Kolumnistka: odejście Marii Bartiromo z Fox News zwiastuje kłopoty dla machiny medialnej Trumpa
Najważniejsze informacje
- •Maria Bartiromo nagle odeszła z Fox News w tym tygodniu po doniesieniach, że została zwolniona za przekazywanie Białemu Domowi wewnętrznych informacji sieci dotyczących wytycznych o relacjonowaniu twierdzeń wyborczych Trumpa — co jej prawnik zaprzecza.
- •Bartiromo prowadziła programy zarówno w Fox Business, jak i Fox News, a jej odejście odbiera sojusznikom Trumpa prominentną platformę do przyjaznych wywiadów.
- •Jej promowanie twierdzeń o ukradzionych wyborach i teorii spiskowej Dominion przyczyniło się do ugody Fox News opiewającej na 787 mln dolarów w 2023 roku, jednej z największych w historii amerykańskich mediów.
- •Przed dołączeniem do Fox Bartiromo spędziła dwie dekady w CNBC i była pierwszą dziennikarką relacjonującą na żywo z parkietu Nowojorskiej Giełdy Papierów Wartościowych.
- •Sophia Tesfeye z Salon argumentowała, że po kosztownym precedensie prawnym Fox nie będzie już tolerować pracowników stawiających żądania Trumpa ponad interesy korporacji.

Rozbudowany aparat medialny MAGA prezydenta Donalda Trumpa może zaczynać się rozpadać, argumentowała w sobotę kolumnistka.
Sophia Tesfeye z Salon napisała, że nagłe i szokujące odejście Marii Bartiromo z Fox News w tym tygodniu ujawniło fundamentalną słabość w relacjach Trumpa z dziennikarzami przemienionymi w komentatorów, którzy powtarzają jego tezy. Bartiromo była jedną z najbardziej rozpoznawalnych prowadzących sieci, mając programy zarówno w Fox Business, jak i Fox News, a jej odejście odbiera platformę wysokiego poziomu, którą sojusznicy Trumpa regularnie wykorzystywali do przyjaznych wywiadów.
„Machines break down” — „Maszyny się psują”, napisała Tesfeye. „The Bartiromo break up shows where Fox's loyalty actually ends.” — „Rozstanie z Bartiromo pokazuje, gdzie tak naprawdę kończy się lojalność Fox.”
Okoliczności tego rozstania pozostają sporne. Media, w tym Status, New York Times i Wall Street Journal, doniosły, że Bartiromo została zwolniona za przekazywanie Białemu Domowi wewnętrznych informacji dotyczących wytycznych zarządu Fox o relacjonowaniu twierdzeń wyborczych Trumpa. Jej prawnik twierdzi jednak, że ta relacja jest „absolutnie i jednoznacznie fałszywa”.
Tesfeye argumentowała w sobotę, że niezależnie od szczegółów szerszy problem opiera się na fakcie upublicznionym w doniesieniach.
„Sieć nie zwolniła jej za kłamstwa” — napisała. „Zwolniła ją za przeciek.”
Autorka Salon zauważyła, że związek Bartiromo z Trumpem mógł zaskoczyć tych, którzy śledzili początki jej kariery. Spędziła dwie dekady w CNBC jako szanowana dziennikarka finansowa, zyskując przydomek „Money Honey” jako pierwsza dziennikarka relacjonująca na żywo z parkietu Nowojorskiej Giełdy Papierów Wartościowych.
„Bartiromo miała pozycję, a pokolenie młodych kobiet wchodzących do dziennikarstwa finansowego patrzyło na nią z podziwem” — napisała Tesfeye. „A potem przyszedł Trump.”
Po przejściu do Fox, zdaniem Tesfeye, Bartiromo stawała się coraz mniej krytyczna wobec głowy państwa. Wyszła na czołową promotorkę twierdzenia Trumpa, że wybory w 2020 roku zostały ukradzione, i szerzyła teorię spiskową Dominion — materiały, które ostatecznie kosztowały Fox News 787 mln dolarów. Ta ugoda z Dominion Voting Systems z 2023 roku, jedna z największych wypłat z tytułu zniesławienia w historii amerykańskich mediów, nastąpiła po ujawnieniu wewnętrznych wiadomości pokazujących, że prowadzący i kierownictwo Fox prywatnie wątpili w twierdzenia o oszustwach wyborczych, nawet gdy stacja je emitowała.
„MAGA ma sposób łamania ludzi” — napisała Tesfeye. „Gdzieś po drodze, czy to z miłości do Trumpa, czy dla pieniędzy i dostępu, jakie kochanie go w telewizji niezawodnie generuje, Bartiromo podjęła decyzję, by przestać być dziennikarką i stać się czymś zupełnie innym.”
Ta transformacja kosztowała Bartiromo pracę, argumentowała Tesfeye, a ta sama dynamika „łamania” wróży kłopoty Trumpowi.
Fox News może łatwo wprowadzić innego komentatora w miejsce Bartiromo, ale nie będzie już tolerować pracowników, którzy stawiają żądania Trumpa ponad interesy korporacji — concl uowała. Czy inne protrumowskie głosy w sieci zmienią swoją postawę w odpowiedzi, pozostaje do zobaczenia, ale doniesione okoliczności odejścia — jeśli są prawdziwe — oznaczają zmianę w tym, jak stacja pilnuje granicy między interesami korporacji a lojalnością wobec prezydenta.
„Fox może pozostać siecią propagandową w większości aspektów, które się liczą” — napisała. „Jest to po prostu, na ten moment, sieć propagandowa z akcjonariuszami, prawnikami i kierownikami, którzy dokładnie pamiętają, ile kosztowała ich ostatnia prawna przepaść, i którzy nie są już skłonni pozwolić, by lojalność jednej prowadzącej wobec Trumpa wyprzedzała ich własną.”