„Poważni” republikanie powinni nie startować w narodowym „cyrku” G.O.P. Trumpa, twierdzą publicyści New York Timesa
Najważniejsze informacje
- •Dyskusja koncentrowała się na obawach dotyczących kierunku, w jakim zmierza Partia Republikańska pod rządami obecnej administracji i pod wpływem Trumpa.
- •Jamelle Bouie stwierdził, że wielu związanych z Trumpem pretendentów z G.O.P. przedkłada poczucie krzywdy nad kompetentne rządzenie i nie napawa optymizmem.
- •James French powiedział, że część przywódców republikańskich wciąż rządzi poważnie na poziomie stanowym, wskazując na reformy czytelnictwa w Mississippi i dorobek Briana Kempa w Georgii.
- •French określił krajową Partię Republikańską jako absurdalną i chaotyczną, a Cottle powiedziała, że polityka waszyngtońska premiuje obecnie sport drużynowy ponad kompetencje.
- •Bouie zasugerował, że Brian Kemp zrobiłby lepiej, rezygnując ze startu w wyborach prezydenckich w 2028 roku, jeśli partia pozostanie w obecnym stanie.

Publicyści New York Timesa — Michelle Cottle, Jamelle Bouie i James French — przyznali, że nie potrafią pojąć, dlaczego „poważni” republikanie chcieliby angażować się w ogólnokrajowe wyścigi Partii Republikańskiej, skoro partią kieruje obecna administracja.
Ta wymiana zdań miała miejsce podczas dyskusji publicystów w dziale Times Opinion na temat tego, dokąd zmierza partia.
Bouie stwierdził, że nie brakuje republikańskich pretendentów reprezentujących „fundamentalistyczną” markę prezydenta Donalda Trumpa, opartą na „poczuciu krzywdy i braku zainteresowania rządzeniem”. Kandydaci wstępujący w ślady Trumpa są jednak — jego zdaniem — na poziomie krajowym takim samym nieprzekonującym chaosem jak sam Trump.
„Gdybym mógł liczyć na republikanów, którym po prostu zależałoby na kompetentnym zarządzaniu rządem, napawałoby mnie to optymizmem” — powiedział Bouie — „ale nie ma żadnych oznak, że jest to priorytetem republikańskich wyborców”.
French odpowiedział, że na poziomie stanowym wciąż rządzą kompetentne postacie Partii Republikańskiej.
„Pozwólcie, że trochę stanę w obronie części republikańskich wyborców. Uważam, że na poziomie stanowym nadal zobaczycie coś, o czym nasz kolega Nick Kristof pisał wielokrotnie — i słusznie — cud w Mississippi w nauce czytania jest na przykład owocem republikańskich innowacji stanowych. Brian Kemp rządzi jak poważny człowiek. Zrobił w Georgii wiele rzeczy, które są poważnym rządzeniem” — powiedział French.
„Cud w Mississippi” odnosi się do gwałtownego wzrostu wyników czytania czwartoklasistów w ogólnokrajowych badaniach edukacyjnych po tym, jak Mississippi w 2013 roku gruntownie przebudowała nauczanie czytania, nakazując nauczanie oparte na fonetyce i wymagając, by część trzecioklasistów czytających poniżej poziomu swojej klasy powtarzała rok.
Gdy jednak przyszło mówić o krajowym skrzydle partii, dokonał wyraźnego rozróżnienia: „partia krajowa jest w tym momencie żartem. Chodzi mi o to, że to absurdalne. Czasami to jak oglądanie WrestleManii. To po prostu absurdalne”.
„W jednym stanie po drugim, w całym kraju, wciąż są poważni ludzie robiący poważne rzeczy, i czekam — mam taką nadzieję — na dzień, w którym ci poważni ludzie, którzy robili poważne rzeczy, rzeczywiście staną się częścią ogólnokrajowej rozmowy” — kontynuował French.
Cottle powiedziała, że sama natura współczesnej polityki zniechęca poważnych ludzi choćby do zamoczenia palca w wodzie, przez co w basenie zostają sami klauni.
„Sport drużynowy w polityce waszyngtońskiej sprawił po prostu, że nie chodzi już tak bardzo o rządzenie czy kompetencje. I zawsze mówię: jeśli jesteś gubernatorem, masz lepszą historię do opowiedzenia. Zwykle masz lepszy dorobek w doprowadzaniu spraw do końca. Musisz realnie działać na rzecz swoich wyborców” — powiedziała Cottle. „Ale dotyczy to obu drużyn, wiadomo”.
W obecnych burzowych warunkach Partii Republikańskiej — fatalnych sondażach i masowej niechęci wyborców — Bouie stanowczo zasugerował, że poważni kandydaci powinni trzymać się z daleka, przynajmniej na razie. Kemp wygrał reelekcję w Georgii w 2022 roku, a limity kadencji w tym stanie uniemożliwiają mu ubieganie się o trzecią z rzędu kadencję w 2026 roku; tymczasem wiceprezydent JD Vance i sekretarz stanu Marco Rubio należą do postaci administracji najczęściej wymienianych we wczesnych dyskusjach o prezydenckiej stawce partii na rok 2028.
„Zgadzam się z Davidem, że Brian Kemp jest chyba najlepszym kandydatem pod kątem tego, «czy ten człowiek jest w stanie wygrać wybory powszechne» — no, bez cienia wątpliwości” — powiedział Bouie. „Gdybym był Brianem Kempem i sądził, że rok 2028 będzie wyglądał choć trochę jak obecny, odpuściłbym te wybory. Niech Vance i Marco Rubio dostaną trujący puchar i spłoną w ogniu, a ja wrócę za cztery lata jako wysłannik sprzedtrumpowej G.O.P.”