Współzałożyciel Punchbowl News Jake Sherman żałuje, że nie sprzeciwił się twierdzeniom Trumpa o sondażach
Najważniejsze informacje
- •Jake Sherman przyznał, że powinien był sprzeciwić się, gdy prezydent Trump twierdził podczas wywiadu dla Punchbowl News, że jego notowania popularności są dobre, a wyborcy są źli na Republikanów, a nie na niego osobiście.
- •Większość uznanych sondaży przeczy twierdzeniom Trumpa, umieszczając niepopularność prezydenta na historycznie wysokim poziomie.
- •Sherman zauważył, że Trump najwyraźniej nie w pełni pojmie historyczny trend, zgodnie z którym partia prezydenta zazwyczaj ponosi znaczne straty w wyborach midtermowych.
- •Były przewodniczący KKR Michael Steele argumentował, że nastroje wyborców są już ukształtowane przed listopadem i przewidywał, że Trump będzie musiał zmierzyć się ze zmniejszonym wpływem na Kongres.
- •Steele skrytykował republikańskich senatorów za zatwierdzanie kandydatów, których uznał za niekwalifikujących się, w tym Todda Blanche'a i Jaya Claytona.

Współzałożyciel Punchbowl News Jake Sherman przyznał, że powinien był wystąpić przeciwko prezydentowi Donaldowi Trumpowi podczas niedawnego wywiadu, kiedy prezydent twierdził, że jego niskie notowania popularności i niezadowolenie wyborców nie mają z nim osobistego związku. To przyznanie się do błędu jest godne uwagi w obliczu nasilającej się debaty w dziennikarstwie politycznym nad tym, jak stanowczo dziennikarze powinni reagować na fałszywe lub wprowadzające w błąd twierdzenia wybieranych urzędników w czasie rzeczywistym — kwestii, która stała się tym bardziej paląca, gdy media rywalizują o dostęp do prezydenta.
Występując w programie MS NOW — z prowadzącym Eugene Danielsem zastępującym Katy Tur — Sherman odniósł się do wymiany zdań, która miała miejsce podczas wywiadu Punchbowl News z prezydentem. Punchbowl News, założony w 2021 roku przez doświadczonych reporterów z Wzgórza Kapitolijskiego, w tym Shermana, Annę Palmer i Johna Bresnahana, zbudował swoją markę na bezpośrednim dostępie do czołowych prawodawców i osób wpływowych. Podczas tego wywiadu Trump powiedział Shermanowi: „Miałem ostatnio kilka świetnych sondaży, prawdziwych sondaży, ale to świetne sondaże”. To twierdzenie jest sprzeczne z większością uznanych sondaży, które umieszczają niepopularność prezydenta na historycznie wysokim poziomie.
Trump następnie nalegał, że gniew wyborców jest skierowany przeciwko Partii Republikańskiej w ogóle, a nie przeciwko niemu. „Wielu z nich jest bardzo złych na Republikanów, mówiąc szczerze… Nie wiem, to znaczy są źli na Republikanów, ale nie są źli na mnie. Nie są źli na mnie, ale są źli na Republikanów” — powiedział Trump.
„Pozwól, że powiem ci, moim jedynym żalem z tego wywiadu… było to, że nie sprzeciwiłem się w tamtym momencie, bo notowania prezydenta nie są dobre” — powiedział Sherman. „Moim głównym wnioskiem z tego jest to, że on wierzy, iż wyborcy są źli na Republikanów. To znaczy, on też powiedział, że nie są źli na niego, co moim zdaniem nie jest prawdą. Oczywiście uważam, że są źli na niego. I myślę, że sondaże wciąż to potwierdzają.”
Sherman zauważył, że nawet Trump przyznał, iż Republikanie przyjmują na siebie większość publicznego niezadowolenia w przededniu wyborów midtermowych — ale przypisał to wyłącznie faktowi, że sam Trump nie znajduje się na karcie do głosowania.
Sherman zasugerował, że Trump najwyraźniej nie w pełni pojmie potencjalne konsekwencje dla swojej partii. Wybory midtermowe od dawna są barometrem nastrojów wyborców wobec agendy urzędującego prezydenta, a partia prezydenta historycznie wypadała słabo w wyborach midtermowych — wzorzec, który analitycy polityczni obserwują od dziesięcioleci. „Wybory midtermowe dla prezydenta, którego partia kontroluje Izbę Reprezentantów, są historycznie złe… a Trump prawie się z tym nie zgadza” — powiedział Sherman. „On mówi: »Cóż, wykonałem dobrą pracę. Dlaczego miałbym martwić się o to? Wiesz, dlaczego miałoby mnie to spotkać?« I to jest jego punkt widzenia. A ja uważam, że wiatry wieją mu prosto w twarz. I żeby pokonać to, co w przeciwnym razie jest historycznym trendem, musiałoby się wydarzyć coś niezwykłego. A Republikanie skutecznie liczą na to, że przeprowadzili jedną ustawę o obniżce podatków. Do tego teraz mają wojnę, która jest niezwykle niepopularna.”
Były przewodniczący Krajowego Komitetu Republikańskiego Michael Steele, również występujący w dyskusji w programie MS NOW, argumentował, że Trump powinien przygotować się na zmniejszony wpływ na Kongres po listopadzie. Steele pełnił funkcję przewodniczącego KKR od 2009 do 2011 roku, w okresie, w którym fala Tea Party przyniosła Republikanom znaczne zyski w wyborach midtermowych 2010 roku podczas pierwszej kadencji prezydenta Obamy — dynamikę, do której Steele często odwoływał się w swoich komentarzach.
„Jest za późno, ponieważ wyborcy już zdecydowali o swoim stosunku do was. Te wybory są już przesądzone, ludzie” — powiedział Steele. „Rok temu mówiłem, że Senat będzie w grze. Dlaczego? Bo znam moją drużynę. Wiem, że moja drużyna z tym liderem zrobi dokładnie to, co już zrobiła, by znaleźć się w sytuacji, w której zmarnują Senat, i nie mają kogo innego obwiniać niż jedna osoba, a tą osobą jest Donald Trump. I brakuje im odwagi, by to przyznać.”
Steele przeszedł następnie do krytyki republikańskich senatorów za zatwierdzanie kandydatów, których określił jako niekwalifikujących się. „Więc jak możecie oczekiwać, że [Republikanie] zrobią rzecz zasadniczą?” — zażądał Steele. „Zatrzymać kogoś takiego jak [kontrowersyjny kandydat na prokuratora generalnego Todd] Blanche, wraz z [dyrektorem ds. wywiadu krajowego Jayem] Claytonem, wraz z innymi niekwalifikującymi się kandydatami, którzy stanęli przed nimi, a których przepuścili. Więcście pościelili to łóżko, kochanie. Jest pełne wszy, kleszczy i wszelkiego rodzaju pasożytów, i wszystko to jest wasze.”