Klienci Knaken mieli roszczenia w euro, a nie monety, gdy prokuratorzy sprzedali zajęte krypto za €2.2 million
Najważniejsze informacje
- •Kurator sądowy Carl Hamm powiedział, że Knaken pozyskał od klientów szacunkowo od €10 million do €12 million, znacznie więcej niż €2.2 million uzyskane ze sprzedaży zajętego krypto.
- •Hamm stwierdził, że Knaken najwyraźniej nie posiadał krypto odpowiadającego saldom pokazywanym użytkownikom, a klienci mieli w praktyce roszczenia do wartości w euro, a nie bezpośrednią własność tokenów.
- •Ronald J. odrzucił szacunki kuratora i powiedział, że Knaken działał jako broker realizujący zlecenia kupna klientów przez dostawcę płynności.
- •Sąd w Rotterdamie ogłosił 16 lipca upadłość Knaken Cryptohandel B.V. oraz Stichting Knaken Payments po działaniu bez wymaganej holenderskiej licencji.
- •Osobne dochodzenie karne FIOD pozostaje otwarte po nalocie 29 czerwca i zajęciu urządzeń oraz aktywów.

Holenderscy prokuratorzy sprzedali kryptowaluty zajęte z upadłej platformy Knaken za €2.2 million, czyli około $2.5 million, powiedział kurator sądowy Carl Hamm.
Tysiące klientów, którzy wpłacili szacunkowo od €10 million do €12 million, mogą teraz ponieść duże straty, co pokazuje, że sposób, w jaki platforma krypto zapisuje salda, może być równie ważny jak liczba posiadanych tokenów, gdy firma upada.
Jedyna gotówka w masie upadłościowej jak dotąd
Hamm, kurator z Rotterdamu nadzorujący likwidację, powiedział, że nadal sprawdza, czy gotówka znajduje się gdzie indziej, czy ktoś jest winien Knaken pieniądze oraz czy inne aktywa można sprzedać.
Poza klientami — powiedział — prawie nie ma innych wierzycieli, poza możliwą częścią niezapłaconego podatku od wynagrodzeń.
Hamm napisał do około 6,300 osób, które niedawno miały pozycję w firmie. Ostrzegł ich, aby nie oczekiwali dużego zwrotu.
Jego szacunek, że Knaken pozyskał od klientów od €10 million do €12 million, przewyższa kwotę uzyskaną ze sprzedaży, co wskazuje na lukę wynoszącą kilka milionów euro.
W lipcu Cryptopolitan informował, że prokuratorzy szacowali brakującą kwotę na około €7 million, a bazę klientów na około 30,000 użytkowników.
Aplikacja umożliwiała osobom w Holandii kupowanie, handlowanie i przechowywanie krypto. Nigdy nie posiadała licencji wymaganej przez Dutch Authority for the Financial Markets.
16 lipca sąd w Rotterdamie ogłosił upadłość Knaken Cryptohandel B.V. oraz powiązanej z nią Stichting Knaken Payments.
Hamm wyjaśnił, jak działała usługa. Jeśli klient wpłacił €100 do Bitcoin, €1 trafiał do Knaken jako opłata, a firma używała pozostałych €99 do otwarcia pozycji na giełdzie.
Pozycja ta była prowadzona na nazwisko Knaken. Klienci widzieli w aplikacji wzrost salda krypto, ale w rzeczywistości posiadali roszczenie do wartości w euro — a nie same monety. Wielu zakładało, że tokeny należały do nich.
Hamm powiedział, że Knaken nie wydaje się posiadać krypto odpowiadającego saldom pokazywanym użytkownikom, a handel i codzienne koszty przez długi czas trafiały do „jednego worka”, podczas gdy biznes tracił pieniądze.
€2.3 million skierowane do własnej spółki właściciela
Właściciel Ronald J. przelał €2.3 million z rachunku spółki do firmy, którą kontrolował. Sąd uznał tę transakcję za konflikt interesów.
Z dokumentów wynika, że problemy Knaken sięgają 2020 roku, kiedy w wyniku włamania skradziono 23 bitcoins. J. obwinił kradzież za stratę sięgającą wielu milionów euro. Skradzione monety były warte około €140,000 według cen z 2020 roku.
W kolejnych latach firma zawierała umowy sponsorskie z klubami piłkarskimi, w tym Feyenoord, Sparta, Heracles i Heerenveen, a przez krótki czas także Ajax.
Nadal sprzedawała certyfikaty i przyjmowała pożyczki od klientów. Nie zgłosiła swoich problemów finansowych nadzorcy banku centralnego, De Nederlandsche Bank.
Jeden z prawników klientów zakwestionował prawo urzędników wymiaru sprawiedliwości do likwidacji aktywów. „Czyje to było krypto?” — zapytał, porównując sytuację do garażu, który bankrutuje i sprzedaje samochód pozostawiony w środku, podczas gdy właściciel nie widzi „nic z tego”.
Prokuratorzy twierdzą, że istniały dobre powody sprzedaży, ale odmówili szczegółów. Prawdopodobnie powołali się na Article 117 Dutch Code of Criminal Procedure, który pozwala na sprzedaż zajętych dóbr podatnych na utratę wartości.
Ceny krypto są zmienne — zauważył Hamm — i gdyby monety nie zostały sprzedane, a następnie straciły na wartości, niedobór byłby jeszcze większy.
Właściciel kwestionuje wersję kuratora
Ronald J. powiedział, że nie akceptuje kwoty €10 million do €12 million i nie potrafi wyjaśnić, jak została wyliczona.
Knaken działał jako broker — powiedział. Klient składał zlecenie kupna, było ono realizowane po bieżącej cenie rynkowej, a dopasowana pozycja trafiała na rachunek tego klienta.
Nazwał sugestię Hamma, że pieniądze nigdy faktycznie nie zostały zamienione na krypto, „pertinent onjuist” — czyli rażąco nieprawdziwą — i szkodliwą.
Dodał, że każde zlecenie przechodziło przez dostawcę płynności firmy i miało order ID, executed price oraz timestamp, które można było porównać z instrukcją klienta.
J. powiedział też, że nadal pracuje nad ugodą z wierzycielami, która jego zdaniem mogłaby przyspieszyć proces likwidacji.
Osobne postępowanie karne prowadzone przez holenderską agencję ds. oszustw FIOD pozostaje otwarte. FIOD przeprowadziła nalot 29 czerwca, zabezpieczyła urządzenia i aktywa, ale nikogo nie zatrzymała.