Maggie Haberman bije na alarm: „Nie wiemy dokładnie”, jak bezpieczny jest telefon komórkowy Trumpa
Najważniejsze informacje
- •Haberman opisała Natalie Harp jako osobę, która stale pracuje dla Trumpa i zapewnia mu komfort oraz wsparcie.
- •Harp dołączyła do kampanii Trumpa w 2020 roku, później została specjalną asystentką w Białym Domu i wcześniej opisywano ją jako osobę noszącą przenośną drukarkę, by pokazywać mu przychylne materiały.
- •Doniesienia cytowane w CNN mówiły, że Harp zajęło ponad rok ukończenie formalności związanych z poświadczeniem, choć Haberman powiedziała, że weszła z tymczasowym poświadczeniem.
- •Haberman podniosła pytania o to, jak bezpieczny jest telefon komórkowy, którego Trump powszechnie używa, wskazując na szersze obawy o bezpieczeństwo komunikacji prezydenckiej.
- •Alayna Treene z CNN powiedziała, że niektórzy obrońcy z Białego Domu uważają teraz, iż ich agresywne wpisy mogły zwiększyć zainteresowanie Harp i wydłużyć sprawę.

Reportażystka New York Timesa Maggie Haberman, która jako pierwsza nagłośniła relację prezydenta Donalda Trumpa z jego asystentką Natalie Harp w swojej książce o personelu Białego Domu, podczas występu w CNN przedstawiła nowe szczegóły dotyczące roli Harp — i podniosła pytania o bezpieczeństwo telefonu komórkowego prezydenta.
Harp, była prowadząca One America News Network, dołączyła do kampanii Trumpa w 2020 roku, a następnie przeszła do Białego Domu jako specjalna asystentka prezydenta. W czasie pierwszej kadencji Trumpa szeroko opisywano, że nosiła przenośną drukarkę, aby pokazywać mu przychylne materiały prasowe, a jej całodobowa dostępność od dawna wyróżniała ją w jego otoczeniu.
Według Haberman osoby, z którymi rozmawiała w otoczeniu Trumpa, opisują Harp jako kogoś, kto „niewiele robi poza pracą. Pracuje dla niego bez przerwy”. Tego rodzaju stała uwaga ma dla Trumpa „ogromną wartość”, ponieważ często polega on na asystentach, by poprawiali mu samopoczucie.
„Niedawno opisałam ją jako, jak państwo wiedzą, smoczek, nie umiem tego lepiej ująć, kocyk bezpieczeństwa” — powiedziała Haberman. „Mężczyźni też pełnili dla niego tę rolę. Jednym z nich był Boris Epstein, o którym, jak wiadomo, jego doradca prawny, a którego prezydent opisuje jako swojego psychiatrę.”
Haberman przytoczyła słowa Trumpa: „Czasami po prostu chcesz, żeby ktoś powiedział ci, że wszystko będzie dobrze. To w dużej mierze to, co prezydent ceni.”
Prowadzący CNN Wolf Blitzer zwrócił uwagę na kwestie bezpieczeństwa narodowego związane z Harp oraz na problemy z poświadczeniem bezpieczeństwa. Jak w środę poinformowali Jake Traylor i Jacqueline Alemany z MS NOW, Harp zajęło ponad rok, by dopełnić formalności związanych z poświadczeniem. Powody pozostają nieznane, ale prezydent osobiście interweniował w jej sprawie.
„Z tego, co rozumiemy, ma ona poświadczenie bezpieczeństwa. Nie potwierdziliśmy niezależnie, że opóźniono jej formularze SF-86, aby uzyskać poświadczenie długoterminowe” — powiedziała Haberman. „Przyszła ... z tymczasowym poświadczeniem, tak jak większość innych osób pracujących w Białym Domu”.
Tymczasowe poświadczenia są rutynową częścią procedury zatrudniania w Białym Domu, ale stały się punktem zapalnym podczas pierwszej kadencji Trumpa, kiedy kongresowi śledczy ustalili, że dziesiątki doradców — w tym starszy doradca Jared Kushner — pracowało na tymczasowych poświadczeniach długo po zakończeniu standardowej procedury sprawdzającej.
Haberman zauważyła, że powszechnie wiadomo, iż Trump komunikuje się za pomocą telefonu komórkowego, którego numer „ma każdy”, w tym światowi przywódcy. Bezpieczeństwo komunikacji prezydenckiej jest powracającym problemem: doniesienia z pierwszej kadencji Trumpa opisywały, że doradcy namawiali go, by korzystał z bezpiecznej linii stacjonarnej Białego Domu zamiast z prywatnych telefonów, a wcześniejsi prezydenci, tacy jak Barack Obama, używali mocno zmodyfikowanych urządzeń pozbawionych większości funkcji konsumenckich.
„To obejmuje mnóstwo osób. I, jak wiadomo, nie wiemy do końca, jak bezpieczny jest ten telefon. Myślę, że większym problemem, który budził obawy, jest po prostu poziom, no, intensywnego oddania wobec niego. I to stało się pytaniem dla Secret Service” — powiedziała.
Dodała też, że Biały Dom wydaje się rozumieć, iż pogorszył sytuację, „podbijając uwagę wokół Natalie Harp przez odpieranie zarzutów Jonowi Ossoffowi i idąc dalej, niż Ossoff sam powiedział o ich relacji”.
Ossoff — młodszy senator Demokratów z Georgii — stwierdził, że Trump chciał jedynie „budować swoją salę balową i latać z Natalie”, nawiązując do wieloletnich planów Trumpa dotyczących dobudowania sali balowej w Białym Domu. Obrońcy z GOP i sojusznicy MAGA szybko zaczęli mówić o romansie i twierdzić, że Ossoff coś „insynuuje”.
„Ale jest też, jak wiadomo, sposób funkcjonowania świata prezydenta i to, kto jest wokół niego, kto pomaga dostarczać mu informacji, które będą miały znaczenie i wagę w każdej administracji” — powiedziała Haberman. „Jest pracownicą rządową. To nie powinno być zaskoczeniem”.
Reporterka CNN z Białego Domu Alayna Treene powtórzyła te uwagi, mówiąc, że niektórzy w Białym Domu przyznają teraz, „że część tych bardziej agresywnych wpisów broniących Harp rzeczywiście przyniosła odwrotny skutek, zwracając większą uwagę na tę relację i przeciągając tę historię”.
Źródło: Alternet