AktualnościMakroRepublikański kandydat do Senatu z Michigan Mike Rogers wezwał AIPAC, by nie angażował się w jego wyścig wyborczy — doniesienia

Republikański kandydat do Senatu z Michigan Mike Rogers wezwał AIPAC, by nie angażował się w jego wyścig wyborczy — doniesienia

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Rogers poprosił AIPAC, aby nie prowadził reklam w jego imieniu w wyścigu o Senat w Michigan.
  • AIPAC wydał już ponad 30 milionów dolarów na kampanię przeciwko Abdulowi El-Sayedowi podczas prawyborów demokratów.
  • El-Sayed uczynił wydatki organizacji centralnym przesłaniem kampanii przed zwycięstwem w prawyborach 4 sierpnia.
  • Rozmowy między kampanią Rogersa a AIPAC utknęły w martwym punkcie, a organizacja może szukać innej drogi wpływu na wyścig wyborczy.
  • Spór rozgrywa się na tle szerszych oznak słabszych wyników AIPAC oraz podwyższonego ryzyka politycznego w Michigan.
Republikański kandydat do Senatu z Michigan Mike Rogers wezwał AIPAC, by nie angażował się w jego wyścig wyborczy — doniesienia

Republikański kandydat do Senatu z Michigan Mike Rogers po cichu wezwał jedno z najpotężniejszych proizraelskich ugrupowań lobbingowych w kraju, by trzymało się z daleka od jego walki o sukcesję po odchodzącej na emeryturę demokratycznej senator Gary Peters — jest to wyścig o wakujący mandat w Senacie z minimalną przewagą jednej ze stron, w którym zewnętrzne wydatki już odgrywają znaczącą rolę.

Rogers — były agent FBI, który przez siedem kadencji zasiadał w Kongresie i przewodniczył Komisji Wywiadowczej Izby Reprezentantów, zanim przegrał wybory do Senatu z Michigan w 2024 roku z demokratką Elissą Slotkin — spotkał się w zeszłym tygodniu w Los Angeles z przewodniczącym AIPAC, a dzień później organizacja wycofała już wyprodukowaną reklamę atakującą jego demokratycznego przeciwnika, Abdula El-Sayeda, zgodnie z doniesieniami portalu Axios. Kampania Rogersa poprosiła AIPAC, by nie prowadził reklam w jego imieniu — prośba, która nadwerężyła jego relacje z grupą i pokazała, jak politycznie toksyczna stała się ona nawet wśród republikanów, którym chce pomagać, donosi Axios.

AIPAC wpompował ponad 30 milionów dolarów w próby pogrzebania kandydatury El-Sayeda podczas prawyborów demokratów i był gotów wydać miliony więcej w perspektywie wyborów powszechnych 3 listopada, donosi Axios. Ofensywa najwyraźniej przyniosła odwrotny skutek: El-Sayed — lekarz i były dyrektor ds. zdrowia w Detroit, który w 2018 roku ubiegał się o urząd gubernatora — to zacięty krytyk Izraela, określający to państwo mianem „państwa bandyckiego”; wydatki grupy zamienił w okrzyk mobilizujący wyborców i wykorzystał je do przedstawienia rywali jako zależnych od zewnętrznego pieniądza.

„Wróćcie i spalcie to ponownie” — szydził El-Sayed z AIPAC przed zwycięstwem w prawyborach 4 sierpnia.

Zespół Rogersa doszedł do wniosku, że ataki po prostu wręczyły El-Sayedowi pożytecznego wroga, donosi Axios. Zamiast emitować kolejne reklamy sygnowane przez AIPAC, jego sojusznicy zaproponowali cichszą alternatywę: skierowanie darczyńców grupy ku przyjaznemu super PAC albo zaangażowanie jej strategów bez ujawniania nazwy organizacji. AIPAC sprzeciwił się temu pomysłowi i nalegał na widoczną rolę, według Axios.

Rozmowy między kampanią Rogersa a AIPAC od tego czasu zamarły, a inni republikanie próbują na szybko naprawić relacje, donosi Axios — pozostaje otwarte pytanie, czy pieniądze grupy znajdą inną drogę do wyścigu przed 3 listopada.

Tarcia odzwierciedlają szerszy spadek pozycji AIPAC. Dwa lata po wydaniu rekordowych sum, które pomogły pokonać kongresmenów Jamaala Bowmana z Nowego Jorku i Cori Bush z Missouri — demokratycznych krytyków Izraela — w dwóch z najdroższych w historii prawyborach do Izby Reprezentantów, grupa poniosła serię porażek prawyborczych. A w Michigan, gdzie Dearborn jest domem jednej z największych w kraju społeczności amerykańskich Arabów, jej poparcie wiąże się z realnym ryzykiem, zauważa Axios. Niedawny sondaż Fox News wykazał, że większość wyborców w Michigan sprzeciwia się obecnie dalszej pomocy ze strony USA dla Izraela.

Rogers upiera się, że z zadowoleniem przyjmie „wszelkie i każde wsparcie” ze strony środowisk proizraelskich, donosi Axios.