AktualnościSurowce i ForexTrump forsuje umowy naftowe z Wenezuelą i zwolnienia z norm biopaliwowych, gdy ceny benzyny pozostają wysokie przed wyborami środkowokadencyjnymi

Trump forsuje umowy naftowe z Wenezuelą i zwolnienia z norm biopaliwowych, gdy ceny benzyny pozostają wysokie przed wyborami środkowokadencyjnymi

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Średnia cena benzyny w USA wynosiła około 4,11 dolara za galon, o ponad 90 procent więcej niż rok wcześniej, przy „crack spread” sięgającym rekordowych ponad 70 dolarów za baryłkę.
  • Pentagon obejmuje udział w North American Blue Energy Partners, kontrolującej około 20 procent wenezuelskich rezerw ropy, a Chevron zgodził się podwoić wydobycie w Wenezueli.
  • EPA przedwcześnie zakończyła letnie wymogi mieszania etanolu i wydała zwolnienia uchylające obowiązki biopaliwowe dla kilkudziesięciu rafinerii.
  • Analitycy wskazują, że wysokie ceny wynikają głównie z niewystarczających globalnych mocy rafineryjnych, więc nowa wenezuelska ropa raczej nie obniży cen przy dystrybutorach przed, a nawet po midtermach.
  • Analiza Politico wykazała, że partia prezydenta historycznie traci o około 25 mandatów w Izbie Reprezentantów więcej w midtermach po skokach cen benzyny niż przy ich spadkach.
Trump forsuje umowy naftowe z Wenezuelą i zwolnienia z norm biopaliwowych, gdy ceny benzyny pozostają wysokie przed wyborami środkowokadencyjnymi

Ponad dwa miesiące po upadku wstępnego zawieszenia broni między prezydentem Donaldem Trumpem a Iranem ceny benzyny pozostają podwyższone. Wraz ze zbliżaniem się wyborów środkowokadencyjnych prezydent skupił uwagę na tym problemie, prezentując szereg działań, które — jak twierdzi — zapewnią więcej surowej ropy z Wenezueli i zwolnią rafinerie z obowiązków w zakresie paliw odnawialnych. Najświeższym krokiem było zaproszenie przedstawicieli rafinerii do Białego Domu na początku tego tygodnia w celu omówienia sposobów obniżenia cen na stacjach — uczestnicy wyszli jednak bez publicznych oświadczeń, a Biały Dom nie opublikował listy obecnych.

Tekst ukazał się pierwotnie w serwisie Grist.

W miesiącach od blokady Cieśniny Ormuz świat znalazł sposoby na oszczędzanie ropy i przekierowywanie bliskowschodniego surowca, ale czynniki strukturalne wciąż utrzymują wysokie ceny. Średnia cena benzyny w USA w czwartek wynosiła około 4,11 dolara za galon — o ponad 90 procent więcej niż rok temu — a diesel był jeszcze droższy.

„Crack spread”, czyli różnica cen między surową ropą a rafinowaną benzyną i dieslem, wzbił się na rekordowy poziom ponad 70 dolarów za baryłkę. To wyraźny sygnał, że rynek produktów rafinowanych wpadł w chaos, a firmy naftowe zbierają znaczne zyski. Największe amerykańskie rafinerie od kilku tygodni pracują niemal pełną mocą — dłużej niż kiedykolwiek w najnowszej historii — i przełożyły regularne remonty, by wykorzystać rosnące ceny.

Frustracja prezydenta wysokimi kosztami paliw było widoczna przez całe lato.

„Opierając się na niedoborze, zarabiają zbyt dużo — oświadczył Trump na ubiegłomiesięcznym briefing w Gabinecie Owalnym. — Powinni oddać część tego społeczeństwu i lepiej, żeby obniżyli cenę detaliczną, cenę dla konsumentów.”

Głównym powodem utrzymujących się wysokich cen jest niewystarczająca zdolność rafineryjna, by przerobić dostępną ropę na benzynę. Wiele rafinerii na Bliskim Wschodzie zamknięto w trakcie konfliktu, a rosyjskie rafinerie produkujące diesel są wyłączone w wyniku ukraińskich ataków dronowych. Pozostałe rafinerie w Ameryce Północnej i Chinach są za małe, by wypełnić tę lukę.

W staraniach o obniżenie cen przy dystrybutorach administracja Trumpa zwróciła się najpierw do Wenezueli — kraju z największymi udokumentowanymi rezerwami ropy na świecie — gdzie w styczniu porwano przywódcę Nicolása Maduro i ogłoszono plan reaktywacji dogasającego przemysłu naftowego tego kraju. Eksperci po rajdzie na Maduro twierdzili, że firmy amerykańskie będą niechętnie sięgać po wenezuelskie rezerwy, ale administracja starała się uczynić ten kraj bardziej atrakcyjnym, łagodząc sankcje i naciskając na tymczasową przywódczyni Delcy Rodriguez, aby przepisała krajowe prawo naftowe.

Te zabiegi wydają się przynosić efekty. Pentagon ogłosił w zeszłym tygodniu, że obejmie udział w spółce North American Blue Energy Partners, prywatnej firmie wenezuelskiej kontrolującej około 20 procent rezerw kraju; spółka planuje zwiększyć wydobycie na złożach niegdyś eksploatowanych przez Chiny i Rosję. Szef firmy, Alejandro Betancourt, określany był jako wenezuelski „wicekról” Trumpa, a na początku roku administracja Trumpa pomogła mu uniknąć szwajcarskiego listu gończego. Chevron, największa amerykańska firma działająca w Wenezueli, ogłosiła w środę, że podwoi tam wydobycie, podpisując umowę z rządem Rodriguez w Pałacu Miraflores w Caracas.

„Ogólnie rzecz biorąc, odczyt jest pozytywny — powiedział Ramón Andrade, prawnik specjalizujący się w branży energetycznej, partner caracaskiej kancelarii Ponte Andrade & Casanova. Dodał, że wenezuelska społeczność biznesowa jest optymistycznie nastawiona do odrodzenia sektora, ale przestrzegł w sprawie umowy z Pentagonem: „Myślę, że musimy zobaczyć, co faktycznie zostanie podpisane.”

Nawet tak niewielkie są szanse, że to obniży ceny benzyny — nawet po wyborach środkowokadencyjnych. Po pierwsze, tylko niewielka liczba amerykańskich rafinerii potrafi przetwarzać ciężką ropę z Wenezueli, a te zakłady już pracują na pełnych obrotach, by korzystać z wysokich cen paliw.

„Wszystko, co Wenezuelczycy mogliby teraz wydobywać, na pewno już wyciskają — powiedział Al Salazar, analityk firmy Enverus Intelligence badającej rynki ropy i gazu. — Można tam uzyskać przyrostową produkcję w ciągu sześciu do dwunastu miesięcy, ale to, co naprawdę napędza skok cen benzyny i diesla, to brak mocy rafineryjnych.”

Po drugie, zwiększenie produkcji zajmie wiele lat — jeśli umowa prawna z Pentagonem w ogóle tak długo przetrwa. Ostateczne szczegóły nie są jeszcze znane, a niektóre strony twierdzą, że oddanie bogactw naturalnych Stanom Zjednoczonym naruszałoby konstytucję Wenezueli. Rząd tymczasowy nie stanął jeszcze przed wyborcami w prawdziwych wyborach.

„Potrzebuje się tak długiego rozbiegu, by wydobyć ten surowiec — stwierdził Salazar, który spędził dekady w kanadyjskim przemyśle naftowym, również produkującym ciężką ropę, podobną do wenezuelskiej.

Drugi wielki krok administracji w tym tygodniu może bardziej przyczynić się do powstrzymania cen na marginesie, choć prawdopodobnie za mało, by większość konsumentów to zauważyła. Agencja Ochrony Środowiska (EPA)提前 — zakończyła przed czasem letnie wymogi dotyczące mieszania etanolu. Przepisy nakazują rafineriom i importerom paliw dodawanie etanolu do krajowych zapasów paliwa w celu ograniczenia smogu powodowanego przez benzynę. Agencja ogłosiła także serię zwolnień uchylających wobec kilkudziesięciu rafinerii w całym kraju obowiązek włączania biopaliw do produktów dieslowych i benzynowych. Celem „normy paliw odnawialnych”, ustanowionej przez Kongres w 2005 roku i rozszerzonej dwa lata później, jest wspieranie rolników i ograniczanie emisji gazów cieplarnianych, ponieważ biopaliwa nie nagrzewają planety tak jak ropa, ale wiele środowisk przemysłu naftowego twierdzi, że stosowanie etanolu podnosi koszty rafinerii.

Kilka wpływowego lobbingu sprzeciwiło się tym zwolnieniom. Politycy ze Środkowego Zachodu i stowarzyszenia biopaliwowe argumentowali, że zaszkodzą one rolnikom, ograniczając popyt na kukurydzę używaną do produkcji etanolu, a nawet Amerykański Instytut Naftowy (API) ostrzegł, że nagłe zwolnienia stworzą nieprzewidywalne środowisko biznesowe dla rafinerii. Obie strony sporu o biopaliwa spierają się, czy zwolnienia obniżą ceny benzyny, czy nie. Przy wciąż wysokich cenach ropy etanol bywa być może tańszym składnikiem, a niejasne jest, czy zwolnione rafinerie, takie jak Marathon i Chevron, przekażą oszczędności klientom.

Nawet z tymi zwolnieniami ceny benzyny w wielu stanach są o 1,50 dolara powyżej poziomów sprzed konfliktu z Iranem. Początkowe miesiące konfliktu rozgrywały się wokół kwestii Cieśniny Ormuz, ale nawet gdyby cieśnina otworzyła się jutro, rynek benzyny pozostałby napięty — a ani więcej ropy z Wenezueli, ani tańsze surowce nie uwolniłyby mocy rafineryjnych.

„Myślę, że to będzie miało ogromny wpływ; ostatecznie ceny zejdą w dół — powiedział Trump w poniedziałek w Gabinecie Owalnym. — Czy to nastąpi przed wyborami? Nie mogę tego obiecać.”

Uporczywie wysokie ceny nie wróżą nic dobrego Republikanom w wyborach środkowokadencyjnych. Według analizy Politico wyborów od 1978 roku partia prezydenta traci średnio o 25 mandatów w Kongresie więcej w midtermach po skokach cen benzyny niż po ich spadkach.

Do tego czasu może być jeszcze gorzej. Około połowa amerykańskich mocy rafineryjnych znajduje się nad Zatoką Meksykańską, dokładnie na trasie huraganów atlantyckich. Prognozy przewidują spokojny sezon, ale ryzyko wielkiej awarii nadal istnieje. W tym tygodniu nad Zatoką Meksykańską powstała depresja tropikalna Edouard, która przeszła nad kompleksem rafineryjnym w Teksasie, ale wygasła, zanim stała się poważnym sztormem.

Artykuł ukazał się pierwotnie w serwisie Grist na stronie