Scott Galloway ostrzega, że koncentracja na AI może wywołać krach amerykańskiego rynku akcji w ciągu 24 miesięcy
Najważniejsze informacje
- •Około 40% indeksu S&P 500 jest obecnie powiązane z firmami skoncentrowanymi na AI, co zwiększa ryzyko koncentracji dla inwestorów mocno zaangażowanych w fundusze indeksowe.
- •Dane Rezerwy Federalnej wskazują, że wzrost związany z AI odpowiadał za 39% całkowitych wzrostów PKB USA w trzecim kwartale 2025 roku, co podkreśla rosnącą zależność gospodarki od tego sektora.
- •10 największych spółek w S&P 500 stanowi obecnie około 36% całkowitej wagi indeksu, co jest jednym z najwyższych poziomów koncentracji w historii benchmarku.
- •Największe spółki chmurowe mają w 2026 roku łącznie wydać 674 mld USD na nakłady inwestycyjne, kwotę przewyższającą roczną produkcję wielu średniej wielkości państw.
- •Ceny złota osiągnęły w 2026 roku rekordowe poziomy przy znaczących zakupach banków centralnych, gdy inwestorzy coraz częściej szukają aktywów alternatywnych, aby ograniczyć ekspozycję na akcje silnie powiązane z AI.

Wcześniej w 2026 roku komentator ekonomiczny i profesor NYU Scott Galloway ostrzegł, że przy około 40% indeksu S&P 500 powiązanym z firmami skoncentrowanymi na AI inwestorzy mogą potrzebować ponownie ocenić swoją ekspozycję na ryzyko albo liczyć się z potencjalnym wymazaniem portfela.
„Nie ma możliwości, żeby uzasadnili te niewiarygodne wyceny” — powiedział Galloway w jednym z odcinków podcastu The Diary of a CEO (1). Wskazał też tańsze chińskie alternatywy AI jako jedno z największych zagrożeń dla amerykańskich firm zajmujących się AI.
Galloway wyjaśnił, że „większość wzrostu PKB w ciągu ostatnich dwóch lat pochodziła z AI” i że jeśli ten impet osłabnie, USA wpadną w recesję „natychmiast”.
Dane z Federal Reserve Bank of St. Louis potwierdzają tę ocenę. Fed ustalił, że 39% łącznych wzrostów PKB w trzecim kwartale 2025 roku wynikało ze wzrostu związanego z AI w obszarach takich jak oprogramowanie, badania i rozwój, technologie przetwarzania informacji oraz budowa centrów danych (2).
Trend ten wydaje się utrzymywać. Goldman Sachs szacuje, że wydatki inwestycyjne na AI mogą odpowiadać za 40% wzrostu zysków S&P 500 w 2026 roku, podczas gdy największe spółki chmurowe mają łącznie wydać w tym roku 674 mld USD na nakłady inwestycyjne (3) — kwotę przewyższającą roczną produkcję gospodarczą wielu średniej wielkości państw. S&P 500 nadal notuje nowe rekordowe poziomy w 2026 roku, napędzany głównie przez mocne wyniki tak zwanych megakapitalizacyjnych spółek powiązanych z AI (4).
Mimo tych wzrostów Galloway i inni przekonują, że rynek może być bardziej kruchy, niż się wydaje.
Zagrożenie ze strony Chin i ryzyko koncentracji
W podcaście prowadzący Steven Bartlett postawił hipotetyczne pytanie: „Jeśli jesteś Chinami, jako lider teraz myślisz: wiesz co? Dajmy Amerykanom tanią AI, a podetniemy ich gospodarce nogi.”
„W stu procentach. Ja też bym tak zrobił” — zgodził się Galloway. „Założyciele są dość przerażeni, że w ciągu najbliższych 12 lub 24 miesięcy nastąpi krach gospodarczy z powodu nadmiernych inwestycji w AI.”
Choć ostrzeżenie Gallowaya jeszcze się nie sprawdziło, nadal twierdzi on, że inwestorzy powinni zwracać uwagę na ryzyko koncentracji oraz na możliwość, że wyceny związane z AI nie dorównają przyszłym stopom zwrotu. Kluczowa obawa polega na tym, że Amerykanie są silnie zaangażowani w AI, mając niewiele alternatyw chroniących ich przed potencjalną recesją. Rozwój pasywnego inwestowania, w którym fundusze indeksowe automatycznie alokują kapitał według wagi rynkowej, zwiększył tę ekspozycję: wielu oszczędzających na emeryturę posiada pozycje w megakapitalizacyjnych spółkach o dużej ekspozycji na AI, nie wybierając ich aktywnie.
To rodzi kluczowe pytanie: jeśli 40% akcji dużych spółek technologicznych załamałoby się, czy tradycyjny podział portfela 60/40 — 60% akcji i 40% obligacji, przez dekady będący podstawą detalicznego planowania emerytalnego — nadal byłby odpowiedni dla obecnej gospodarki?
Dlaczego rynek może być bardziej kruchy, niż wygląda
Pierwotna atrakcyjność indeksu S&P 500 polegała na dywersyfikacji — posiadaniu niewielkiego udziału w wielu różnych spółkach. W świecie, w którym coraz większa część spółek o największej wadze stawia mocno na AI, ta odporność staje pod znakiem zapytania.
Obecnie indeks jest silnie skoncentrowany w megakapitalizacyjnych firmach technologicznych takich jak NVIDIA (NASDAQ: NVDA), Microsoft (NASDAQ: MSFT), Amazon (NASDAQ: AMZN) i Alphabet (NASDAQ: GOOG) — z których wiele agresywnie inwestuje w infrastrukturę AI. Inne duże spółki, w tym Apple (NASDAQ: AAPL), Meta Platforms (NASDAQ: META) i Broadcom (NASDAQ: AVGO), również w coraz większym stopniu zostały powiązane z boomem inwestycyjnym wokół AI.
Według danych Visual Capitalist 10 największych spółek w S&P 500 odpowiada obecnie za około 36% całkowitej wagi indeksu (5), co należy do najwyższych poziomów koncentracji w historii benchmarku.
Wiele z tych spółek inwestowało również w siebie nawzajem — praktykę Bloomberg opisuje jako „circular deals”, w których kapitał krąży między spółkami na szczycie indeksu (6). Dostrzegano tu podobieństwa do ery dot-comów, gdy firmy telekomunikacyjne intensywnie inwestowały w siebie nawzajem, tworząc sieć zależności, która rozpadła się gwałtownie — Nasdaq Composite stracił około 78% wartości od szczytu w marcu 2000 roku do dołka w październiku 2002 roku.
Nie wszyscy oceniają tę sytuację tak pesymistycznie. Analiza J.P. Morgan Asset Management wskazuje, że transakcje te są napędzane przez „wolne przepływy pieniężne i solidne marże” samych hyperscalerów (7). Firma twierdzi, że różni się to od dawnych baniek, w których pęknięcie wywoływały „zaostrzające się warunki kredytowe”.
Galloway utrzymuje jednak, że nadreprezentacja AI na szczycie rynku tworzy podatność dla zwykłych inwestorów, zwłaszcza tych, którzy niemal całkowicie polegają na funduszach indeksowych jako oszczędnościach emerytalnych.
„Albo wyceny tych spółek trzeba obciąć o 50 lub 70%, albo potrzebna jest ogromna destrukcja na rynku pracy” — powiedział w podcaście.
Kapitał płynący do AI musi ostatecznie przynieść realne zwroty gospodarcze — albo poprzez gwałtowny wzrost przychodów, albo poprzez ogromne oszczędności kosztowe. Entuzjazm wobec AI pomógł podnieść rynki, ale korzyści mogą pojawić się później, niż oczekują inwestorzy. W nadchodzących kwartałach warto obserwować, czy przychody związane z AI zaczną rosnąć proporcjonalnie do setek miliardów dolarów zaangażowanych w sektor, czy też marże zaczną się kurczyć wraz z nasileniem konkurencji — w tym ze strony tańszych chińskich dostawców.
Inwestorzy zwracają się ku aktywom alternatywnym
Jednym z powodów, dla których część Amerykanów zaczyna wychodzić poza tradycyjne portfele akcji i obligacji, jest rosnące zainteresowanie aktywami alternatywnymi (8).
Złoto w szczególności osiągnęło w 2026 roku rekordowe poziomy (9), a banki centralne dokonały znaczących zakupów w drugim kwartale roku (10). Choć kruszec cofnął się od części ostatnich szczytów, według World Gold Council jego sytuacja pozostaje „zasadniczo zgodna” z warunkami globalnego rynku (11), z uwagi na umiarkowany wzrost, podwyższoną inflację i zacieśnianie polityki przez banki centralne.
Również nieruchomości nadal przyciągają uwagę inwestorów, odpowiadając za niemal 25% typowego portfela family office. Sztuka powojenna i współczesna także zanotowała rekordową liczbę sprzedaży — wynika z 2025 Artprice Report on the Contemporary and Ultra-Contemporary Art Market (12).
Źródła: @TheDiaryOfACE/ YouTube (1); Federal Reserve Bank of St. Louis (2); Goldman Sachs (3); NBC (4); Visual Capitalist (5); Bloomberg (6); JPMorgan Chase (7); Reuters (8); BBC (9); World Gold Council (10, 11); Artprice (12)
Ten artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie powinien być interpretowany jako porada inwestycyjna.