terminowych: Brent i WTI służą jako referencyjne ceny dla większości fizycznie handlowanej ropy na świecie, więc ryzyko odzwierciedlone w benchmarkach przenosi się na to, ile rafinerie i kraje importujące płacą za ropę.
Biały Dom wyklucza wznowienie rozmów
Biały Dom potwierdził, że nie są prowadzone aktywne negocjacje z Iranem. Trump powiedział dziennikarzom w Gabinecie Owalnym, że USA nie są zainteresowane rozmowami ani spotkaniami z irańskimi odpowiednikami, przedstawiając obecne podejście jako ekonomiczny nacisk, a nie odnowioną dyplomację, i powtórzył, że „all options remain on the table.”
To stanowisko nastąpiło po poniedziałkowym ogłoszeniu tego, co Waszyngton określił jako najostrzejsze sankcje w swojej historii wobec Iranu, a sekretarz skarbu Scott Bessent zasugerował, że środki te mogą zmniejszyć potrzebę dalszych działań wojskowych.
Iran grozi odwetem
Odpowiedź Iranu była twarda na dwóch frontach. Wysoki rangą przedstawiciel komisji bezpieczeństwa parlamentu odrzucił sankcje jako „inhumane and hostile act”, które i tak straciły już swoją skuteczność, podczas gdy najwyższy irański urzędnik ds. bezpieczeństwa ostrzegł, że Teheran odpowie proporcjonalnym odwetem przeciwko amerykańskim interesom wojskowym i gospodarczym — w tym żegludze, energetyce, ubezpieczeniom i aktywom finansowym — jeśli Waszyngton dalej eskalowałby w trakcie trwających zabiegów mediacyjnych.
Teheran zasygnalizował również, że statki naruszające nowo wprowadzone zasady tranzytu przez Ormuz mogą trafić na czarną listę.
Wysiłki dyplomatyczne trwają na marginesie
Wzrost cen nastąpił mimo intensywnej aktywności dyplomatycznej na początku tygodnia, mającej na celu wznowienie rozmów. Premier Kataru udał się w czwartek do Teheranu, by spróbować reaktywować negocjacje kończące wojnę USA-Izrael z Iranem, przybywając w przeddzień sześciomiesięcznej rocznicy konfliktu. Doha jest jedną z nielicznych stolic Zatoki, które utrzymują otwarte kanały zarówno z Waszyngtonem, jak i Teheranem, co wielokrotnie stawiało ją w roli pośrednika. Reakcja rynku sugeruje jednak, że uczestnicy widzą niewielkie krótkoterminowe szanse na porozumienie.
Ruch przez Ormuz lekko rośnie; Al-Zour wznawia pracę
Analitycy wskazywali na brak widocznego postępu dyplomatycznego jako rzeczywisty impuls dla ruchu cenowego. Giovanni Staunovo z UBS zauważył, że utrzymujące się ograniczone przepływy w połączeniu z impasem w rozmowach skłaniają rynek do ponownej oceny założeń.
Cieśnina Ormuz — wąskie gardło między Iranem a Omanem, przez które przed konfliktem przepływała około jedna piąta światowej dziennej podaży ropy i LNG — odnotowała niewielką poprawę ruchu, z około 10 przeprawami w środę wobec 10-dniowej średniej bliższej 15. Dzienna liczba przejść jest bacznie obserwowana, ponieważ większość tego wolumenu nie ma praktycznej alternatywy transportowej do rynku: lądowe obejścia, takie jak saudyjski East-West pipeline i połączenie ZEA z Fujairah, mogą przenieść tylko ułamek tego, co zwykle przepływa przez cieśninę, a LNG nie ma żadnego obejścia.
W innym miejscu państwowy rafiner z Kuwejtu potwierdził, że rafineria Al-Zour, trafiona w maju przez irańskie drony, uruchomiła ponownie wszystkie trzy instalacje przerobu ropy na poziomie około 60% mocy. Al-Zour to największa rafineria Kuwejtu, o przepustowości około 615,000 baryłek dziennie.
Perspektywa długotrwałej niepewności
Ponieważ irański program nuklearny wciąż pozostaje nierozwiązany, a Teheran zachowuje wyraźną przewagę w kwestii Ormuz, ryzyko przedłużającej się niepewności na rynku ropy wygląda na czynnik, który prawdopodobnie utrzyma się dalej, zwłaszcza że odrębne napięcia między Rosją a Zachodem wokół Ukrainy dodają tłu kolejnej warstwy geopolitycznego niepokoju. Na razie sygnałami, które inwestorzy mogą rzeczywiście obserwować, są te już widoczne w danych: dzienna liczba tankowców przepływających przez cieśninę, tempo powrotu Al-Zour do pełnej mocy oraz to, czy wysiłki mediacyjne Kataru przyniosą jakikolwiek ruch w stanowiskach obu stron.