Ruch statków przez Hormuz spada do tygodniowego minimum, gdy impas między USA a Iranem się przedłuża
Najważniejsze informacje
- •We wtorek przez Cieśninę Ormuz przepłynęło tylko osiem jednostek, najmniej od 5 sierpnia i znacznie poniżej ostatniej 10-dniowej średniej wynoszącej dwanaście.
- •Iran oświadczył, że cieśnina pozostanie zamknięta, dopóki Stany Zjednoczone nie zakończą wojny i nie spełnią warunków Teheranu dotyczących ponownego otwarcia szlaku.
- •Prezydent Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone mają pełną kontrolę nad Cieśniną Ormuz, bezpośrednio przecząc stanowisku Iranu w sprawie tego, kto decyduje o dostępie do tego punktu krytycznego.
- •Sekretarz energii USA Chris Wright twierdził, że przepływy ropy z Bliskiego Wschodu wróciły do poziomów sprzed wojny, ale dane o śledzeniu statków nie wydają się tego potwierdzać.
- •Niektóre państwa Zatoki przekierowały eksport ropy przez Morze Czerwone i Kanał Sueski jako alternatywę, co zwiększa czas i koszt podróży.

Cieśnina Ormuz, przez którą zwykle przepływa około jednej piątej globalnego dziennego zużycia ropy, odnotowała we wtorek spadek tranzytu jednostek do tygodniowego minimum, wynika z danych żeglugowych, ponieważ armatorzy nadal omijają ten kluczowy punkt krytyczny na Bliskim Wschodzie w obliczu nierozstrzygniętego impasu USA-Iran.
We wtorek przez cieśninę przepłynęło tylko osiem statków w obu kierunkach — to najniższy wynik od 5 sierpnia i wyraźnie poniżej ostatniej 10-dniowej średniej wynoszącej 12 — według danych Kpler przytoczonych przez Reuters. Przed rozpoczęciem konfliktu akwen ten obsługiwał około 20 milionów baryłek ropy dziennie.
Ruch przez cieśninę systematycznie spadał w tym tygodniu z powodu podwyższonego ryzyka bezpieczeństwa oraz dużej niepewności co do tego, czy negocjacje USA-Iran mogą doprowadzić do ponownego otwarcia przejścia. Dla armatorów i ubezpieczycieli impas znacząco zwiększył koszty i ocenę ryzyka takiego tranzytu, a składki wojenne rosną dla jednostek operujących na spornych wodach.
Waszyngton i Teheran publicznie przedstawiły skrajnie odmienne oceny żeglowności Cieśniny Ormuz, co dodatkowo komplikuje ocenę ryzyka przez armatorów i operatorów rozważających tranzyt.
Iran oświadczył we wtorek, że Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta, dopóki Stany Zjednoczone nie zakończą wojny i nie spełnią warunków Teheranu, podnosząc w ten sposób próg dla porozumienia, które mogłoby przywrócić ruch ropy przez ten ważny szlak wodny.
Później tego samego dnia prezydent USA Donald Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone mają „pełną kontrolę nad Cieśniną Ormuz” — co stanowi bezpośrednią odpowiedź na stanowisko Iranu, zgodnie z którym to Teheran sam decyduje, kiedy i na jakich warunkach cieśnina jest zamykana lub otwierana.
„My ją posiadamy” — powiedział prezydent Trump dziennikarzom w Joint Base Andrews pod Waszyngtonem, jak podał Bloomberg.
Stany Zjednoczone stwierdziły również we wtorek, że przepływy ropy z Bliskiego Wschodu łącznie wróciły do poziomów sprzed wojny, przypisując to wsparciu USA dla ruchu przez Ormuz oraz decyzjom niektórych państw Zatoki o przekierowaniu eksportu ropy przez Morze Czerwone i Kanał Sueski — alternatywną trasę, która znacząco wydłuża czas i podnosi koszt podróży oraz sama również doświadczała zakłóceń bezpieczeństwa.
Sekretarz energii USA Chris Wright powiedział we wtorek, że przepływy ropy z Bliskiego Wschodu się znormalizowały, a sam ruch w niedzielę przekraczał średnie sprzed konfliktu. To stwierdzenie nie wydaje się jednak potwierdzone przez dane o śledzeniu statków.
Źródło: OilPrice.com