Edukatorzy ostro krytykują sekretarz edukacji Lindę McMahon za wypowiedzi o AI w klasach na CNN
Najważniejsze informacje
- •McMahon powiedziała, że uczniowie często spędzają pierwsze dwie godziny dnia szkolnego przy komputerach, i przedstawiła to jako pozytywne wykorzystanie technologii.
- •Przyznała, że nie ma jeszcze wielu dostępnych mierników do oceny stosowania AI w klasach.
- •Wywiad zaostrzył debatę nad tym, jak szybko szkoły powinny wdrażać narzędzia AI.
- •Nauczyciele i obrońcy edukacji skrytykowali te wypowiedzi w mediach społecznościowych, argumentując, że AI nie powinno zastępować nauczycieli w klasach.
- •Krytycy wskazali także na obawy dotyczące czasu spędzanego przed ekranem, wykorzystania danych oraz braku długoterminowych dowodów na skuteczność.

Edukatorzy z całego kraju zareagowali w niedzielę oburzeniem po tym, jak sekretarz edukacji Linda McMahon nieporadnie odpowiedziała na pytanie dotyczące technologii w klasach podczas wywiadu dla CNN.
McMahon, która wraz z mężem Vince'em założyła World Wrestling Entertainment, powiedziała w niedzielnym wydaniu programu CNN „State of the Union” dziennikarce Dana Bash, że uczniowie często spędzają pierwsze dwie godziny czasu szkolnego przy komputerach. Opisała to jako rzecz pozytywną, stwierdzając, że uczniowie mają w praktyce nauczyciela „jeden na jeden”. Jej wypowiedzi na temat stosowania sztucznej inteligencji zaskoczyły jednak wielu edukatorów.
Bash zapytała McMahon, czy stosowanie AI w klasach nie czyni z uczniów „królików doświadczalnych dla chatbotów”, zważywszy że istnieje niewiele dowodów na długoterminową skuteczność tej technologii.
„Obecnie nie ma wielu dostępnych mierników” — przyznała McMahon.
Ta wymiana zdań wpisała się w szerszą debatę o tym, jak szybko szkoły powinny wdrażać narzędzia AI — nauczyciele, dyrektorzy i organizacje zajmujące się polityką oświatową wciąż ważą obietnicę personalizowanej nauki wobec obaw dotyczących czasu spędzanego przed ekranem, wykorzystania danych oraz tego, czy technologia ma wspierać nauczanie w klasie, a nie je zastępować.
Wypowiedzi te wywołały ostrą reakcję części nauczycieli w mediach społecznościowych.
„Dokładnie tak nie powinno się używać AI w klasach” — napisała na X Sari Beth Rosenberg, nauczycielka historii i „AI brain” w Share My Lesson. „Chcą znaleźć sposób na całkowitą likwidację szkół publicznych. Pierwszym dużym krokiem jest zastąpienie nauczycieli technologią, a to szkodzi wyłącznie amerykańskim dzieciom. Poza tym, jeśli porozmawiać z dziećmi, nie chcą one, by AI i humanoidy zastępowały ich nauczycieli.”
„Jako edukator z 19-letnim stażem i nauczyciel szkoły średniej od 17 lat mogę powiedzieć, że to absolutnie błędne, a Linda nie miała żadnych podstaw, by kierować czymkolwiek związanym z edukacją” — napisał na X Matt Walton, były nauczyciel z North Carolina State University.
„Taki podwójny przekaz — promuje AI i szkoły Alpha, ale wyraża zastrzeżenia co do czasu przed ekranem i potrzeby większej liczby dowodów” — napisała na X Leonie Haimson, dyrektorka wykonawcza Class Size Matters. „Zwolennicy MAGA znaleźli się w sprzeczności, ponieważ sprzeciw wobec technologii edukacyjnych rośnie zarówno z lewej, jak i z prawej strony.”
„Sekretarz edukacji USA, dawniej znana jako promotor wrestlingu, zamierza sprowadzić amerykańską edukację do jeszcze niższego, głupszego poziomu. I jej się to udaje” — napisał na X John O'Brennan, profesor nauk o polityce europejskiej.
Aaron Rupar udostępnił fragment tej wymiany zdań na X:
Linda McMahon on successful uses of AI in classrooms: "The first couple hours every day students really have on headphones, they're in front of their computers, they're getting their subjects fed to them ... the beauty of that is the student almost has a one-on-one tutor ... I… pic.twitter.com/GS7nVcVvdS — Aaron Rupar (@atrupar) August 23, 2026