AktualnościMakroRepublikanie w Missouri próbują połączyć zakaz aborcji z zakazem opieki związanej ze zmianą płci w nowej poprawce 3

Republikanie w Missouri próbują połączyć zakaz aborcji z zakazem opieki związanej ze zmianą płci w nowej poprawce 3

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Nowa poprawka 3 w Missouri uchylałaby zatwierdzone przez wyborców w 2024 roku konstytucyjne prawo do aborcji i zastąpiłaby je zakazem z ograniczonymi wyjątkami dla gwałtu, kazirodztwa, nagłych przypadków medycznych i wad płodu.
  • Środek konstytucyjnie zakazywałby opieki związanej ze zmianą płci dla osób niepełnoletnich; większość tych ograniczeń już obowiązuje w prawie stanowym, ale po wpisaniu do konstytucji byłyby one trwałe i można byłoby je uchylić tylko kolejną poprawką konstytucyjną.
  • Sąd apelacyjny przeredagował opis karty do głosowania tak, by zaczynał się od informacji, że środek uchyla poprawkę z 2024 roku dotyczącą praw reprodukcyjnych, po tym jak sądy odrzuciły opisy przygotowane przez ustawodawców i sekretarza stanu Denny’ego Hoskinsa.
  • Lutowy sondaż SLU/YouGov wykazał, że wyborcy popierali poprawkę 47% do 40%, gdy przedstawiono im łącznie wszystkie jej elementy, mimo że prawie 60% popierało legalną aborcję w pierwszych ośmiu tygodniach ciąży.
  • Koalicja Stop the Ban zebrała ponad 5 milionów dolarów, w tym 1,25 miliona dolarów od byłego burmistrza Nowego Jorku Michaela Bloomberga, aby prowadzić kampanię przeciwko poprawce.
Republikanie w Missouri próbują połączyć zakaz aborcji z zakazem opieki związanej ze zmianą płci w nowej poprawce 3

Dwa lata temu przeciwnicy aborcji w Missouri próbowali pokonać poprawkę 3, inicjatywę głosowania mającą wpisać prawa reprodukcyjne do konstytucji stanowej, fałszywie mówiąc wyborcom, że umożliwi ona operacje zmiany płci u nieletnich — choć tak nie było.

Wyborcy i tak zatwierdzili poprawkę 3, unieważniając niemal całkowity zakaz aborcji uchwalony przez zdominowaną przez GOP legislaturę Missouri, który wszedł w życie po tym, jak Sąd Najwyższy USA uchylił Roe v. Wade w 2022 roku. Głosowanie w 2024 roku uczyniło Missouri pierwszym stanem, w którym wyborcy wykorzystali inicjatywę obywatelską do odwrócenia niemal całkowitego zakazu aborcji, wpisując się w szerszy schemat, w ramach którego wyborcy w stanach od Kansas po Kentucky, Ohio i Arizonę chronili dostęp do aborcji przy urnach od czasu tego orzeczenia.

Teraz przywódcy republikańscy w stanie próbują ponownie uchylić te prawa, używając tego samego tematu. Umieścili na listopadowej karcie do głosowania nową poprawkę, również nazwaną poprawką 3, która przywróciłaby zakaz aborcji w Missouri, dopuszczając jedynie ograniczone wyjątki, a także konstytucyjnie zakazałaby opieki związanej ze zmianą płci dla osób niepełnoletnich — choć stan od sierpnia 2023 roku zakazuje już z mocy prawa operacji oraz nowych recept na blokery dojrzewania i hormony, dołączając do ponad 20 stanów, które ograniczyły taką opiekę dla nieletnich.

Dla Partii Republikańskiej w Missouri dzień wyborów może często wyglądać jak Groundhog Day. Partia ma superwiększość w legislaturze i kontroluje wszystkie stanowiska stanowe, a mimo to wyborcy wielokrotnie wykorzystywali proces inicjatywy obywatelskiej, by przyjmować rozwiązania, którym republikańscy liderzy się sprzeciwiają. Zbierając wystarczającą liczbę podpisów, obywatele umieszczali propozycje bezpośrednio na karcie do głosowania, a następnie przekonywali wyborców do rozszerzenia Medicaid, legalizacji marihuany, podniesienia płacy minimalnej i przywrócenia praw do aborcji.

W tym miesiącu ta rozbieżność stała się dla republikańskich liderów wyborczą kompromitacją. Ponad 80% wyborców odrzuciło ich próbę uczynienia zmiany konstytucji stanowej niemal niemożliwą. Plan gubernatora Mike’a Kehoe dotyczący stopniowego wycofania stanowego podatku dochodowego wypadł jeszcze gorzej: ponad 83% zagłosowało przeciw.

Republikanie z Missouri stali się „pijani władzą”, powiedział Ken Warren, emerytowany profesor nauk politycznych na Saint Louis University i zastępca dyrektora SLU/YouGov Poll. „Ponieważ kontrolują wszystko, myślą, że mogą robić, co chcą — a nie mogą”.

Nowa poprawka 3 na listopadowej karcie do głosowania pokazuje, jak Republikanie, używając mylącego języka, starannie dobranego odwrócenia uwagi, a nawet ponownie użytej nazwy, próbują odwrócić jedną z tych porażek. W 2024 roku głos „za” poprawką 3 chronił prawa do aborcji. W listopadzie wyborcy znów zostaną poproszeni o głos „za” poprawką 3 — tym razem po to, by te prawa odebrać.

Republikańscy liderzy twierdzą, że wyborcy nigdy nie zamierzali zatwierdzić niemal nieograniczonego prawa do aborcji. Argumentują, że mieszkańcy Missouri woleliby zakaz aborcji z ograniczonymi wyjątkami w przypadkach gwałtu, kazirodztwa, nagłych sytuacji medycznych i wad płodu, zwłaszcza jeśli połączony jest z ograniczeniami dotyczącymi opieki związanej ze zmianą płci dla nieletnich.

Odwrócenie wyniku z 2024 roku nie wymagałoby wiele. Prawa do aborcji przeszły stosunkiem 51,6% do 48,4%, co oznacza, że zmiana około 48 000 głosujących wystarczyłaby, by propozycję odrzucić.

Krytycy nazywają dodanie kwestii opieki nad osobami transpłciowymi „ballot candy”, czyli słodką przynętą wyborczą, twierdząc, że ma ona uczynić niepopularną propozycję łatwiejszą do zaakceptowania. Mówią, że ten zabieg jest szczególnie cyniczny, ponieważ obiecuje wyborcom zakaz, który w dużej mierze Missouri już posiada. Prawo stanowe już zakazuje operacji zmiany płci u nieletnich i do sierpnia 2027 roku zabrania nieletnim rozpoczynania stosowania blokerów dojrzewania lub hormonów przeciwnej płci w ramach zmiany płci. Poprawka 3 wpisałaby te ograniczenia do konstytucji stanowej bez daty wygaśnięcia — i w przeciwieństwie do ustawy stanowej, mogłyby one zostać uchylone tylko przez kolejną poprawkę konstytucyjną zatwierdzoną przez wyborców.

Te dwa połączone elementy różnią się bardzo pod względem skali. Uchylenie praw reprodukcyjnych wpłynęłoby na możliwości opieki zdrowotnej w stanie liczącym około 6,3 miliona mieszkańców. Ograniczenia dotyczące opieki związanej ze zmianą płci odnoszą się do niewielkiej liczby nieletnich otrzymujących wysoce specjalistyczne leczenie.

Zwolenicy chcą, by wyborcy skupili się na obrazie dzieci używanych jako króliki doświadczalne, a nie na prawach do aborcji, które poprawka miałaby uchylić. Nowy billboard na przedmieściach St. Louis wzywa do głosowania „tak” i do „zakazu operacji transgenderowych u nieletnich”.

Strona internetowa komitetu politycznego stojącego za kampanią, Her Health, Her Future — którego skarbniczką jest pierwsza dama Missouri Claudia Kehoe — głosi: „OUR CHILDREN are not LAB EXPERIMENTS.” Stwierdza, że poprawka 3 miałaby chronić dzieci przed „szkodliwymi, sterylizującymi procedurami medycznymi” i przywrócić „zdroworozsądkowe standardy zdrowia i bezpieczeństwa” dla klinik zdrowia kobiet.

Żaden z tych przekazów nie mówi wprost, że poprawka uchyliłaby konstytucyjne prawo do aborcji, które mieszkańcy Missouri zatwierdzili dwa lata temu.

Claudia Kehoe nie odpowiedziała na prośby o komentarz przesłane do biura gubernatora i PAC. W pisemnym poparciu opublikowanym na stronie Her Health, Her Future nazwała poprawkę „kluczowym krokiem w kierunku wzmocnienia naszych ochron pro-life i zabezpieczenia przyszłości naszego stanu”.

W odpowiedzi na listę pytań przesłanych przez ProPublica do biura gubernatora rzecznik bronił poprawki, używając w dużej mierze tego samego języka, który krytycy nazywają zwodniczym. Rzecznik podkreślał ochronę dzieci przed „zabiegami zmiany płci”, ochronę kobiet i przywrócenie stanowi prawa do „regulowania” podmiotów świadczących aborcję. Odpowiedź nie przyznała, że poprawka 3 uchyli konstytucyjne prawa reprodukcyjne zatwierdzone przez mieszkańców Missouri w 2024 roku i zastąpi je zakazem aborcji zawierającym ograniczone wyjątki.

Sondaże sugerują, że strategia może zadziałać. Lutowe badanie wyborców Missouri przeprowadzone przez SLU/YouGov Poll wykazało, że prawie 60% popierało legalną aborcję w pierwszych ośmiu tygodniach ciąży. Jednak 67% sprzeciwiało się lekom związanym ze zmianą płci dla nieletnich, a 73% sprzeciwiało się operacjom zmiany płci. Gdy przedstawiono łącznie postanowienia poprawki, wyborcy poparli ją w stosunku 47% do 40%.

Poseł Brian Seitz, republikanin z Branson, który prowadził poprawkę przez Izbę Reprezentantów, zaprzeczył, by zwolennicy próbowali oszukać wyborców. Powiedział, że leczenie afirmujące płeć samo w sobie jest kwestią reprodukcyjną, ponieważ niektóre procedury mogą wpłynąć na zdolność nieletniego do posiadania dzieci.

Seitz kwestionował również to, że mieszkańcy Missouri świadomie zatwierdzili w 2024 roku prawa do aborcji aż do osiągnięcia płodowej zdolności do życia poza organizmem matki. Powiedział, że wyborcy przede wszystkim chcieli wyjątków w przypadkach gwałtu, kazirodztwa, nagłych sytuacji medycznych i wad płodu, a nie tego, co nazwał „aborcją na życzenie”. Nowa poprawka, jak powiedział, lepiej odzwierciedla to, co wyborcy mieli na myśli.

Zwolennicy praw do aborcji nazywają ten argument pretekstem do przywrócenia zakazu aborcji w stanie. Koalicja grup Stop the Ban zebrała ponad 5 milionów dolarów, aby wyjaśniać, co poprawka zrobi, i przekonać wyborców do jej odrzucenia. Kwota ta obejmuje 1,25 miliona dolarów przekazanych 3 sierpnia przez byłego burmistrza Nowego Jorku Michaela Bloomberga.

Biuro Bloomberga nie odpowiedziało na prośbę o komentarz.

„Republikanie cały czas przesuwają słupek bramki, żeby dostać to, czego chcą, i mam nadzieję, że prawdziwi patrioci mają już tego dość” — powiedziała posłanka Raychel Proudie, demokratka z Ferguson. „Nie powinno się tego robić, jeśli to, co planujecie, jest słuszne i leży w najlepszym interesie ludzi”.

Cała akcja zaczęła się od opisu karty do głosowania napisanego przez ustawodawców. Nie powiedział on wyborcom, że poprawka 3 uchyli prawa reprodukcyjne, które zatwierdzili dwa lata wcześniej. Zamiast tego stwierdzał, że środek „gwarantuje dostęp” do opieki nagłej, „zapewnia bezpieczeństwo kobiet podczas aborcji” i „chroni dzieci przed zmianą płci”. Opis wspominał też o wyjątkach dla gwałtu i kazirodztwa, ale pomijał, że będą one obowiązywać tylko w pierwszych 12 tygodniach ciąży.

Michael Wolff, były przewodniczący Sądu Najwyższego Missouri, doradzający kampanii przeciwko poprawce, powiedział, że język ten wydawał się być „zaprojektowany po to, by wprowadzić ludzi w błąd i sprawić, by myśleli, że będą chronić kobiety poddające się aborcji”.

„Jeśli po prostu powiecie im wprost, że zamierzacie uchylić prawie całą ochronę zdrowia reprodukcyjnego” — powiedział — „ludzie zagłosują przeciw”.

Sędzia uznał opis przygotowany przez legislaturę za niesprawiedliwy i nakazał jego przeredagowanie. Później zatwierdził zmieniony tekst napisany przez republikańskiego sekretarza stanu Denny’ego Hoskinsa, byłego ustawodawcę stanowego, który wniósł projekt stający się częścią ustawy z 2023 roku ograniczającej opiekę związaną ze zmianą płci i publicznie poparł poprawkę 3.

Jednak sąd apelacyjny stanu uznał, że język Hoskinsa nadal nie wyjaśnia skutków poprawki, i przepisał go tak, by zaczynał się od stwierdzenia, że środek „uchyla zatwierdzoną przez wyborców w 2024 roku poprawkę zapewniającą prawa do opieki zdrowotnej w zakresie reprodukcji, w tym aborcji do momentu płodowej zdolności do życia”.

W wywiadzie Hoskins bronił swojego pierwotnego wyboru słowa „amend” zamiast „repeal”, twierdząc, że było ono bardziej trafne. Zapytany, jak jego poparcie dla nowej poprawki 3 ma się do obowiązku pisania neutralnego języka karty do głosowania, powiedział, że jego stanowisko antyaborcyjne nie jest tajemnicą dla wyborców Missouri.

„Nie mogę nagle wymazać swoich konserwatywnych poglądów z ostatnich 16 lat w legislaturze Missouri” — powiedział.

To nie była odosobniona interwencja. W ciągu pierwszych 1,5 roku urzędowania Hoskinsa sądy odrzuciły lub przeredagowały pięć opisów kart do głosowania z jego biura, dotyczących aborcji, edukacji, procesu inicjatywy obywatelskiej i referendum w sprawie nowo skrojonej pod partie mapy kongresowej stanu.

Hoskins powiedział w wywiadzie, że orzeczenia odzwierciedlały różnice opinii co do tego, co stanowi uczciwy i dokładny język, zauważając, że sądy apelacyjne czasami odrzucały też poprawki przygotowane lub zatwierdzone przez sądy niższej instancji.

Spory wykroczyły jednak poza sam język. Hoskins samodzielnie zablokował też dwie obywatelskie inicjatywy przed dostaniem się na listopadową kartę do głosowania. Odrzucił proponowaną poprawkę konstytucyjną, która utrudniłaby ustawodawcom zmienianie środków zatwierdzonych przez wyborców, twierdząc, że jest niekonstytucyjna. Odmówił też certyfikowania referendum w sprawie nowej mapy kongresowej Missouri, sporządzonej na prośbę prezydenta Donalda Trumpa, aby pomóc Republikanom zdobyć dodatkowy mandat w Izbie Reprezentantów USA, stwierdzając, że poddanie mapy kongresowej pod publiczne głosowanie byłoby niekonstytucyjne.

Obie kampanie wniosły pozwy do sądu okręgowego stanu, gdzie w środę sędzia orzekł na korzyść Hoskinsa w obu sprawach. W sprawie inicjatywy sędzia uznał, że Hoskins miał uprawnienie do zablokowania poprawki na karcie do głosowania, ponieważ naruszała ona wymagania Missouri, by inicjatywa dotyczyła jednego przedmiotu i zmieniała jeden artykuł konstytucji. Uznał też, że jej ograniczenia dotyczące możliwości ustawodawców ponownego rozważania polityk zatwierdzonych przez wyborców są niekonstytucyjne. W sprawie redystrybucji sędzia zgodził się z Hoskinsem, że wyborcy nie mogą używać stanowej władzy referendum, by obalić uprawnienia legislatury do przerysowywania map kongresowych.

Obie sprawy mają trafić do Sądu Najwyższego stanu w trybie przyspieszonej apelacji. Decyzje sądu ukształtują nie tylko listopadową kartę do głosowania, ale też zakres uprawnień inicjatywy i referendum, z których mieszkańcy Missouri wielokrotnie korzystali, by przeważać nad własną legislaturą.

Hoskins powiedział, że nie zgadza się z sugestią, jakoby on i republikańscy liderzy działali wbrew woli wyborców, wskazując, że oni także zostali wybrani. Skrytykował przeciwników poprawki 3 jako „liberalne grupy interesu” finansowane przez „bogatych sponsorów spoza stanu” takich jak Bloomberg.

Stanowa senator Maggie Nurrenbern, demokratka z Kansas City, powiedziała, że działania Hoskinsa odzwierciedlają szerszy wzorzec utrudniania wyborcom korzystania z karty do głosowania w celu odrzucenia republikańskiej agendy.

„To właśnie mnie najbardziej doprowadza do szału: że politycy raz po raz próbują oszukać wyborców” — powiedziała.