Jim Acosta twierdzi, że odejście Karoline Leavitt zwiastuje upadek administracji Trumpa: „Szczury zaczynają opuszczać okręt”
Najważniejsze informacje
- •Karoline Leavitt ogłosiła, że opuszcza stanowisko sekretarz prasowej Białego Domu, aby skupić się na wychowywaniu dwójki dzieci, choć obserwatorzy spekulują, że w grę mogą wchodzić dodatkowe powody.
- •Jim Acosta prowadzi obecnie niezależną platformę medialną po odejściu z CNN, gdzie wcześniej pełnił funkcję głównego korespondenta przy Białym Domu podczas pierwszej administracji Trumpa.
- •Stanowisko sekretarz prasowej Białego Domu historycznie charakteryzowało się dużą rotacją — wiele osób na tym stanowisku wytrzymywało rok lub krócej w różnych administracjach.
- •Źródła wskazały, że Leavitt odczuwała wypalenie zawodowe na swoim stanowisku przez kilka miesięcy przed publicznym ogłoszeniem odejścia.
- •Acosta miał tymczasowo cofnięte akredytacje prasowe w Białym Domu w 2018 roku, zanim sędzia federalny nakazał ich przywrócenie.

Były korespondent CNN Jim Acosta w najnowszym odcinku swojego programu stwierdził, że odejście sekretarz prasowej Białego Domu Karoline Leavitt jest znakiem, że dla administracji Trumpa będzie tylko gorzej.
Leavitt ogłosiła, że kończy swoją karierę, aby skupić się na macierzyństwie i wychowywaniu dwójki dzieci, choć obserwatorzy spekulują, że powody mogą wykraczać poza jej oficjalne uzasadnienie. Acosta pożegnał jej kadencję, przypominając swoją początkową ocenę, gdy po raz pierwszy stanęła za mównicą: kwestionując, czy jest „gotowa na występ w prime time”, i sugerując, że będzie musiała przejść „specjalne ćwiczenia, które wykonuje się wewnątrz Białego Domu Trumpa, aby naprawdę doskonalić swoje umiejętności kłamania Amerykanom”.
Jej występ określił słowami: „zmierzała po złoto w igrzyskach kłamstwa”.
Acosta, który relacjonował pierwszą administrację Trumpa jako główny korespondent CNN przy Białym Domu i którego własne akredytacje prasowe zostały tymczasowo cofnięte przez Biały Dom w 2018 roku, zanim sędzia federalny nakazał ich przywrócenie, był konsekwentnym krytykiem strategii komunikacyjnej administracji. Swoje komentarze formułuje obecnie na niezależnej platformie, którą uruchomił po odejściu z CNN.
Mimo tych krytycznych uwag Acosta argumentował, że jej odejście sygnalizuje coś szerszego w kontekście trajektorii administracji. „Szczury zaczynają opuszczać okręt” — powiedział, opisując administrację, która — jego zdaniem — znajduje się na granicy utraty władzy i wpływów.
„Może zaczynają widzieć to, co nadchodzi w listopadzie, i dostrzegają rozmiar fali tsunami, która w tym momencie się formuje, i chcą opuścić ten okręt tak szybko, jak to możliwe, zanim zostaną rzuceni na morzu, jak Matt Damon w Odysei czy coś takiego” — powiedział Acosta.
Stanowisko sekretarz prasowej Białego Domu historycznie było stanowiskiem o dużym ciśnieniu i wysokiej rotacji w administracjach obu partii, przy czym kilku poprzedników w pierwszej administracji Trumpa i wcześniejszych gabinetach wytrwało na tym stanowisku rok lub krócej.
Osobno osoby wtajemnicowane zasugerowały, że Leavitt cierpiała na „wypalenie zawodowe” w swojej roli przez miesiące poprzedzające jej odejście.