AktualnościMakroSędzia nakazuje Kennedy Center wypłacić ponad 250 000 dolarów kosztów prawnych muzykowi w sporze o nadanie nazwy Trumpa

Sędzia nakazuje Kennedy Center wypłacić ponad 250 000 dolarów kosztów prawnych muzykowi w sporze o nadanie nazwy Trumpa

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Sędzia Sądu Wyższego w Dystrykcie Kolumbii nakazała Kennedy Center wypłacić ponad 250 000 dolarów kosztów prawnych jazzowemu perkusiście Charlesowi „Chuckowi” Reddowi, który został uznany za stronę wygrywającą po oddaleniu powództwa centrum przeciwko niemu.
  • Sprawa przeciwko Reddowi została oddalona w czerwcu po tym, jak sędzia uznał, że Kennedy Center miało niewielkie szanse na wygraną i dokonało odwetu na muzyku za korzystanie z prawa do publicycznego wyrażania poglądów.
  • Sędzia Tanya Jones Bosier odrzuciła twierdzenie Kennedy Center, jakoby żądane koszty prawne były nieadekwatne, orzekając, że prawnicy Redda wystąpili o rozsądne wynagrodzenie.
  • Osobne orzeczenie sądu z 29 maja zablokowało próbę rady zmiany nazwy instytucji na „Trump-Kennedy Center”, orzekając, że tylko Kongres ma uprawnienia do zmiany nazwy centrum.
  • Decyzja jest częścią szerszej serii wysokich kwotowo orzeczeń o kosztach prawnych w sporach sądowych wynikających z kontrowersji podczas drugiej kadencji Trumpa, w tym orzeczeń przeciwko Departamentowi Obrony i Narodowemu Funduszowi na rzecz Nauk Humanistycznych.
Sędzia nakazuje Kennedy Center wypłacić ponad 250 000 dolarów kosztów prawnych muzykowi w sporze o nadanie nazwy Trumpa

Sędzia nakazał Kennedy Center wypłacić ponad 250 000 dolarów kosztów prawnych jazzowemu perkusiście Charlesowi „Chuckowi” Reddowi, który odwołał koncert z okazji wigilii Bożego Narodzenia po tym, jak powołani przez prezydenta Donalda Trumpa członkowie zarządu podjęli próbę dodania jego nazwiska do tej ikonicznej instytucji kulturalnej.

Zgodnie z informacjami Bloomberg, Reddowi zarzucono naruszenie umowy za odmowę poprowadzenia świątecznego „Jazz Jam” — koncertu, w którym występował w Kennedy Center od lat. Po tym, jak powołani przez Trumpa członkowie rady powierniczej zagłosowali za dodaniem nazwiska prezydenta do nazwy centrum, Redd ogłosił, że nie będzie już występował, co skłoniło centrum do wniesienia pozwu przeciwko niemu.

Sędzia oddalił sprawę w czerwcu, ustalając, że Kennedy Center miało niewielkie szanse na wygraną i że dokonało odwetu na Reddzie za korzystanie z prawa do publicycznego wyrażania poglądów. Centrum później usunęło nazwisko Trumpa z budynku po przegraniu osobnego sporu sądowego o zmianę nazwy.

Sędzia Sądu Wyższego w Dystrykcie Kolumbii Tanya Jones Bosier orzekła, że Redd ma prawo do odzyskania kosztów prawnych jako „strona wygrywająca”. Odrzuciła argument centrum, jakoby żądana kwota była „całkowicie nieadekwatna do przedmiotu sporu”, orzekając, że prawnicy Redda wystąpili o „rozsądne” wynagrodzenie.

Trump odgrywał niezwykle aktywną rolę w Kennedy Center podczas swojej drugiej kadencji. Instytucja, utworzona przez Kongres w 1958 roku jako narodowe centrum kulturalne Stanów Zjednoczonych i otwarta w 1971 roku jako żywy pomnik prezydenta Johna F. Kennedy'ego, historycznie zachowywała pewien stopień niezależności artystycznej pod nadzorem dwupartyjnej rady. Na początku swojej kadencji Trump zwolnił dotychczasowych członków rady i powołał lojalistów, w tym byłą prokurator generalną Pam Bondi oraz szefową sztabu Białego Domu Susie Wiles, którzy niezwłocznie wybrali Trumpa na przewodniczącego. Następnie zaangażował się w decyzje programowe, mianując samego siebie gospodarzem dorocznego gala uhonorowania — ceremonii telewizyjnej odbywającej się co roku w grudniu od 1978 roku, która wyróżnia dorobek całego życia w dziedzinie sztuk performatywnych. Te posunięcia wywołały falę protestów ze strony artystów, którzy masowo odwoływali swoje występy.

Pod koniec ubiegłego roku rada powołana przez Trumpa zagłosowała za rebrandingiem instytucji na „Trump-Kennedy Center”. Maria Shriver, była pierwsza dama Kalifornii i siostrzenica prezydenta Johna F. Kennedy'ego, określiła ten krok jako „wręcz dziwny”.

29 maja — w urodziny Kennedy'ego — sędzia zablokował zmianę nazwy, orzekając: „Statut organiczny Kennedy Center jednoznacznie określa, że Centrum ma nosić imię prezydenta Kennedy'ego i nie może nosić żadnej innej formalnej nazwy ani pomnika publicznego na podstawie jednostronnej decyzji Rady. Kongres nadał Kennedy Center jego nazwę i tylko Kongres może ją zmienić.”

Według Bloomberga, orzeczenie „stanowi najnowszą decyzję o wysokich kosztach prawnych w sporach sądowych wynikających z kontrowersji związanych z drugą kadencją Trumpa. W ostatnich tygodniach sędziowie nakazali Departamentowi Obrony USA zapłacić ponad 450 000 dolarów prawnikom, którzy pozwali w sprawie cięć finansowania badań, oraz skierowali Narodowy Fundusz na rzecz Nauk Humanistycznych do zabezpieczenia środków w przewidywaniu przyszłego sporu o koszty w wysokości miliona dolarów.”