Meta staje przed sądem w związku z zarzutami, że jej platformy uzależniają dzieci
Najważniejsze informacje
- •Pozew został złożony w 2023 roku po wielostanowym śledztwie dotyczącym wpływu Facebooka i Instagrama na młodych użytkowników.
- •Stany zarzucają Mecie, że zbudowała uzależniające platformy, bagatelizowała zagrożenia dla młodych ludzi oraz niewłaściwie zbierała dane osobowe od dzieci.
- •Meta zaprzecza zarzutom i twierdzi, że uzależnienie od mediów społecznościowych nie jest oficjalnie uznaną diagnozą psychiatryczną.
- •Według Mety odszkodowanie może sięgnąć 1,4 biliona dolarów, natomiast prokuratorzy generalni stwierdzili, że bardziej realna kwota to 200 miliardów dolarów.
- •Sędzia Yvonne Gonzalez Rogers zezwoliła na kontynuowanie sprawy, a do procesu powołano ławę doradczą.

Meta staje przed sądem w sprawie wniesionej przez grupę prokuratorów generalnych stanów, którzy twierdzą, że firma zaprojektowała swoje platformy społecznościowe tak, aby uzależniały użytkowników, oraz wprowadzała opinię publiczną w błąd co do związanych z nimi zagrożeń.
Mowy otwierające mają rozpocząć się we wtorek w Sądzie Rejonowym Stanów Zjednoczonych dla Północnego Dystryktu Kalifornii w Oakland, po tym jak w zeszłym tygodniu zakończono dobór ławy przysięgłych, a sędzia Yvonne Gonzalez Rogers odrzuciła wniosek Mety o oddalenie sprawy. Proces ma trwać od czterech do sześciu tygodni, a zeznania ma złożyć dyrektor generalny Mety Mark Zuckerberg.
Prokuratorzy generalni z Kalifornii, Kolorado, Kentucky i New Jersey złożyli pozew w 2023 roku po wielostanowym śledztwie dotyczącym wpływu Facebooka i Instagrama na młodych użytkowników. Twierdzą, że platformy zostały zbudowane tak, aby uzależniały, że Meta bagatelizowała potencjalny wpływ na młodych ludzi oraz że firma naruszyła prawo federalne, zbierając dane osobowe od dzieci.
Meta, spółka macierzysta Facebooka i Instagrama, zaprzecza nieprawidłowościom i kwestionuje stanowe zarzuty, jakoby jej platformy wyrządziły rzekome szkody. Firma twierdzi również, że „uzależnienie od mediów społecznościowych” nie jest oficjalnie uznaną diagnozą psychiatryczną — kwestia, która ma być kluczowym punktem sporu w procesie. Sprawa przyciągnęła uwagę, ponieważ może pokazać, jak daleko sięgają stanowe przepisy o ochronie konsumentów, gdy regulatorzy argumentują, że projektowanie produktu i komunikacja publiczna zaszkodziły nieletnim — pytanie wykraczające poza Metę, jako że ustawodawcy i sądy badają bezpieczeństwo młodzieży w internecie.
CZTERY STANY ŻĄDAJĄ KAR W WYSOKOŚCI 1,4 BILIONA DOLARÓW W PROCESIE O UZALEŻNIANIE DZIECI OD MEDIÓW SPOŁECZNOŚCIOWYCH, TWIERDI META
Prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta oświadczył w zeszłym tygodniu, po tym jak sąd zezwolił na kontynuowanie sprawy: „Meta zaprojektowała niebezpieczny produkt dla młodych użytkowników, wiedziała, że jest on niebezpieczny, a następnie okłamywała dzieci, rodziny i społeczność co do tego, jak bardzo był niebezpieczny”.
Rzecznik Mety odrzucił stanowe zarzuty w oświadczeniu dla FOX Business, twierdząc, że „ograniczone roszczenia są bezpodstawne, a ich żądania finansowe są rażąco nieproporcjonalne”.
„Prokuratorzy generalni nie przedstawiają żadnych dowodów, że ktokolwiek w ich stanach został wprowadzony w błąd, twierdzą, że niewinne funkcje, takie jak posiadanie dodatkowego konta na Instagramie, w jakikolwiek sposób zaszkodziły ich mieszkańcom, i próbują ukarać Metę za wyzwania dotyczące całej branży, takie jak weryfikacja wieku. Zamiast trzymać się faktów lub prawa, stany zdecydowały się gonić absurdalną wypłatę” — powiedział rzecznik, dodając, że firma stoi za swoją „historią tworzenia silnych zabezpieczeń dla nastolatków i nie może doczekać się przedstawienia swojej sprawy przed sądem”.
Meta oświadczyła, że odszkodowanie żądane przez prokuratorów generalnych może sięgnąć 1,4 biliona dolarów — kwoty, która według firmy jest niemal równa jej kapitalizacji rynkowej. Prokuratorzy generalni powiedzieli w tym miesiącu sędzi, że bardziej realnym celem jest 200 miliardów dolarów, co nadal czyniłoby to jednym z największych orzeczeń w historii Stanów Zjednoczonych w zakresie ochrony konsumentów.
SĄD W NOWYM MEKSYKU NAKAZUJE MECIE ZAPŁACENIE 567 MILIONÓW DOLARÓW I KOMPLEKSOWĄ PRZEBUDOWĘ ZABEZPIECZEŃ DLA NASTOLATKÓW
Monte Mann, partner w kancelarii Armstrong Teasdale, powiedział w wywiadzie dla FOX Business, że sprawa będzie „sprawą testową (bellwether)” dla tezy, że platformy społecznościowe zostały zaprojektowane tak, aby uzależniać i szkodzić młodym użytkownikom.
Mann powiedział, że będzie uważnie obserwował, co wewnętrzne dokumenty Mety ujawnią na temat wiedzy firmy o rzekomo kompulsywnym charakterze produktów i ich wpływie na zdrowie psychiczne, mówiąc, że materiały te „mogą być kluczowym świadkiem w tej sprawie”.
„Bardzo zainteresuje mnie to, co wewnętrzne dokumenty Mety, Facebooka i Instagrama mówią o tym, co firma wiedziała o kompulsywnym charakterze tych produktów i usług; kiedy o tym wiedziała; czy próbowała rozbudowywać elementy ich projektu, aby z tego skorzystać, oraz co ujawniono opinii publicznej” — powiedział.
Mann zwrócił również uwagę, że sędzia Gonzalez Rogers powołała w tej sprawie ławę doradczą, która może dostarczać opinii i rekomendacji dotyczących społecznych standardów korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci, jakie sędzia może wziąć pod uwagę.
META I INNE FIRMY MUSZĄ STANĄĆ PRZED TYSIĄCAMI POZWÓW O UZALEŻNIANIE DZIECI OD MEDIÓW SPOŁECZNOŚCIOWYCH — ORZEKA SĄD APELACYJNY
Proces w Oakland to najnowsza głośna sprawa dotycząca Mety i innych firm społecznościowych, które zmierzyły się z licznymi pozwami ze strony osób prywatnych, dystryktów szkolnych i władz stanowych w związku z rzekomym wpływem korzystania z mediów społecznościowych na dzieci. Spory te coraz częściej koncentrują się na tym, co firmy wiedziały o funkcjach angażujących młodzież, co ujawniały publicznie oraz czy obowiązujące przepisy wystarczają, aby zaradzić szkodom zgłaszanym przez stany i rodziny.
Wcześniej w tym miesiącu stanowy sąd w Nowym Meksyku nakazał Mecie zapłacenie 567 milionów dolarów oraz kompleksową przebudowę zabezpieczeń dla nastoletnich użytkowników Facebooka i Instagrama. To orzeczenie nastąpiło po decyzji z marca, nakazującej Mecie zapłatę 375 milionów dolarów za naruszenie prawa stanowego, przez co łączna odpowiedzialność firmy w tej sprawie sięga prawie 942 milionów dolarów.
Meta powiedziała FOX Business po najnowszym orzeczeniu, że nie zgadza się z tą decyzją i planuje odwołanie, oświadczając, że firma „jest przekonana o swoim dorobku w zakresie ochrony nastolatków w internecie i będzie nadal bronić się przed roszczeniami, które przekręcają fakty”.
Michael Sinkewicz, Sumner Park i Ashley Webster z FOX Business oraz agencja Reuters przyczynili się do powstania tego materiału.