Chińskie firmy AI nadal korzystają z mocy obliczeniowej Nvidii za granicą mimo amerykańskich restrykcji eksportowych na chipy
Najważniejsze informacje
- •Amerykańskie restrykcje blokują sprzedaż do Chin niektórych najbardziej zaawansowanych chipów Nvidii, w tym GB300.
- •Chińskie firmy AI nadal mogą uzyskać moc obliczeniową Nvidii, wynajmując dostęp do serwerów w centrach danych poza Chinami.
- •Badaczka cytowana w artykule stwierdziła, że obecne amerykańskie regulacje obejmują fizyczne chipy, ale nie zdalny dostęp do nich.
- •Departament Handlu zaproponował w styczniu 2025 roku przepisy dotyczące raportowania w chmurze, które miałyby objąć zagraniczne wykorzystywanie amerykańskiej infrastruktury do trenowania dużych modeli.
- •Bank of America utrzymał rating „kupuj” dla Nvidii z docelą cenową 350 dolarów i stwierdził, że rynek jest nadmiernie skupiony na ryzyku związanym z rozszerzającymi się inwestycjami AI firmy.

Waszyngton ma oczywistą lukę w swoich restrykcjach eksportowych dotyczących Nvidii (NASDAQ: NVDA). Stany Zjednoczone mogą zablokować bezpośrednią wysyłkę najmocniejszych chipów tej firmy do Chin, ale niekoniecznie powstrzymuje to chińskich firm AI przed ich używaniem. Jeśli te procesory znajdują się w centrum danych w innym kraju, chiński deweloper może potencjalnie zapłacić za zdalne korzystanie z mocy obliczeniowej.
Nvidia produkuje wiele z najszybszych procesorów wykorzystywanych do trenowania systemów AI, dlatego Stany Zjednoczone uczyniły kontrolę eksportu chipów ważną częścią swoich starań o utrzymanie przewagi nad Chinami. Nvidia GB300 należy do produktów, których obecnie nie można sprzedawać do Chin, choć niektóre mniej wydajne chipy wciąż mogą tam być eksportowane. Przepisy były zaostrzane w kolejnych rundach od momentu ich wprowadzenia w październiku 2022 roku, po tym jak Nvidia dostarczyła do Chin dedykowane chipy, takie jak A800 i H800, zaprojektowane tak, aby mieścić się tuż poniżej pierwotnych progów. Chińskie firmy miały rzekomo uzyskiwać dostęp do bardziej zaawansowanej mocy obliczeniowej poprzez usługi chmurowe działające z innych krajów, w tym z lokalizacji w Azji Południowo-Wschodniej.
Chińskie firmy AI wynajmują moc obliczeniową Nvidii w centrach danych poza Chinami
Sednem problemu jest to, że obecne amerykańskie restrykcje koncentrują się głównie na tym, kto kupuje chip, dokąd chip jest wysyłany i kto fizycznie go posiada. Nie uniemożliwiają automatycznie firmie z Chin zapłacenia za korzystanie z maszyny znajdującej się w innym kraju. Dla deweloperów AI to rozróżnienie ma w praktyce mniejsze znaczenie: trenowanie zaawansowanych modeli wymaga klastrów złożonych z tysięcy wydajnych procesorów GPU, więc to dostęp do mocy obliczeniowej, a nie prawna własność sprzętu, w dużej mierze decyduje o tym, co dane laboratorium może zbudować.
Cassia King, starsza badaczka w zespole Compute Policy w Institute for AI Policy and Strategy, powiedziała CNBC, że opisywane korzystanie przez Moonshot z obiektu w Tajlandii nadal może być legalne, „dopóki Moonshot faktycznie nie kupuje i nie posiada bezpośrednio fizycznego sprzętu”. King wyjaśniła również, że amerykański system „kontroluje fizyczne chipy AI. Nie obejmuje zdalnego dostępu do tych chipów”.
Według CNBC Biały Dom bronił obecnego podejścia administracji. „Administracja Trumpa wdrożyła najbardziej rygorystyczny reżim kontroli eksportu we współczesnej historii i jest zaangażowana w ochronę bezpieczeństwa narodowego i gospodarczego Ameryki”, powiedział urzędnik.
Rozszerzenie przepisów na dostęp zdalny było już przedmiotem rozmów w Waszyngtonie. W styczniu 2025 roku Departament Handlu zaproponował przepisy, które wymagałyby od amerykańskich dostawców usług chmurowych zbierania informacji w ramach zasady „poznaj swojego klienta” (know your customer) oraz raportowania przypadków, gdy zagraniczni klienci wykorzystują amerykańską infrastrukturę do trenowania dużych modeli AI — to podejście wymierzone w moc obliczeniową, a nie w fizyczną wysyłkę chipów.
Firma prowadząca tę usługę oświadczyła również, że klienci nie są właścicielami chipów stojących za infrastrukturą ani nie uzyskują nad nimi fizycznej kontroli. „Firmy, którym świadczymy usługi, nie mają własności, potencjalnych przyszłych roszczeń ani fizycznego dostępu do chipów napędzających nasze rozwiązania”, powiedział rzecznik. „Każdy dozwolony dostęp do naszych usług, infrastruktury lub technologii jest w pełni zgodny ze wszystkimi obowiązującymi przepisami”.
Nvidia buduje głębsze powiązania w infrastrukturze AI, podczas gdy Bank of America utrzymuje swój rating
Spór o dostęp do chipów toczy się, podczas gdy akcje Nvidii pozostają na plusie w 2026 roku, choć nie wzrosły tak szybko jak w zeszłym roku. NVDA notowane są w okolicach 225 dolarów, po wzroście o około 39% w zeszłym roku, na podstawie historycznych danych cenowych z Yahoo Finance.
Analityk Bank of America (NYSE: BAC) Vivek Arya uważa, że rynek zbytnio martwi się ryzykiem związanym z podejmowaniem przez Nvidię większego zaangażowania finansowego poza głównym bilansem. To zaangażowanie wzrosło wraz z ofensywą inwestycyjną samej Nvidii, obejmującą wielomiliardowe umowy z deweloperami AI, takimi jak OpenAI i Anthropic, ogłoszone w 2025 roku. Arya utrzymał swój rating „kupuj” i pozostawił bez zmian docelę cenową 350 dolarów, co oznacza wzrost o 55,5% względem bieżącej ceny w momencie publikacji.
Bank of America postrzega również Nvidię jako więcej niż firmę sprzedającą procesory GPU, argumentując, że angażuje się ona w kolejne elementy ogromnej rozbudowy infrastruktury AI — ofensywy wydatkowej, w ramach której największi dostawcy usług chmurowych łącznie inwestują setki miliardów dolarów rocznie w centra danych i chipy — oraz zapewnia sobie zasoby, które już teraz są trudne do zdobycia. Firma uzyskuje również przychody z wynajmowania mocy procesorów GPU i generuje dużą ilość gotówki.
Jeśli jednak Nvidia będzie nadal przeznaczać część własnych środków na wspieranie innych firm, projektów i infrastruktury związanej z AI, inwestorzy nie będą mogli traktować każdego dolara wolnych przepływów pieniężnych jako pieniędzy, które ostatecznie do nich wrócą. BofA radzi sobie z tym, dzieląc generowanie gotówki przez Nvidię na dwie części. Około 50% liczone jest jako gotówka, która może wrócić do akcjonariuszy poprzez skup akcji i dywidendy, podczas gdy druga połowa to środki, które mogą zostać wykorzystane na inwestycje, finansowanie i inne wydatki związane z szerszą działalnością AI Nvidii.