AktualnościMakroDziennikarka ujawnia prawdziwy motyw „chorego romansu” Cohena z Trumpem

Dziennikarka ujawnia prawdziwy motyw „chorego romansu” Cohena z Trumpem

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Michael Cohen zabiegał o względy Donalda Trumpa od czerwca 2025 roku, zdobywając numer telefonu prezydenta za pośrednictwem dziennikarki Tarę Palmeri, a następnie spotykając się z nim w klubie Bedminster w New Jersey.
  • Przyznania Cohena z 2018 roku do winy w sprawach dotyczących naruszeń finansowania kampanii, uchylania się od podatków i kłamstwa przed Kongresem kosztowały go licencję prawniczą i doprowadziły do trzyletniego federalnego wyroku więzienia, który odbył w 2021 roku.
  • Cohen zaproponował ułaskawienie około 70 milionów niegwałtownych przestępców, w tym siebie samego, zarówno za administracji Bidena, jak i Trumpa, po tym jak wyraził złość, że Hunter Biden otrzymał ułaskawienie, a on nie.
  • Cohen twierdzi, że prokurator okręgowy z Manhattanu Alvin Bragg wymusił jego zeznania; jeśli zostałoby to udowodnione w sądzie, mogłoby to unieważnić wyrok skazujący Trumpa w 34 punktach w sprawie o pieniądze za milczenie.
  • Sprawa Trumpa dotycząca pieniędzy za milczenie jest sprawą stanową Nowego Jorku, więc nie może zostać unieważniona przez prezydenckie ułaskawienie, które obejmuje wyłącznie przestępstwa federalne.
Dziennikarka ujawnia prawdziwy motyw „chorego romansu” Cohena z Trumpem

Korespondentka Puck Tara Palmeri powiedziała CNN, że Michael Cohen, były „fixer” Donalda Trumpa, od czerwca 2025 roku zabiega o względy prezydenta — i wskazała konkretny motyw tych działań.

W piątkowym porannym wywiadzie dla stacji Palmeri powiedziała, że Cohen poprosił ją w zeszłym roku o numer telefonu Trumpa i sugerował, że myśli, iż może wrócić do łask Trumpa. Niedługo po tym, jak przekazała numer, Palmeri powiedziała, Cohen spotkał się z Trumpem w jego klubie w Bedminster w New Jersey.

Według Palmeri wszystko sprowadza się do tego, że Cohen chce ułaskawienia. Prezydenckie ułaskawienie obejmuje przestępstwa federalne, a to właśnie przyznanie się Cohena w 2018 roku do winy — w sprawach dotyczących naruszeń finansowania kampanii związanych z płatnościami za milczenie, uchylania się od podatków i kłamstwa przed Kongresem — uczyniło go skazanym przestępcą i kosztowało go licencję prawniczą; otrzymał wyrok trzech lat więzienia federalnego i odbył go w 2021 roku w ramach połączenia pobytu w zakładzie karnym i aresztu domowego.

„To absolutnie chodzi o ułaskawienie” — powiedziała stanowczo.

Palmeri zauważyła, że kiedy prezydent Joe Biden opuścił urząd, nie ułaskawiając Cohena, ten skarżył się, że Hunter Biden dostał ułaskawienie, a on nie.

„Był bardzo zły, kiedy go nie dostał” — wspominała. „Słyszeliście go znowu, na MS NOW, jak mówił: 'Ja też jestem czyimś synem' po tym, jak Hunter Biden dostał ułaskawienie, a on nie. Potem stworzył propozycję ułaskawienia wszystkich niegwałtownych przestępców, 70 milionów, w tym samego siebie. To była propozycja, którą przedstawił podczas administracji Bidena.”

Jak powiedziała Palmeri, Cohen zaproponował później ten sam środek w administracji Trumpa.

Odwrócenie ról to najnowszy zwrot w długiej drodze Cohena od lojalnego współpracownika do przeciwnika i z powrotem: przez ponad dekadę pracował w Trump Organization i podobno kiedyś powiedział, że „przyjąłby kulę” za Trumpa, po czym w 2018 roku przeszedł na drugą stronę, współpracując z federalnymi prokuratorami i dochodzeniem w sprawie Rosji prowadzonym przez specjalnego prokuratora Roberta Muellera, a w 2019 roku zeznając przed Kongresem, że Trump był „rasistą”, „naciągaczem” i „oszustem”.

„To zawsze chodziło o ułaskawienie” — wyjaśniła. „I jest bardzo przydatny dla prezydenta Trumpa. Trzyma przecież wszystkie jego sekrety. Przez tyle lat był człowiekiem od brudnej roboty. Prowadził sprawy takie jak Karen McDougall i Stormy Daniels. Rzekomo także innych osób, które miały w przeszłości takie problemy z prezydentem Trumpem. A Trump był szczególnie podatny. Myślę, że zobaczył okazję.”

Palmeri dodała, że od tego pierwszego kontaktu z Trumpem Cohen twierdzi, iż prokurator okręgowy z Manhattanu Alvin Bragg „wymusił” jego zeznania.

Jeśli zdoła to udowodnić w sądzie, może to doprowadzić do uchylenia wyroku skazującego Trumpa w 34 zarzutach karnych. Wyrok z maja 2024 roku w sprawie o pieniądze za milczenie prowadzonej przez Bragga uczynił Trumpa pierwszym byłym prezydentem USA skazanym za przestępstwo; podczas ogłoszenia wyroku w styczniu 2025 roku otrzymał bezwarunkowe zwolnienie i odwołuje się od orzeczenia. Sprawa jest także sprawą stanową Nowego Jorku, a więc pozostaje poza zasięgiem prezydenckich ułaskawień, które dotyczą wyłącznie przestępstw federalnych.

„Więc oni potrzebują siebie nawzajem. W pewnym sensie to wygodne ponowne spotkanie” — stwierdziła Palmeri. „Myślę, że oboje kierują się oportunizmem. Ale może rzeczywiście dzieje się tutaj ten chory romans. Nawet na ławie świadków [Cohen] przyznał, że miał obsesję na punkcie prezydenta Trumpa. To jest dla mnie bardzo interesujące, że Michael Cohen potrafi robić takie zwroty, ale robi to samo w rozmowach. Powie jedno, a potem coś innego. I to jest niemal — bardzo trudno go śledzić.”

Jeśli nie otrzyma ułaskawienia od Trumpa, Palmeri powiedziała, że spodziewa się, iż Cohen będzie wściekły.