Malone Lam przyzna się do winy w sprawie RICO dotyczącej 263 milionów dolarów w Bitcoinie
Najważniejsze informacje
- •Malone Lam, pozostający w areszcie od września 2024 roku, 8 września ma przyznać się do winy przed sędzią federalną Colleen Kollar-Kotelly w sądzie federalnym w Waszyngtonie.
- •Grupa wykradła 18 sierpnia 2024 roku ponad 4 100 Bitcoin o wartości około 263 milionów dolarów od inwestora z Waszyngtonu, wykorzystując podszywanie się pod pracowników wsparcia Google i Gemini zamiast jakichkolwiek technicznych exploitów.
- •Prokuratorzy zastosowali ustawę RICO, by objąć nią internetową sieć przestępczą o wyspecjalizowanych rolach — od hakerów i dzwoniących po prawnikarzy i organizatorów.
- •Skradzione środki finansowały ostentacyjne wydatki luksusowe, w tym jeden wieczór Lama w klubie nocnym za ponad 569 000 dolarów — wydatki, które śledczy przywołali jako dowód w sprawie.
- •Inni członkowie zostali już skazani, w tym Evan Tangeman, który w kwietniu otrzymał 70 miesięcy więzienia federalnego za wypranie co najmniej 3,5 miliona dolarów i polecenie zniszczenia urządzeń cyfrowych.

Malone Lam, Singapureczyk oskarżony o zorganizowanie jednej z największych kradzieży kryptowalut na pojedynczej ofierze, jakie kiedykolwiek były ścigane w Stanach Zjednoczonych, 8 września ma złożyć wyznanie winy w sądzie federalnym w Waszyngtonie. Jeżeli sąd je przyjmie, sprawa przeciwko domniemanemu organizatorowi zakończy się bez procesu, choć wyrok zapadnie na późniejszej rozprawie, zgodnie z wytycznymi federalnymi oraz warunkami wynegocjowanymi w porozumieniu o przyznaniu się do winy.
Lam i inni członkowie grupy 18 sierpnia 2024 roku wyłudzili od inwestora z Waszyngtonu ponad 4 100 BTC. Federalni prokuratorzy oszacowali później wartość skradzionego Bitcoin na około 263 miliony dolarów według kursu z czasu kradzieży. 22-letni Lam, działający w internecie pod pseudonimami „King Greavys”, „$$” i „Anne Hathaway”, pozostaje w areszcie od swojego zatrzymania we wrześniu 2024 roku.
Fałszywe telefony z „Google” i „Gemini” otworzyły dostęp do 4 100 BTC
Kradzież dokonano za pomocą socjotechniki, a nie poprzez wykorzystanie luki w blockchainie ani giełdzie. Członkowie grupy skontaktowali się z ofiarą, podszywając się pod pracowników wsparcia technicznego Google i Gemini, i przekonali go, że jego konta są atakowane. W efekcie operacji przejęli dostęp do jego Google Drive i danych logowania, zanim Bitcoin został przetransferowany. Sprawa jest głośnym przykładem szerszego trendu, w którym przestępcy atakują warstwę ludzką — dane logowania i informacje osobiste — zamiast wykorzystywać wady samych protokołów kryptowalutowych, pozostawiając ofiary legalnych transferów z mniejszymi możliwościami odzyskania środków niż w przypadku tradycyjnych oszustw finansowych.
Szersza sprawa o rasztowanie wywodzi się z sieci internetowej, w której przydzielano wyspecjalizowane role: hakerów baz danych, osób identyfikujących cele, dzwoniących, prawnikarzy i organizatorów. Według Departamentu Sprawiedliwości skradzione kryptowaluty przepływały przez giełdy, mikserów, portfele przejściowe i łańcuchy peel, zanim część została zamieniona na gotówkę. Zastosowanie ustawy RICO — mechanizmu pierwotnie stworzonego do ścigania zorganizowanej przestępczości — pokazuje, jak federalni prokuratorzy coraz częściej stosują zarzuty rasztowania wobec luźno skoordynowanych sieci przestępczych działających online, co pozwala objąć odpowiedzialnością każdą rolę w operacji, a nie tylko bezpośrednich wykonawców kradzieży.
Metoda ataku pozostaje aktywna w całej branży krypto. Dwaj oskarżeni w odrębnej sprawie dotyczącej podszywania się pod wsparcie techniczne przyznali się do winy w tym roku po tym, jak fałszywe telefony z „pomocą techniczną” umożliwiły im dostęp do kryptowalut o wartości około 13 milionów dolarów.
Skradziony Bitcoin finansował auta, odrzutowce i wieczór w klubie za 569 tys. dolarów
Grupa przeznaczyła część skradzionych kryptowalut na wyjątkowo ostentacyjne wydatki luksusowe. Członkowie organizacji wynajmowali rezydencje w Los Angeles, Miami i Hamptons, czarterowali prywatne odrzutowce i nabyli flotę egzotycznych samochodów o wartości nawet 3,8 miliona dolarów każdy. Miliony więcej pochłonęły zegarki luksusowe, ubrania projektantów i wydatki w klubach nocnych. Taki wzorzec wydatków — wartościowe, łatwe do wyśledzenia aktywa kupowane wkrótce po kradzieży — to rodzaj aktywności, którą analityka blockchainowa i śledczy finansowi mogą wykorzystać do śledzenia pranych pieniędzy; prokuratorzy powołali się na wydatki grupy jako dowód w sprawie o rasztowanie.
Sam Lam wydał ponad 569 000 dolarów podczas jednej wizyty w klubie nocnym w Los Angeles po sierpniowej kradzieży. Inni członkowie kupowali pakiety klubowe kosztujące blisko 500 000 dolarów za wieczór oraz zegarki warte setki tysięcy dolarów.
Ta sama kradzież Bitcoin przeniosła się później na przestępczość fizyczną. Adam Iza przyznał się do winy w sprawie związanej z usiłowaniem rabunku i porwaniem wymierzonym w krewnych osoby powiązanej ze skradzionym BTC. Trzech kolejnych mężczyzn zostało później oskarżonych w związku z innym spiskiem rabunkowym dotyczącym tego samego majątku.
Sprawa RICO przyniosła już wyroki więzienia
Wielu członków organizacji już przyznało się do zarzutów rasztowania, oszustwa lub prania pieniędzy. Evan Tangeman w kwietniu został skazany na 70 miesięcy więzienia federalnego po tym, jak przyznał, że pomagał organizacji wyprać co najmniej 3,5 miliona dolarów. Zdobywał dla grupy także luksusowe nieruchomości i polecił innemu członkowi zniszczyć urządzenia cyfrowe po aresztowaniu Lama. Jego przyznanie się do niszczenia urządów figuruje w sprawie jako szczegół związany z utrudnianiem śledztwa, ilustrujący dodatkową odpowiedzialność, jaką ponoszą uczestnicy za działania podjęte po aresztowaniu.
Rozprawa Lama w sprawie porozumienia o przyznaniu się do winy zaplanowana jest przed sędzią sądu federalnego Colleen Kollar-Kotelly na 8 września, prawie dwa lata po kradzieży 4 100 BTC, która stała się centrum federalnego ścigania za rasztowanie. Poza losem Lama wyroki już skazanych członków dają wczesny wskaźnik kar więzienia orzekanych przez sądy w tej sprawie, która pozostaje jednym z najważniejszych federalnych ścigań kradzieży krypto na pojedynczej ofierze w historii USA.