AktualnościMakroPracownicy migrujący w wiejskich szklarniach w Korei nadal pracują w 39-stopniowym upale, gdy wytyczne dotyczące pracy pozostają ignorowane

Pracownicy migrujący w wiejskich szklarniach w Korei nadal pracują w 39-stopniowym upale, gdy wytyczne dotyczące pracy pozostają ignorowane

Autor: The Korea Times Business·

Najważniejsze informacje

  • Pracownicy migrujący w Pocheon byli obserwowani podczas pracy w temperaturze przekraczającej 38°C w szklarni przy obowiązującym ostrzeżeniu przed silną falą upałów, bez otrzymania prawnie wymaganych przerw.
  • Południowokoreańskie standardy BHP wymagają co najmniej 20-minutowych przerw co dwie godziny przy temperaturze odczuwalnej 33°C lub wyższej, ale progi wstrzymania pracy pozostają niewiążącymi zaleceniami.
  • Korea Disease Control and Prevention Agency odnotowała 2,665 przypadków chorób związanych z upałem i szacunkowo 23 zgony w całym kraju między 15 maja a 5 sierpnia, a prowincja Gyeonggi miała najwyższą liczbę przypadków.
  • Między 4 lipca a 8 sierpnia w North Chungcheong, South Jeolla i Gyeonggi odnotowano co najmniej trzy zgony pracowników migrujących w odrębnych incydentach związanych z upałem.
  • Pracownicy migrujący na wizach E-9 są związani z jednym pracodawcą, co ogranicza ich możliwość zgłaszania niebezpiecznych warunków lub szukania innego zatrudnienia bez ryzyka dla statusu prawnego.
Pracownicy migrujący w wiejskich szklarniach w Korei nadal pracują w 39-stopniowym upale, gdy wytyczne dotyczące pracy pozostają ignorowane

W szklarni w Pocheon w prowincji Gyeonggi temperatura 6 sierpnia przekraczała 38 stopni Celsjusza, gdy w całym regionie obowiązywało ostrzeżenie przed silną falą upałów.

Nepalski pracownik migrujący po trzydziestce, proszący o identyfikowanie go wyłącznie jako A, pochylał się, wyrywając chwasty spośród rzędów szczypiorku o 14:10 — w najgorętszej porze dnia. Jego twarz i niebieska bawełniana koszulka były całe mokre od potu.

„Jest gorąco” — powiedział. Zapytany, czy może zrobić przerwę, odpowiedział: „Mój pracodawca mówi, że muszę dalej pracować”.

Wewnątrz szklarni nie było widać żadnych środków chłodzących, nawet wentylatora. A, który przyjechał do Korei trzy lata temu, powiedział, że pracuje po 10 godzin dziennie, zaczynając o 6:30 rano.

„Kiedy robi się zbyt nieznośnie, idę po wodę do stanowiska pracy obok szklarni” — powiedział.

Rządowe wytyczne zalecają wstrzymanie wszelkich niekoniecznych prac na zewnątrz i zapewnianie pracownikom przerwy co dwie godziny, gdy obowiązuje ostrzeżenie przed silną falą upałów. Tego dnia na farmie wytyczne te wydawały się jednak w dużej mierze ignorowane.

Inni pracownicy migrujący spotkani podczas dwugodzinnego reportażu terenowego opowiadali o podobnych warunkach. Malajski pracownik po dwudziestce, zajmujący się polem młodej kapusty napa, powiedział, że nie zna żadnych zasad bezpieczeństwa dotyczących upałów, w tym obowiązkowych przerw.

„Nie ma czegoś takiego” — powiedział. Dodał, że nie może odpocząć nawet w weekendy, bo pracy jest zbyt dużo. Zapytany, jak radzi sobie z upałem, odpowiedział, że po prostu znosi go, pijąc wodę.

W innej szklarni, oddalonej o około 10 minut jazdy samochodem, trzy pracownice migrujące po dwudziestce i trzydziestce zbierały cukinię i wkładały ją do koszy.

„Jest gorąco”, „Jest ciężko” — powtarzały, mocno się pocąc. Wskazywały na chłodzące kamizelki wyposażone w małe wentylatory, które miały na sobie. „Nadal to pomaga” — powiedziały, ale odmówiły odpowiedzi na pytanie, czy kamizelki zapewnił właściciel farmy, czy kupiły je same.

Dzienne temperatury w Pocheon tego dnia wzrosły do 39 stopni Celsjusza.

Zgodnie z Rules on Occupational Safety and Health Standards pracodawcy są zobowiązani zapewnić pracownikom co najmniej 20-minutową przerwę co dwie godziny w miejscach pracy, gdzie temperatura odczuwalna osiąga 33 stopnie lub więcej. Ministerstwo Zatrudnienia i Pracy zaleca również wstrzymanie pracy na zewnątrz między 2 p.m. a 5 p.m., gdy temperatura odczuwalna osiąga 35 stopni lub więcej, oraz wstrzymanie wszelkich prac na zewnątrz poza działaniami ratunkowymi przy 38 stopniach lub powyżej.

Mimo to w odwiedzonych gospodarstwach trudno było znaleźć pracowników korzystających z prawnie wymaganych przerw. Progi wstrzymania pracy pozostają jedynie zaleceniami, a nie egzekwowalnymi nakazami, co utrudnia karanie właścicieli farm, którzy ich nie przestrzegają.

„Wstrzymanie pracy choćby na jeden dzień kosztowałoby nas miliony won” — powiedział jeden z właścicieli farmy, pytany, dlaczego prace są kontynuowane mimo fali upałów. „Jak mogą po prostu nakazywać nam przestać pracować, nie oferując żadnego wsparcia?”

Południowokoreański sektor rolny coraz bardziej opiera się na pracy migracyjnej w ramach Employment Permit System, ponieważ ludność wiejska kraju się starzeje, a łączny współczynnik dzietności pozostaje najniższy wśród państw OECD. Pracownicy tacy jak ci w Pocheon, zatrudnieni na wizach dla pracowników niewykwalifikowanych (E-9), są zazwyczaj związani z jednym pracodawcą, co ogranicza ich możliwość zgłaszania obaw dotyczących bezpieczeństwa lub zmiany pracy bez ryzyka dla ich statusu prawnego.

W miarę jak praca trwała w dusznych warunkach, w całym kraju rosła też liczba chorób związanych z upałem. Według Korea Disease Control and Prevention Agency między 15 maja a 5 sierpnia w całym kraju zgłoszono 2,665 przypadków takich zachorowań, a szacunkowo 23 osoby zmarły. Prowincja Gyeonggi odnotowała 612 przypadków, w tym dwie śmierci — najwięcej spośród 16 miast i prowincji ujętych w zestawieniu.

Rosła również liczba zgonów wśród pracowników migrujących. 4 lipca wietnamski pracownik po dwudziestce zasłabł i zmarł podczas koszenia trawy w Goesan w prowincji North Chungcheong. 25 lipca tajski pracownik po trzydziestce zmarł po skardze na zawroty głowy podczas pracy na polu w Haenam w prowincji South Jeolla. 8 sierpnia w Yeoju w prowincji Gyeonggi znaleziono martwą pracownicę migrującą, dzień po tym, jak opuściła pracę, skarżąc się na złe samopoczucie.

„Rząd opracował wytyczne bezpieczeństwa na czas fali upałów, ale w miejscach pracy migrantów równie dobrze mogłyby dotyczyć innego świata” — powiedział Kim Dal-sung, szef Pocheon Migrant Workers Center, który tego dnia towarzyszył zespołowi reporterskiemu. „Pracownicy są zmuszani do pracy nawet podczas ostrzeżeń przed upałem, czasem za cenę życia. Przepisy mające chronić pracowników muszą być egzekwowalne”.

Artykuł ten został pierwotnie opublikowany przez Hankook Ilbo, siostrzaną publikację The Korea Times, i został przetłumaczony przez generatywny system AI oraz zredagowany przez The Korea Times.