Meta stawia czoła nowemu pozwowi zarzucającemu, że nagrania z „okularów zboczeńca” wykorzystywano do treningu AI
Najważniejsze informacje
- •Zmieniona skarga złożona 31 sierpnia rozszerzyła marcowy pozew o osoby postronne, które nigdy nie kupiły ani nie nosiły okularów Ray-Ban Meta, ale zostały nagrane bez swojej wiedzy.
- •Pozew zarzuca, że nagrania z okularów trafiały do zewnętrznych podwykonawców, w tym pracowników kenijskiej firmy outsourcingowej Sama, w celu etykietowania i treningu AI bez odpowiedniego ujawnienia tej praktyki.
- •Śledztwo szwedzkich gazet z lutego 2026 roku doniosło, że pracownicy Samy przeglądali materiały zawierające intymne treści, w tym osoby przebierające się i korzystające z łazienek, a także widoczne dane finansowe i osobiste.
- •Meta zaprzecza zarzutom, stating że jej praktyki przeglądu danych są zgodne z praktykami innych firm i że filtruje dane w celu usunięcia informacji identyfikujących.
- •Sprawa wciąż jest w toku i nieudowodniona przed sądem, a jej podejście do osób postronnych, które nigdy nie zaakceptowały warunków urządzenia, może ukształtować obowiązki informacyjne dla urządzeń wearable z kamerami.

Meta mierzy się z nowym pozwem dotyczącym prywatności — wkrótce po tym, jak firma zgodziła się zapłacić do 18 miliardów dolarów w ciągu najbliższej dekady w ramach ugody w sprawie bezpieczeństwa dzieci — tym razem w związku ze swoimi sterowanymi przez AI okularami Meta Glasses. Pozew zarzuca, że Meta przekształcała materiały nagrywane przez smartokulary w dane treningowe dla swoich systemów AI bez odpowiedniego ujawnienia, jak obchodzono się z danymi z tych nagrań. Okulary produkowane we współpracy z producentem opraw EssilorLuxottica pod marką Ray-Ban Meta stały się jednym z najpowszechniej przyjętych produktów konsumenckich w kategorii smartokularów, co podnosi stawkę sporu dla całego rynku urządzeń wearable.
Pozew wywodzi się z pozwu pierwotnie złożonego w marcu do sądu federalnego w Kalifornii, w którym zarzucono, że Meta promowała swoje okulary AI jako „zaprojektowane z myślą o prywatności, kontrolowane przez Ciebie”, jednocześnie przekazując nagrania z urządzeń zewnętrznym podwykonawcom, którzy mogli przeglądać i oznaczać te materiały w celu rozwoju AI. 31 sierpnia złożono zmienioną skargę, rozszerzając sprawę o osoby, które nigdy nie kupiły ani nie nosiły okularów, ale zostały przez nie nagrane bez swojej wiedzy. Ujęcie perspektywy osób postronnych przywołuje trwającą od dawna debatę o zgodzie, sięgającą wcześniejszych konsumenckich urządzeń z kamerą, takich jak Google Glass, które ponad dekadę temu wywołały podobny sprzeciw publiczny z powodu obaw związanych z nagrywaniem.
„Nawet jeśli osoba postronna zauważy Okulary i zgodzi się na nagranie, nie mogła wyrazić zgody na masowe łączenie jej danych, gdy Okulary są w trybie AI” — czytamy w zmienionej skardze — „w tym na nagrania wizualne, które są zbierane, przechowywane, wykorzystywane i wizualnie oglądane przez osoby za granicą, ponieważ Pozwani nie podjęli żadnych starań, aby ujawnić te praktyki osobom postronnym lub uzyskać ich zgodę”.
„Uważam, że każda korporacja, zwłaszcza największe korporacje świata, wywierają ogromną presję na ulepszanie narzędzi AI” — powiedział Ryan Clarkson, założyciel i partner zarządzający Clarkson Law Firm, który pełni także funkcję współgłównego pełnomocnika w tym postępowaniu. „A sposób, w jaki ich zdaniem najlepiej ulepszyć swoją AI, to znalezienie większej liczby sygnałów, większej ilości treści, większej liczby nagrań, które mogą wpuścić do tej maszyny — karmienie bestii”.
Łączenie świata fizycznego
W centrum sprawy leży sposób, w jaki sprzęt Meta łączy świat fizyczny z jej systemami AI. Okulary łączą kamery i mikrofony z percepcją użytkownika, pozwalając zadawać pytania o to, co się widzi, rozpoznawać obiekty i zabytki, tłumaczyć informacje oraz robić zdjęcia i nagrywać wideo bez użycia rąk. Zgodnie z witryną produktu Meta dioda LED zapala się podczas nagrywania, a użytkownicy mogą zarządzać lub usuwać zdjęcia, filmy i interakcje głosowe poprzez oprogramowanie firmy.
Clarkson twierdzi jednak, że oprogramowanie i sprzęt razem tworzą „gospodarkę nadzoru”, w której wielkie firmy technologiczne są uwikłane w „wyścig zbrojeń”.
„To naprawdę chodzi o władzę i o pieniądze, a największe firmy technologiczne pędzą naprzód, mając to jako swój podwójny cel” — powiedział — „nawet jeśli oznacza to całkowitą zmianę sposobu funkcjonowania społeczeństwa i tego, kto zostanie zraniony jako uboczna szkoda po drodze”.
Pozew argumentuje, że zapewnienia prywatności, jakie Meta przekazała konsumentom, nie mówią całej prawdy. Zgodnie ze skargą, gdy użytkownicy aktywują funkcje AI, obraz i dźwięk mogą być przesyłane na serwery Meta w celu analizy i — jak twierdzą powodowie — ostatecznie wykorzystywane do trenowania modeli AI Meta. Pozew wprost kwestionuje deklaracje Meta, że okulary zaprojektowano z myślą o prywatności i że użytkownicy zachowują kontrolę nad swoimi danymi. Ludzki przegląd treści dostarczanych przez użytkowników jest powszechną praktyką w branży AI — sama Meta zaznacza w oświadczeniu, że jej podejście do przeglądu danych „działa tak samo jak u wielu innych firm” — ale sprawa bada, czy takie praktyki są wystarczająco ujawniane, szczególnie wobec osób, które nigdy nie zdecydowały się na korzystanie z urządzenia.
„Usłyszeliśmy od wielu osób, które nazwiemy niekupującymi lub nieużytkownikami, a w zmienionej skardze nazywamy je osobami postronnymi — ludzi po prostu normalnie pokonujących swoje życie, którzy są konfrontowani z byciem nagrywanymi przez użytkowników tych okularów, co doprowadziło nawet do powstania terminu perv glasses” — wyjaśniał Clarkson.
Zarzuty po raz pierwszy zyskały rozgłos po śledztwie z lutego 2026 roku przeprowadzonym przez szwedzkie gazety Svenska Dagbladet i Göteborgs-Posten, opartym m.in. na wywiadach z pracownikami Samy, kenijskiej firmy outsourcingowej wykonującej dla Meta prace związane z adnotacją danych. Sama, według wcześniejszych doniesień, wykonywała zlecane prace dla głównych firm technologicznych, a dawniejsze publikacje badały warunki pracy w takich rolach związanych z operacjami na danych. Zgodnie z tymi doniesieniami pracownicy opisywali przeglądanie nagrań z okularów Ray-Ban Meta, w tym materiałów zawierających wysoce intymne treści. Śledztwo zarzucało, że nagrania pokazywały osoby przebierające się, korzystające z łazienek i podejmujące aktywność intymną, a także widoczne dane finansowe i inne informacje osobiste.
Pierwotna skarga powoływała się na te doniesienia, argumentując, że marketing prywatnościowy Meta ukrywał istnienie procesu ludzkiego przeglądu danych. Zarzucano w niej, że nagrania trafiały do pracowników Samy w Kenii oraz że niektórzy pracownicy widziidentyfikowalne twarze mimo rzekomych środków anonimizacji stosowanych przez Metę.
Meta zaprzecza zarzutom.
„Nie zgadzamy się z tymi zarzutami i będziemy z nimi walczyć” — oświadczył rzecznik Meta w oświadczeniu dla Fortune. „Nasze okulary pomagają Ci korzystać z AI bez użycia rąk, aby odpowiadać na pytania o otaczający Cię świat. Jeśli korzystasz z Meta AI, możemy przeglądać te dane, aby pomóc w ulepszaniu naszych produktów i doświadczeń ludzi — działa to tak samo jak u wielu innych firm”.
Rzecznik dodał, że firma podejmuje „kroki w celu filtrowania tych danych, aby pomóc usunąć informacje identyfikujące i chronić prywatność ludzi”.
Sprawa wciąż jest w toku, a zarzuty nie zostały udowodnione przed sądem. To, jak sądy potraktują osoby postronne, które nigdy nie kupiły ani nie używały urządzenia — w odróżnieniu od użytkowników, którzy zaakceptowali jego warunki — może ukształtować przyszłe obowiązki informacyjne dla urządzeń wearable wyposażonych w kamery.
Ten artykuł ukazał się pierwotnie na Fortune.com.