Ceny ropy spadają, gdy Stany Zjednoczone przygotowują nowe sankcje wobec Iranu
Najważniejsze informacje
- •Ropa Brent potaniała w poniedziałek o około 1,4% do 93,09 USD za baryłkę, a West Texas Intermediate straciła 1,6% do 85,65 USD, ograniczając wzrosty o ponad 5% z poprzednich dwóch tygodni.
- •Iran zezwolił na prośbę Bagdadu ograniczonej liczbie irackich tankowców na przepłynięcie przez Cieśninę Ormuzką, co złagodziło bezpośrednie obawy o podaż, mimo że liczba statków i objętość ropy nie zostały potwierdzone.
- •Sekretarz skarbu Scott Bessent zapowiedział w komentarzu dla Financial Times „ekonomiczny D-Dzień” przeciwko Iranowi, a prezydent Trump ogłosił to, co nazwał najbardziej miażdżącą operacją gospodarczą kiedykolwiek podjętą wobec jakiegokolwiek kraju, ostrzegając przed konsekwencjami dla każdego państwa prowadzącego interesy z Teheranem.
- •Sekretarz irańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Mohsen Rezaee ostrzegł, że jeśli wojna ekonomiczna będzie trwać, ani jedna kropla ropy nie zostanie wyeksportowana przez Cieśninę Ormuzką ani z żadnego innego miejsca w Zatoce Perskiej.
- •Ropa podrożała w 2026 roku o ponad 50% w trakcie trwającego sześć miesięcy konfliktu między USA a Iranem, a chińskie Sinopec poinformowało o spadku zużycia benzyny o prawie 8% i oleju napędowego o 12% w pierwszej połowie roku pod wpływem wysokich cen i rosnącej popularności samochodów elektrycznych.

Ceny ropy obniżyły się w poniedziałek, ponieważ rynki ważyły sprzeczne sygnały z Cieśniny Ormuzkiej i przygotowywały się na nową rundę amerykańskich sankcji wobec Iranu.
Ropa Brent potaniała o około 1,4%, do 93,09 USD za baryłkę, a West Texas Intermediate straciła 1,6% i spadła do 85,65 USD. Oba wskaźniki zyskały ponad 5% w ciągu poprzednich dwóch tygodni.
Spadek nastąpił po doniesieniach irańskich mediów, że Teheran zezwolił po prośbach z Bagdadu na przepływ części irackich tankowców przez Ormuz. Ten ruch złagodził część bezpośrednich obaw rynkowych o podaż. Dokładna liczba statków oraz objętość ropy nie zostały potwierdzone, ale nawet tak ograniczone otwarcie szlaku wystarczyło, aby w pierwszych godzinach sesji ceny poszły w dół.
Ormuz to wąska cieśnina między Iranem a Omanem, która łączy producentów z Zatoki Perskiej z rynkami światowymi i stanowi najczęściej wykorzystywane wąskie gardło transportu ropy na świecie. Nie istnieje morska trasa omijająca ją dla eksportu ropy z Zatoki — dlatego nawet niewielkie zmiany w ruchu tankowców mają nieproporcjonalnie duże znaczenie dla globalnej podaży.
Ostrzeżenie Bessenta przed „ekonomicznym D-Dniem”
Sekretarz skarbu Scott Bessent napisał w opublikowanym w Financial Times komentarzu, że dla Iranu nadchodzi „ekonomiczny D-Dzień”. Szczegóły ma ogłosić w poniedziałek podczas konferencji prasowej zaplanowanej na godz. 14:00 czasu wschodnioamerykańskiego (ET).
BREAKING: President Trump announces "the most crushing economic operation ever taken against a country" on Iran. Trump says any country that does business with Iran will face "tremendous economic consequences." This is "Economic D-Day" President Trump says. pic.twitter.com/sp8PWZBnwO — The Kobeissi Letter (@KobeissiLetter) August 19, 2026
Bessent napisał, że „wspomagający” Iranu, którzy kupują jego ropę i ją transportują, „dobrze zrobią, rozważając konsekwencje”. Takie sformułowania sugerują, że presja wymierzona jest także w kraje takie jak Chiny — największego nabywcę irańskiej ropy. Sprzedaż ropy jest głównym filarem dochodów irańskiego rządu, dlatego eksport ropy z tego kraju od dawna pozostaje celem zachodnich nacisków gospodarczych.
Chris Weston, szef działu badań w Pepperstone Group, ocenił, że komentarz zawierał twardy przekaz. Dodał, że każdy plan zakłócenia importu irańskiej ropy wiąże się z „ryzykiem wykonania i reakcji”.
Iran odpowiedział szybko. Mohsen Rezaee, sekretarz irańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, ostrzegł, że jeśli wojna ekonomiczna będzie trwać, ani jedna kropla ropy nie zostanie wyeksportowana przez Ormuz ani z żadnego innego miejsca w Zatoce Perskiej.
Irańscy urzędnicy ostrzegli też sąsiednie kraje Zatoki przed współpracą ze Stanami Zjednoczonymi.
Zakłócenia podaży wykraczają poza Ormuz
Konflikt rozszerzył się poza Ormuz. Arabia Saudyjska przekierowuje dostawy ropy z Morza Czerwonego na dłuższą północną trasę po tym, jak wspierani przez Iran bojownicy Huti zaatakowali żeglugę w newralgicznym punkcie Bab el-Mandeb. Cieśnina łączy Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i — podobnie jak Ormuz — należy do najważniejszych światowych wąskich gardeł tranzytu ropy; jej omijanie zmusza tankowce do dłuższych i droższych rejsów.
Od początku 2026 roku ropa podrożała o ponad 50%. Trwająca od sześciu miesięcy wojna między USA a Iranem zacieśniła światowe dostawy ropy i produktów rafinowanych. Ropa na tym poziomie przekłada się na wyższe rachunki za paliwo i fracht, które opłacają konsumenci i firmy na całym świecie.
Przed konfliktem przez Ormuz przepływało około 20% światowej podaży ropy. Ruch w tej cieśninie wciąż utrzymuje się znacznie poniżej poziomów sprzed wojny.
Sinopec, największy chiński koncern rafineryjny, poinformował, że w pierwszej połowie 2026 roku zużycie benzyny spadło o prawie 8%, a oleju napędowego o 12%. Firma wskazała, że na popyt negatywnie wpływają wysokie ceny i rosnące użytkowanie samochodów elektrycznych. Chiny są największym importerem ropy na świecie, dzięki czemu dane Sinopec stanowią szeroką miarę wpływu wysokich cen na globalny popyt na paliwa.
Rosja odrzuciła także propozycję zawieszenia broni ze strony Ukrainy w sprawie czarnomorskiej żeglugi rolnej, oświadczając, że przed jakimkolwiek porozumieniem oczekuje gwarancji ochrony swojej infrastruktury energetycznej przed atakami.
Rynek ropy pozostaje w napięciu przed pełnym ogłoszeniem sankcji przez Bessenta jeszcze w poniedziałek. Inwestorzy będą obserwować zasięg nowych środków — jakich nabywców ropy, armatorów i portów będą dotyczyć — a także ruch tankowców przez Ormuz oraz to, czy Iran zrealizuje groźbę odcięcia eksportu z Zatoki Perskiej.