Republikanin opuszcza konferencję prasową po pytaniu o główną obawę wyborców
Najważniejsze informacje
- •Rogers zakończył wydarzenie po pytaniu reportera, czy jego stanowisko wobec centrów danych obejmuje poparcie dla moratorium.
- •Sprzeciw wobec centrów danych nasilił się, gdy mieszkańcy obawiają się wyższych rachunków za media, zużycia wody i ograniczonych długoterminowych korzyści zatrudnieniowych.
- •Rogers wcześniej popierał rozwój centrów danych i zatwierdził ramy sztucznej inteligencji Donalda Trumpa.
- •Demokratyczny kandydat Abdul El-Sayed powiedział, że popiera centra danych tylko wtedy, gdy nie podnoszą stawek za media, nie osłabiają niezawodności i nie wpływają na zasoby wody.
- •Do incydentu doszło dzień po raporcie, według którego Rogers otrzymał podczas sprawowania urzędu niemal $100,000 od osób związanych z sektorem telekomunikacyjnym.

Były kongresmen Mike Rogers (R-Mich.), republikański kandydat w tegorocznym wyścigu o urząd gubernatora Michigan, skrócił czwartkową poranną konferencję prasową po tym, jak reporter naciskał go w sprawie jego stanowiska wobec centrów danych.
W nagraniu opublikowanym przez Craig Maugera z Detroit News Rogers mówił o kwestiach takich jak przystępność cenowa i produkcja. Pełne nagranie pokazuje, że kampania wzywała reporterów, ale wydarzenie zostało szybko zakończone po tym, jak Mauger zadał swoje pytanie o centra danych.
"Thanks," powiedział Rogers, odchodząc. "I think we need to take a pause, probably, and make sure we're answering all the questions on that."
"Does that mean a moratorium?" zapytał Mauger.
Rogers następnie odszedł, podczas gdy jego pracownicy machali rękami, aby odsunąć prasę.
Ruch sprzeciwiający się centrom danych stał się poważnym problemem dla republikanów sprzyjających biznesowi, którzy próbują przekonać opinię publiczną, że sztuczna inteligencja przyniesie miejsca pracy w regionie. Napięcie to odzwierciedla debaty w innych stanach, gdzie boom na budowę centrów danych napędzany popytem na moc obliczeniową AI wywołał pytania o zapotrzebowanie na energię elektryczną, stawki za media i zużycie wody. Na posiedzeniu komisji planowania w Bay City w Michigan w środę mieszkańcy wyrażali obawy, że nowe centra danych mogą podnieść rachunki za prąd, obciążyć zasoby wody i przynieść jedynie ograniczoną liczbę długoterminowych miejsc pracy, poinformował MLive.com.
Rogers w przeszłości szeroko wspierał rozbudowę centrów danych. W czerwcu Bridge Michigan poinformował , że Rogers "endorsed President Donald Trump's artificial intelligence framework."
Centra danych pojawiały się również w debacie wśród kandydatów Demokratów podczas prawyborów. Abdul El-Sayed opowiadał się za centrami danych, pod warunkiem że obiekty nie zaszkodzą sieci energetycznej ani środowisku.
"We want to make sure that if you want to put a data center anywhere that it's going to meet the following terms: all union labor, no raising our utility rates, increasing our utility reliability, not touching our water," powiedział El-Sayed podczas czerwcowej debaty prowadzonej przez WOOD-TV.
Kwestia ta przekracza granice partyjne w tym wyścigu, a kandydaci obu partii otrzymują pytania o koszty takich obiektów i lokalne korzyści w miarę zbliżania się listopadowych wyborów powszechnych.
Ten epizod następuje po środowym raporcie Michigan Advance , według którego Rogers otrzymał niemal $100,000 w darowiznach od kluczowych graczy z sektora telekomunikacyjnego w trakcie sprawowania urzędu.
"Rogers' work with AT&T and its contribution to his campaign coincided with legislation he introduced that appeared to align with AT&T's lobbying efforts on behalf of legislation criticized by civil liberties groups, as well as their fight against net neutrality, which advocates have called one of the guiding regulation principles for a free and open internet," said the report.
According to the report, Rogers, a former FBI agent who later chaired the House Intelligence Committee, proposed legislation that would have "allowed telecom companies and internet service providers, or ISPs, to legally hand over swaths of private user data, including personally identifiable customer information, to the federal government, including agencies such as the National Security Agency, without judicial oversight." All of it would have been accessible without a warrant. The bill, the Cyber Intelligence Sharing and Protection Act, passed the House in 2012 but never became law.
Attempted to ask Mike Rogers about his policy stance on data centers this morning: pic.twitter.com/pPOYrdFvaW — Craig Mauger (@CraigDMauger) August 20, 2026