Sędzia zwalnia podejrzaną o dewastację Pomnika II Wojny Światowej — kolejna porażka w sądzie prokurator federalnej Jeanine Pirro
Najważniejsze informacje
- •Sędzia Matthew Sharbaugh nakazał zwolnienie Melissy Farris, podejrzanej o dewastację Pomnika II Wojny Światowej, mimo sprzeciwu prokuratorów federalnych.
- •Farris, 41 lat, musi wrócić do stanu Kentucky pod nadzorem sądowym, ma zakaz wstępu do Waszyngtonu poza rozprawami, a 3 września czeka ją posiedzenie wstępne, na którym zostanie ustalone, czy zarzuty są dostatecznie uprawdopodobnione.
- •Sharbaugh odmówił prokuratorom wstrzymania zwolnienia i wcześniej umorzył dwie sprawy o ciężkie przestępstwa napaści, ostrzegając, że zarzuty stawiano przed rzetelnym dochodzeniem.
- •Zarzuty wobec Farris postawiono po tym, jak miała rzekomo pomalować pomnik farbą w sprayu i przyznać się do tego w transmisji na żywo na Facebooku, w której twierdziła, że jest sygnalistką.
- •Pirro jest osobno pod presją prezydenta Trumpa, który powiedział, że po umorzeniu zarzutów przeciwko byłemu olimpijczykowi w kajakarstwie Davidowi Hearnowi w sprawie basenu odbiciowego przy Lincoln Memorial „złożyła się jak parasol”, a według źródeł jej stanowisko stoi pod znakiem zapytania.

Prokurator federalna Jeanine Pirro — była prokurator okręgowa hrabstwa Westchester w stanie Nowy Jork i wieloletnia prezenterka Fox News, którą prezydent Donald Trump mianował na czele federalnej prokuratury w Waszyngtonie — poniosła w poniedziałek kolejną porażkę w sądzie, gdy sędzia niższej instancji Matthew Sharbaugh nakazał zwolnienie podejrzanej o dewastację Pomnika II Wojny Światowej wbrew sprzeciwowi prokuratorów federalnych.
Melissa Farris, 41 lat, została zwolniona i zobowiązana do powrotu do stanu Kentucky pod nadzorem sądowym. Zakazano jej wstępu do Waszyngtonu poza stawianiem się przed sądem oraz nakazano trzymać się z dala od Pomnika II Wojny Światowej. Posiedzenie wstępne w jej sprawie zaplanowano na 3 września — sędzia oceni wtedy, czy zarzuty są dostatecznie uprawdopodobnione, aby postępowanie mogło być kontynuowane.
Postanowienie wydał ten sam sędzia niższej instancji, który publicznie krytykował biuro Pirro za rozpadające się sprawy w czasie federalnej ofensywy przeciwko przestępczości prezydenta Trumpa w stolicy kraju — działań, w ramach których więcej lokalnych spraw trafia do sądów federalnych w mieście, gdzie biuro prokuratora federalnego już i tak prowadzi większość postępowań w sprawach o przestępstwa ciężkie popełnione przez osoby dorosłe.
Prokuratorzy zwrócili się do Sharbaugha o zawieszenie — czyli wstrzymanie wykonania — nakazu zwolnienia, ale sędzia odmówił, poinformował Josh Gerstein z Politico.
„Farris prawdopodobnie zostanie niebawem zwolniona, chyba że główny sędzia Boasberg w Waszyngtonie podejmie natychmiastowe działanie” — dodał Gerstein, odnosząc się do Jamesa Boasberga, prezesa Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych dla Dystryktu Kolumbii.
Poniedziałkowe orzeczenie nie było pierwszym publicznym naganieniem biura Pirro przez Sharbaugha. Jak podała jesienią ubiegłego roku agencja AP, umorzył on na wniosek prokuratorów dwie sprawy o ciężkie przestępstwa napaści i ostrzegł zza sędziowskiego stołu, że zarzuty stawiane są, zanim sprawy zostaną rzetelnie zbadane.
„Tak to nie powinno działać, a to ma realne konsekwencje” — mówił wtedy Sharbaugh według AP. „Mając na uwadze samą liczbę tych spraw, staje się to dla sądu poważnym powodem do niepokoju” — dodał.
Pirro znajduje się już pod presją Trumpa w związku z inną sprawą o dewastację: jej decyzją o umorzeniu zarzutów przeciwko Davidowi Hearnowi, byłemu olimpijczykowi w kajakarstwie, oskarżonemu o uszkodzenie prac remontowych basenu odbiciowego przy Lincoln Memorial — projektu, któremu Trump patronował.
Trump ostro zaatakował Pirro, mówiąc, że po umorzeniu tych zarzutów „złożyła się jak parasol” — poinformował Washington Post. W wpisie w serwisie Truth Social Trump dodał, że „prokurator federalna Jeanine Pirro powinna ponownie rozważyć swoją pochopnie podjętą decyzję”. Źródła poinformowały Post, że w związku ze sporem o basen odbiciowy stanowisko Pirro stoi pod znakiem zapytania.
Zgodnie z dokumentami sądowymi zarzuty dotyczące Pomnika II Wojny Światowej Pirro postawiła po tym, jak Farris miała rzekomo pomalować monument farbą w sprayu i przyznać się do tego podczas transmisji na żywo na Facebooku, twierdząc, że jest sygnalistką, która próbuje wymusić skierowanie swojej sprawy do sądu.
„Odpowiadam za rzeczy, które robię, i za wybory, które dokonuję, a nasz rząd również powinien odpowiadać za swoje wybory” — powiedziała Farris w nagraniu.
Źródło: Raw Story