Gilas Pilipinas szykuje się na Jordanię z Jalenem Harrisem na czele w kluczowym czwartym oknie kwalifikacyjnym WCQ
Najważniejsze informacje
- •Jalen Harris był najlepszym strzelcem pierwszej rundy azjatyckich kwalifikacji do Pucharu Świata FIBA ze średnią 27 punktów na mecz i skutecznością 45,3% za trzy punkty.
- •Harris zdobył 42 punkty z ośmioma celnymi rzutami za trzy w wygranej Jordanii 100-48 z Syrią – to drugi najwyższy wynik pojedynczego meczu w historii WCQ.
- •Jordania rozpoczęła kwalifikacje od bilansu 5-1, a Harris notował w pierwszych sześciu meczach dodatkowo średnio 4,2 zbiórki i 2,7 asysty.
- •Ahmad Al Dwairi i Freddy Ibrahim byli kluczowymi zawodnikami Jordanii w pierwszej rundzie, dostarczając punktów pod koszem i asyst w rozegraniu.
- •Gilas Pilipinas wygrało ostatnie spotkania z Jordanią, ale do meczu w grupie E przystępuje z bilansem 2-4 i musi przerwać serię czterech porażek.

Jordania wypuści na parkiet najgroźniejszego strzelca azjatyckich kwalifikacji do Pucharu Świata FIBA (WCQ) – Jalena Harrisa – gdy w piątek wznowi swoją rywalizację z Gilas Pilipinas, a świetnie punktujący swingman ma wystawić na ciężką próbę obronę Filipińczyków w przełomowym starciu.
Pan Harris, były koszykarz NBA w barwach Toronto Raptors, okazał się najlepszym strzelcem pierwszej rundy kwalifikacji, notując średnio 27 punktów na mecz przy skuteczności 45,3% za linią trzech punktów.
Najbardziej zapadającym w pamięć występem popisał się w listopadzie zeszłego roku, gdy zdobył 42 punkty, trafiając osiem rzutów za trzy, w rozbiciu Syrii 100-48 przez Falcons w pierwszej rundzie. Ten popis to drugi najwyższy wynik punktowy jednego zawodnika w pojedynczym meczu w historii WCQ – zabrakło mu zaledwie dwóch punktów do rekordowych 43 punktów, które w 2018 roku ustanowił Ra Gun z Korei (znany także jako Ricardo Ratliffe).
Mierzący 6 stóp i 5 cali (ok. 196 cm) 28-letni pan Harris notował również średnio 4,2 zbiórki i 2,7 asysty w swoich pierwszych sześciu występach dla Jordanii, doprowadzając Falcons do początkowego bilansu 5-1. Na roli naturalizowanego zawodnika drużyny zastąpił Rondae Hollisa-Jeffersona.
„Pan Harris zawsze stanowi zagrożenie na parkiecie i należy do tych strzelców, którzy potrafią rozkręcić się w każdej chwili” – tak FIBA oceniła tego zawodnika występującego na pozycjach obrońcy i skrzydłowego.
Oczekuje się, że taka ofensywna siła da w kość defensywie drużyny trenera Tima Cone'a, gdy obie ekipy zmierzą się w kluczowym zadaniu czwartego okna kwalifikacyjnego w hali SM MOA Arena, a układ sił w grupie E dodaje temu pojedynkowi wagi wykraczającej poza samo rywalizowanie.
Również pozostali kluczowi zawodnicy Jordanii mogą sprawić kłopoty. Mierzący 6 stóp i 11 cali (ok. 211 cm) Ahmad Al Dwairi notował średnio 12,2 punktu, 7,8 zbiórki i 2,5 asysty na mecz, a rozgrywający o wzroście 6 stóp i 2 cali (ok. 188 cm) Freddy Ibrahim zanotował w pierwszej rundzie średnie 1,2 punktu, 5,2 zbiórki i 5,8 asysty.
Filipińczycy mogą czerpać pewność siebie z ostatniej przewagi nad Jordanią, mając za sobą wygraną 75-61 w towarzyskim spotkaniu przed Pucharem Azji FIBA w Dżeddzie w sierpniu zeszłego roku oraz głośne zwycięstwo 70-60 w walce o złoty medal igrzysk azjatyckich w Hangzhou w październiku 2023 roku.
Pojedynek rywali w grupie E to dla pana Cone'a i jego podopiecznych (2-4) spotkanie, które trzeba wygrać – zespół musi przerwać serię czterech porażek w kwalifikacjach, aby wzmocnić swoje starania o powrót na przyszłoroczne światowe rozgrywki. — Olmin Leyba