AktualnościMakroMiles Taylor satyrycznie odpowiada na przypinaną przez Trumpa etykietę „oszusta”, opisując, ile kosztował go sprzeciw

Miles Taylor satyrycznie odpowiada na przypinaną przez Trumpa etykietę „oszusta”, opisując, ile kosztował go sprzeciw

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Miles Taylor powiedział, że zarzucana mu przez zwolenników Trumpa etykieta „oszusta” pomija osobiste i finansowe koszty jego publicznej krytyki.
  • Powiedział, że stracił pracę, korzystał ze świadczeń socjalnych, przekazał większość wpływów ze swojej książki oraz wydał znaczne kwoty na ochronę i prawników.
  • Taylor powiedział, że memorandum Trumpa z kwietnia 2025 r. nakazało Departamentowi Sprawiedliwości przeanalizowanie jego postępowania i postępowania Chrisa Krebsa w związku z wyborami z 2020 r. oraz cofnęło ich poświadczenia bezpieczeństwa.
  • Od tego czasu pomógł powołać DEFIANCE.org — grupę skupioną na mobilizowaniu przeciwko przekraczaniu uprawnień prezydenckich.
  • Taylor powiedział, że wcześniej zmierzał do zbudowania firmy wartej wiele milionów dolarów, ale zdecydował się nie milczeć mimo finansowego kosztu tej decyzji.
Miles Taylor satyrycznie odpowiada na przypinaną przez Trumpa etykietę „oszusta”, opisując, ile kosztował go sprzeciw

Miles Taylor, były szef sztabu Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego — który w październiku 2020 r. ujawnił, że to on był „Anonimem”, nieznanym z nazwiska wysokim urzędnikiem stojącym za opublikowanym w 2018 r. w „The New York Times” tekstem opiniotwórczym „I Am Part of the Resistance Inside the Trump Administration” — przedstawił satyryczną, punkt po punkcie odpowiedź na etykietę „oszusta” (grifter), którą prezydent Donald Trump i jego ruch przypinają krytykom, wykładając we wpisie na swoim Substackie, jak otwarte mówienie kosztowało go utratę źródeł utrzymania, bezpieczeństwa oraz przyjaźni, które cenił najbardziej.

Taylor przypomniał niedawną rozmowę z dziennikarzem, który zarzucił mu, że „zarabia duże pieniądze na sprzeciwianiu się Trumpowi”. Powiedział, że przez długi czas taki zarzut dotykałby go do żywego, ponieważ Trump często wykorzystywał ten kierunek ataku wobec swoich krytyków.

„Słowem, którego używa Trump i które cały jego ruch przyjął z odruchowością lalek na sznurkach, jest «oszust»” — napisał Taylor.

W odpowiedzi na ten zarzut żartobliwie opisał swoje „sekrety budowania majątku”. Pierwszym krokiem, jak powiedział, było zwolnienie z pracy; drugim — wypełnianie wniosków o świadczenia socjalne. „Wszyscy najlepsi naciągacze pobierają zasiłek dla bezrobotnych, podczas gdy zawierają swój wielki zakład” — napisał Taylor.

„Krok trzeci, i właśnie tutaj cały schemat naprawdę nabiera tempa: rozdaj większość wpływów ze swojej książki, setki tysięcy dolarów, dokładnie w momencie, gdy z trudem próbujesz zrozumieć, jak opłacić własne rachunki” — powiedział.

Taylor odmówił również zaliczki na tę książkę, „A Warning”, jak doniósł „The New York Times”. Tamten artykuł „Timesów” zidentyfikował Taylora jako „Anonima”, nieznanego z nazwiska autora zarówno tekstu opiniotwórczego, jak i książki, która ukazała się w 2019 r. bez podanego nazwiska autora.

Jego kolejnym krokiem, jak powiedział, było roztrwonienie wszystkich pozostałych pieniędzy na ochroniarzy i prawników, by chronić rodzinę. „Każdy grosz wydany na broń noszoną w ukryciu i prawników ostatecznie uczyni cię bogatszym. Zaufaj mi” — powiedział Taylor z przymrużeniem oka.

Innym wielkim źródłem zarobku, jak zasugerował, było „trafienie pod śledztwo federalne wszczęte przez mściwego prezydenta, a potem siadanie z żoną przy kuchennym stole i wyliczanie, co oznaczałaby sprzedaż domu, by pokryć to, co nadchodzi. Rozważ też zatrudnienie jeszcze większej liczby prawników”. Ta ironia ma faktyczne oparcie: w kwietniu 2025 r. Trump podpisał memorandum prezydenckie nakazujące Departamentowi Sprawiedliwości przeanalizowanie, czy postępowanie Taylora i byłego dyrektora Agencji Cyberbezpieczeństwa i Bezpieczeństwa Infrastruktury Chrisa Krebsa wokół wyborów z 2020 r. uzasadniało działania cywilne lub karne, oraz cofające im poświadczenia bezpieczeństwa.

Ostatnim krokiem, jak powiedział, jest kontratak — „a potem obejmowanie żony, gdy płacze po startupie, który wspólnie budowaliście, i po przyjaźniach, które były dla ciebie najważniejsze, rozpadających się na twoich oczach”.

Taylor utworzył później inną grupę na rzecz dobrego rządzenia, DEFIANCE.org, która ma pomagać ludziom mobilizować się przeciwko przekraczaniu uprawnień przez prezydenta. Nie jest to jego pierwsze takie przedsięwzięcie: wcześniej, w 2020 r., pomagał tworzyć Republican Political Alliance for Integrity and Reform — grupę byłych urzędników administracji Trumpa. Zaznaczył, że mimo występów w telewizji nie zarabia na tysiącach wyświetleń swoich wywiadów.

Choć mówił z ironią o swoim „majątku”, zapewnił, że „radzi sobie zupełnie nieźle”, ale dodał, że gdyby jego celem było zarabianie pieniędzy, „droga nie wybrana” nie byłaby właściwym sposobem.

„Zanim Trump wrócił do urzędu, zmierzałem do zbudowania firmy wartej wiele milionów dolarów. Zachowanie milczenia było opcją przynoszącą zysk. Zawsze nią było. Prawdziwe zyski w dzisiejszym amerykańskim życiu zdobywa się, siedząc wygodnie z boku. Pociąga to jednak za sobą straszną cenę, która — na tym etapie mojego życia, w obliczu tego, co dzieje się w naszym kraju — uznałem za cenę, której nie warto płacić” — wyjaśnił Taylor.

Opisał moment zrozumienia, który przyszedł po spotkaniu z bliskim przyjacielem na konferencji, gdy przyjaciel wyjaśnił, że w czasach nowej administracji Trumpa będzie musiał zdystansować się od Taylora. „Czy ja po prostu szukałem rozgłosu?” — zapytał przyjaciel.

„Następnie, ze zdenerwowaną drobiazgowością wyjaśnił, że będzie musiał wycofać się z naszej przyjaźni, by ani on, ani jego własne interesy biznesowe nie znalazły się pod ostrzałem. Ach, pomyślałem, teraz rozumiem, co się tu dzieje. Wyłożył logikę dystansowania się” — napisał Taylor, dodając, że przyjaciel twierdził, iż musi najpierw założyć własną maskę tlenową.

Na koniec Taylor wyznał, że długo zajmowało mu pozbycie się złości z powodu nazywania go „oszustem”, gdy jego rodzina borykała się z trudnościami. Po spotkaniu z przyjacielem, powiedział Taylor, tym, co poczuł, była „litość”.