Ubezpieczyciele domów zyskują 8,8 mln dolarów dziennie z dochodów inwestycyjnych przy opóźnieniach w wypłacie odszkodowań — wynika z analizy
Najważniejsze informacje
- •Consumer Federation of America i Weiss Ratings szacują, że ubezpieczyciele domów uzyskują około 8,8 mln dolarów dochodów inwestycyjnych za każdy dzień opóźnienia wypłaty odszkodowań.
- •Jednotygodniowe opóźnienie w wypłacie odszkodowań mogłoby wygenerować około 61,6 mln dolarów dodatkowych dochodów inwestycyjnych w całej branży.
- •Jennifer Taylor powiedziała, że mniejsze roszczenia dotyczące domów mogą być rozpatrywane od kilku tygodni do kilku miesięcy, podczas gdy duże straty mogą wymagać od 18 do 24 miesięcy.
- •Wolumen roszczeń majątkowych w USA wzrósł w 2024 roku o 36%, głównie z powodu wzrostu o 113% liczby roszczeń katastroficznych.
- •Właściciele domów mogą w okresie oczekiwania samodzielnie pokrywać koszty napraw lub tymczasowego zakwaterowania, a opóźnienia mogą pogorszyć szkody — na przykład przeciek dachu może rozprzestrzenić się na ściany i sufity.

Ubezpieczyciele domów zyskują 8,8 mln dolarów dziennie z dochodów inwestycyjnych przy opóźnieniach w wypłacie odszkodowań — wynika z analizy
Ubezpieczenie domu istnieje na wypadek momentów, gdy coś pójdzie nie tak. Pożar, powódź lub uszkodzony dach mogą postawić właściciela domu przed wydatkami rzędu dziesiątek tysięcy dolarów na naprawy, a polisa ma złagodzić ten finansowy cios.
Jednak podczas gdy właściciele domów czekają na pieniądze, ubezpieczyciele mogą nadal uzyskiwać dochody z inwestycji ze środków, których jeszcze nie wypłacili — a nowa analiza określa, o jaką kwotę dokładnie chodzi.
Badanie przeprowadzone przez Consumer Federation of America, organizację zajmującą się obroną praw konsumentów, oraz Weiss Ratings, niezależną firmę ratingową specjalizującą się w ubezpieczeniach, szacuje, że ubezpieczyciele domów łącznie generują około 8,8 mln dolarów dodatkowych dochodów inwestycyjnych za każdy dzień opóźnienia wypłaty odszkodowań. Jednotygodniowe opóźnienie mogłoby przełożyć się na około 61,6 mln dolarów dochodów inwestycyjnych w całej branży. Dla gospodarstw domowych, które już zmagają się ze skutkami katastrofy, każdy dodatkowy dzień może sprawić, że kosztowna sytuacja stanie się jeszcze trudniejsza do przezwyciężenia.
Ta zdolność do generowania zysków jest strukturalną cechą biznesu ubezpieczeniowego: składki są pobierane z góry, a odszkodowania wypłacane później, dlatego zawsze istnieje okres, w którym środki jeszcze niewypłacone mogą być inwestowane i przynosić zwrot. Nowa analiza dodaje kwotę w dolarach pokazującą, ile wart jest każdy dodatkowy dzień tego okresu w skali całej branży.
Finansowanie katastrofy
Ubezpieczyciele domów odrzucają twierdzenie, że celowo przeciągają rozpatrywanie roszczeń, aby zarabiać. Jednak nawet bez celowych opóźnień otrzymanie wypłaty po poważnej stracie może zająć znacznie więcej czasu, niż wielu właścicieli domów się spodziewa.
Jennifer Taylor, likwidator szkód działający po stronie ubezpieczonego — specjalista ds. roszczeń reprezentujący posiadaczy polis, a nie ubezpieczycieli — oraz założycielka i CEO firmy Claim Ready, powiedziała, że czas rozpatrywania roszczeń różni się znacznie w zależności od skali i złożoności szkody.
„Mniejsze, proste roszczenie dotyczące domu zazwyczaj można rozstrzygnąć w ciągu od kilku tygodni do kilku miesięcy”, powiedziała Taylor w rozmowie z Moneywise. „W przypadku dużej straty regularnie widzę, że cały proces roszczeniowy i odbudowy trwa od 18 do 24 miesięcy.”
Częściowo wynika to z tego, że zgłoszenie roszczenia to dopiero pierwszy krok. Poważna strata może wiązać się z wieloma rundami inspekcji, dokumentacji, napraw i zatwierdzeń, zanim właściciel domu doprowadzi proces do końca.
„Są wstępne inspekcje i dokumentacja, ale potem dochodzi jeszcze sama odbudowa. W miarę postępu prac mogą pojawić się dodatkowe inspekcje, w tym lokalne inspekcje budowlane, zanim prace będą mogły ruszyć dalej”, powiedziała.
Roszczenia tej skali nie są niczym wyjątkowym. Według Insurance Information Institute każdego roku roszczenie zgłasza około jeden na 18 ubezpieczonych domów w USA, przy czym największy udział w stratach mają wiatr i grad, a następnie szkody wodne i zamarzanie.
Ubezpieczyciele zmagają się w ostatnich latach także z większą liczbą roszczeń. Według danych Verisk wolumen roszczeń majątkowych w USA wzrósł w 2024 roku o 36%, w dużej mierze z powodu skoku o 113% liczby roszczeń katastroficznych. Duża część tego dodatkowego wolumenu dotyczy dokładnie tej kategorii strat — dużych szkód spowodowanych katastrofami — która według Taylor wiąże się z najdłuższym czasem rozpatrywania.
Koszt czekania
Nawet jeśli ubezpieczyciele radzą sobie z rosnącą liczbą roszczeń, finansowa presja oczekiwania ostatecznie spada na właścicieli domów.
Tę presję może zaostrzyć sam koszt ochrony ubezpieczeniowej. Według Insurify przeciętny amerykański właściciel domu płaci około 2844 dolarów rocznie za polisę z sumą ubezpieczenia budynku wynoszącą 300 000 dolarów, choć składki różnią się znacznie w zależności od lokalizacji, limitów ochrony i ubezpieczyciela.
Gdy wypłata nie nadchodzi szybko, właściciele domów mogą nie mieć innego wyjścia, jak w międzyczasie pokrywać koszty samodzielnie. Taylor powiedziała, że niektórzy muszą sięgać po oszczędności lub korzystać z kart kredytowych, aby opłacić naprawy, tymczasowe zakwaterowanie i inne wydatki.
Opóźnienia mogą też podnieść koszt pierwotnej szkody. Stosunkowo drobny przeciek dachu może się na przykład rozprzestrzenić na ściany, sufity i izolację, jeśli woda nadal będzie się przedostawać do środka, co może doprowadzić do pleśni i zmusić właścicieli domów do pilnych napraw, zanim ich roszczenie zostanie rozstrzygnięte.
„Można stracić postęp finansowy, który budowało się przez lata, a dochodzi jeszcze utracone odsetki lub wzrost oszczędności, które trzeba było wykorzystać”, powiedziała.
Melanie Musson, ekspertka ds. ubezpieczeń i finansów w serwisie Clearsurance.com, powiedziała, że właściciele domów mogą nie mieć innego wyjścia, jak samodzielnie opłacić pilne naprawy, zwłaszcza jeśli szkoda uczyniła ich dom niebezpiecznym lub niemożliwym do zamieszkania. To sprawia, że ważne jest aktywne uczestnictwo w procesie roszczeniowym, zamiast zakładać, że wszystko toczy się w tle.
„Zasada, że «skrzypiące koło dostaje oleju», odnosi się do właścicieli domów zgłaszających roszczenie. Jeśli nic się nie dzieje, skontaktuj się z ubezpieczycielem”, powiedziała w rozmowie z Moneywise. „Nie zakładaj, że traktują twoje roszczenie priorytetowo i że sami się z tobą skontaktują, gdy będziesz musiał coś zrobić lub coś dostarczyć.”
Jak właściciele domów mogą utrzymać roszczenie w ruchu
Najlepszy moment na przygotowanie się do roszczenia ubezpieczeniowego to ten, zanim będzie ono w ogóle potrzebne. Taylor zaleca prowadzenie inwentarza domu obejmującego zdjęcia, paragony i wyceny cennych przedmiotów oraz informowanie ubezpieczyciela o większych remontach. Posiadanie gotowej dokumentacji może znacznie ułatwić wykazanie, co się posiadało — i co się straciło — po wystąpieniu katastrofy.
Jeśli roszczenie jest już w toku, dokumentacja staje się jeszcze ważniejsza.
„Jesteś swoim najlepszym rzecznikiem, chyba że zatrudniłeś profesjonalnego pełnomocnika do swojej reprezentacji”, powiedziała Taylor.
A jeśli proces wydaje się utknąć w martwym punkcie, właściciele domów nie powinni się wahać, aby domagać się odpowiedzi. Taylor zaleca rozpoczęcie od agenta ubezpieczeniowego i, w razie potrzeby, eskalowanie roszczenia do kierownika w firmie ubezpieczeniowej. Właściciele domów, którzy nadal nie otrzymują odpowiedzi, mogą również złożyć skargę do stanowego departamentu ubezpieczeń lub komisarza ds. ubezpieczeń — ścieżka eskalacji, która istnieje, ponieważ ubezpieczenia w Stanach Zjednoczonych są regulowane przede wszystkim na poziomie stanowym, co poddaje praktyki rozpatrywania roszczeń nadzorowi regulatorów stanowych.
Przy gwałtownym wzroście wolumenu roszczeń majątkowych w USA w 2024 roku i ponad dwukrotnym wzroście liczby roszczeń katastroficznych rzetelna dokumentacja i wytrwałe monitorowanie sprawy pozostają głównymi narzędziami, którymi dysponują właściciele domów, podczas gdy reszta procesu roszczeniowego toczy się według harmonogramów wyznaczanych przez skalę szkody, terminy inspekcji i obciążenie pracą ubezpieczycieli.
Ten artykuł ukazał się pierwotnie w serwisie Moneywise.com pod tytułem „Home insurers pocket $8.8M a day in investment income when claims are delayed, new analysis finds”. Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie powinien być traktowany jako porada.