AktualnościMakroLarry Kudlow: Partia robotnicza bez robotników

Larry Kudlow: Partia robotnicza bez robotników

Autor: Fox Business Markets·

Najważniejsze informacje

  • Cytowane w artykule dane sondażowe pokazują, że wyborcy bez wyższego wykształcenia wyraźnie nie zgadzają się z DSA w kilku kluczowych kwestiach politycznych.
  • Wewnętrzne badania DSA wskazują, że grupa jest w większości biała i zawodowa, a tylko 4 procent członków wykonuje pracę fizyczną.
  • Artykuł mówi, że w ostatnich cyklach wyborczych wyborcy klasy pracującej, zwłaszcza bez wyższego wykształcenia i wyborcy latynoscy, przesunęli się w stronę Partii Republikańskiej.
  • Kudlow argumentował, że prezydent Trump jest liderem najbardziej zgodnym z wartościami klasy pracującej i że socjalizm będzie ważnym tematem ataków Republikanów w wyborach środka kadencji.
  • Kudlow powiedział, że GOP może zyskać, łącząc krytykę socjalizmu z przekazem o obniżkach podatków, i wskazał Michigan oraz Maine jako potencjalne stany do przejęcia przez Republikanów.
Larry Kudlow: Partia robotnicza bez robotników

Były doradca ekonomiczny Donalda Trumpa Larry Kudlow zwrócił uwagę na artykuł New York Times autorstwa Thomasa Edsalla, byłego felietonisty Washington Post, zatytułowany „A Working-Class Party Without Many Workers”, nazywając go istotnym tekstem analizy politycznej.

Edsall opiera się na danych sondażowych pokazujących, że wyborcy bez wyższego wykształcenia wyraźnie różnią się od Democratic Socialists of America (DSA) w kilku kluczowych kwestiach politycznych, w tym w sprawie otwartych granic, ograniczenia finansowania policji, likwidacji ICE oraz szeregu inicjatyw dotyczących praw osób transpłciowych. Ta różnica podkreśla szersze przetasowanie, które w ostatnich kilku cyklach wyborczych przeobraziło amerykańską politykę; w tym czasie wyborcy klasy pracującej — zwłaszcza osoby bez wyższego wykształcenia oraz wyborcy latynoscy — przesunęli się w stronę Partii Republikańskiej, co potwierdzają dane z exit polls z 2020 i 2024 roku.

Według własnych wewnętrznych badań DSA, skład organizacji jest silnie zdominowany przez białych i osoby zawodowo wykwalifikowane. Dane wskazują, że 85 procent członków to osoby białe nielatynoskie, 9 procent to Latynosi, 5 procent to Amerykanie pochodzenia azjatyckiego, a 4 procent to czarnoskórzy. Tylko 4 procent członków DSA wykonuje pracę fizyczną.

Kudlow argumentował, że mimo deklaracji takich osób jak Abdul El-Sayed, były kandydat na gubernatora Michigan i urzędnik zdrowia publicznego; Francesca Hong, ustawodawczyni stanowa z Wisconsin; Zohran Mamdani, członek nowojorskiego zgromadzenia stanowego; oraz Hasan Piker, znany internetowy komentator polityczny, którzy twierdzą, że reprezentują interesy klasy pracującej, rzeczywistość demograficzna ich ruchu pokazuje inny obraz.

Kudlow stwierdził, że prezydent Trump jest politykiem, który rzeczywiście reprezentuje wartości klasy pracującej. Przyznał, że może to wydawać się ironiczne, biorąc pod uwagę silną wrogość DSA wobec Trumpa, ale określił to jako fakt polityczny.

Edsall zauważa, że szeroko rozumiana Partia Demokratyczna ma generalnie pozytywny stosunek do socjalizmu, co pomaga wyjaśnić, dlaczego wielu czołowych Demokratów przyjęło do partyjnej koalicji osoby określające się jako socjaliści. Członkostwo DSA wzrosło po kampaniach prezydenckich Berniego Sandersa w 2016 i 2020 roku, rosnąc z około 6 000 członków do dziesiątek tysięcy i pomagając wybierać socjalistów na stanowiska lokalne i stanowe w całym kraju. Do wyraźnych wyjątków od tego przyjęcia należą była sekretarz stanu Hillary Clinton oraz senatorowie John Fetterman i Joe Manchin, choć Kudlow zauważył, że takich głosów sprzeciwu jest stosunkowo niewiele.

Kudlow powiedział, że główny nurt Demokratów w dużej mierze zaakceptował socjalistyczne skrzydło, a Republikanie mają uczynić socjalizm centralnym elementem ataku w nadchodzących wyborach środka kadencji. Przewidział, że etykieta socjalistyczna prawdopodobnie pomoże Republikanom zdobyć Senat, choć był mniej pewny wyniku w Izbie Reprezentantów. Wskazał Michigan i Maine jako stany, które mogą przejść na stronę Republikanów.

Kudlow zasugerował, że GOP skorzystałaby na połączeniu krytyki socjalizmu z przekazem o obniżkach podatków skierowanym do rodzin pracujących, argumentując, że samo sprzeciwianie się socjalizmowi może nie wystarczyć do utrzymania lub zwiększenia reprezentacji w Izbie.

Najważniejszy wniosek, jak podsumował Kudlow, jest taki, że choć osoby określające się jako socjaliści twierdzą, że bronią klasy pracującej, to w rzeczywistości mają bardzo niewielkie poparcie wśród pracujących, podczas gdy polityka wolnego rynku Trumpa nadal radzi sobie bardzo dobrze.