AktualnościMakroEwangelikalni zwolennicy MAGA upatrują w Miku Huckabee nadzieję na czasy po Trumpie w 2028 roku

Ewangelikalni zwolennicy MAGA upatrują w Miku Huckabee nadzieję na czasy po Trumpie w 2028 roku

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Niektórzy konserwatywni ewangelikalni rozmawiają o Miku Huckabee jako potencjalnym republikańskim kandydacie na prezydenta w 2028 roku.
  • Zainteresowanie Huckabee pojawia się, gdy ewangelikalni zwolennicy MAGA szukają lidera na czas po Trumpie, aby zachować swoje wpływy w Partii Republikańskiej.
  • Zwolennicy widzą w Huckabee osobę, która mogłaby połączyć proizraelskich chrześcijańskich syjonistów z postaciami MAGA sceptycznymi wobec zagranicznych zaangażowań USA.
  • W 2028 roku Huckabee miałby 73 lata, a ewentualne starty Marco Rubio lub JD Vance’a mogłyby utrudnić mu drogę.
  • Według Posner te rozmowy mogą być bardziej balonem próbnym niż realnym ruchem i głównie odzwierciedlają dążenie liderów ewangelikalnych do powrotu do królotwórczej roli z czasów sprzed Trumpa.
Ewangelikalni zwolennicy MAGA upatrują w Miku Huckabee nadzieję na czasy po Trumpie w 2028 roku

Gdy konserwatywni ewangelikalni patrzą w przyszłość, ku wyborom prezydenckim w 2028 roku, wielu z nich uważa, że znaleźli swoją kolejną wielką nadzieję: byłego gubernatora Arkansas i obecnego ambasadora w Izraelu Mika Huckabee.

Dziennikarka Sarah Posner, w artykule opublikowanym przez Talking Points Memo i przedrukowanym przez Alternet, analizuje nowe dyskusje wokół Huckabee jako potencjalnego następcy ewangelikalnych zwolenników MAGA, podczas gdy ruch ten próbuje odzyskać wpływy w Partii Republikańskiej po tym, jak Trump w znacznej mierze ich udobruchał.

Dyskusje o spojrzeniu poza Trumpa toczą się ponadto w momencie, gdy nawet ewangelikalni zwolennicy MAGA zaczynają tracić wiarę w swojego prezydenta. Ta skrajnie prawicowa grupa polityczna uważa, że kolejny kandydat Republikanów musi stanowić część wysiłku na rzecz zakończenia rosnących tendencji antyizraelskich i antysemickich w MAGA.

Huckabee od dawna jest rozpoznawalną postacią w polityce chrześcijańskiej prawicy. Były gubernator Arkansas, dwukrotny kandydat na prezydenta i prezenter telewizyjny ma głębokie więzi z wyborcami ewangelikalnymi i prezentuje bardziej otwarcie religijny, ludowy styl niż Trump. Jako ambasador w Izraelu stał się także wybitnym obrońcą prawicowego rządu Izraela oraz chrześcijańskiego syjonizmu, czyli przekonania, że współczesne państwo Izrael ma szczególne znaczenie biblijne i prorocze.

Jego filozofia jest częścią wierzeń o „czasach ostatecznych”, według których wyznawcy mogą skłonić Jezusa Chrystusa do powrotu, wywołując Apokalipsę i tym samym przyspieszając realizację Księgi Objawienia. Krytycy opisują to jako „kult śmierci”. Przekaz ten wciąż jednak przemawia do wielu konserwatywnych ewangelikalnych.

Ujawniło to także napięcia wewnątrz szerszego ruchu MAGA Trumpa. Niektóre osoby związane ze skrzydłem populistyczno-nacjonalistycznym, takie jak były prezenter Fox News Tucker Carlson, podważały bliski sojusz Stanów Zjednoczonych z Izraelem oraz ryzyko głębszego zaangażowania w wojny na Bliskim Wschodzie. Wierzenia Huckabee nakazują mu stanowisko proizraelskie, ponieważ powrót Żydów do Izraela wypełnia biblijne proroctwo rozpoczynające czasy ostateczne.

Pomysł, że nowym liderem mógłby zostać Huckabee, pochodzi od Davida Brody’ego, reportera Christian Broadcasting Network o głębokich koneksjach w polityce ewangelikalnej — wyjaśniła Posner. Pisząc dla All Israel News, serwisu prowadzonego przez innego chrześcijańskiego syjonistę, Brody wysunął nazwisko Huckabee, po tym jak chrześcijańsko-nacjonalistyczny organizator David Lane zasugerował, że pastorzy powinni rozważyć jego kandydaturę w 2028 roku. Huckabee, który ma dziś 70 lat, dotychczas dwukrotnie przegrał walkę o prezydenturę.

Brody widzi w Huckabee osobę, która mogłaby zjednoczyć dwie coraz bardziej podzielone części republikańskiej koalicji: po jednej stronie stoją proizraelscy chrześcijańscy syjoniści, po drugiej — postacie MAGA i ich zwolennicy sceptyczni wobec zaangażowania USA w sprawy Izraela i wojny zagraniczne. Ta propozycja odzwierciedla także szersze starania części liderów ewangelikalnych, by znaleźć postać na okres po Trumpie, która zachowa ich wpływy w polityce republikańskiej, jednocześnie poruszając się po bieżącym wewnętrznym rozłamie partii w sprawie polityki zagranicznej.

„Aby wzmocnić swoją argumentację, Brody przytacza wypowiedzi liderów starej gwardii chrześcijańskiej prawicy na temat postrzeganych atutów Huckabee, w tym prezydenta Family Research Council Tony’ego Perkinsa oraz byłego dyrektora ds. zaangażowania religijnego w Krajowym Komitecie Republikańskim Chada Connelly’ego, który powiedział Brodemy, że ambasador mógłby «wyjaśnić, że wspieranie ważnego sojusznika nie oznacza wręczania temu sojusznikowi czeku in blanco. Takie podejście mogłoby zyskać poparcie Republikanów, którzy chcą polityki zagranicznej America First, a przy tym dostrzegają strategiczne znaczenie Izraela»” — napisała Posner.

Istnieją jednak przeszkody. W 2028 roku Huckabee miałby 73 lata, a nastawienie Amerykanów do starszych polityków znacząco zmieniło się w ciągu ostatnich 10 lat. Trudno będzie mu zmierzyć się z młodszymi Marco Rubio czy JD Vance’em, jeśli także zdecydują się na start — obawę tę Brody, zdaniem Posner, jedynie zbywa.

Jej zdaniem większość głosów poparcia dla Huckabee pochodzi od jego bliskich sojuszników, co oznacza, że może to być jedynie życzliwy balon próbny, a nie rzeczywisty ruch.

Ostatecznie Posner argumentowała, że spekulacje wokół Huckabee mówią mniej o realnej kandydaturze, a więcej o próbie odzyskania wpływów przez ewangelikalny ruch w Partii Republikańskiej po epoce Trumpa. Liderzy ewangelikalni byli niegdyś potężną grupą, zdolną ukoronować republikańskiego kandydata na prezydenta. Rok 2016 jednak wszystko zmienił.

„Jedyne, co jasno wynika z tej wczesnej Huckomanii, to że liderzy ci chcieliby wrócić do ery sprzed Trumpa, gdy ewangelikalni pełnili rolę królotwórców, obawiają się jednak, że Trump, zabiegając o względy zarówno ich, jak i antysyjonistycznego, antysemickiego skrzydła MAGA, a następnie źle prowadząc wojnę z Iranem, skomplikował ich dziedzictwo” — zakończyła Posner.

Powiązana analiza: Apokalipsa według Mika Huckabee (Medium).