Maria Bartiromo zwolniona z Fox News po ujawnieniu poufnych informacji Białemu Domowi
Najważniejsze informacje
- •Fox News zwolniła wieloletnią prezenterkę Marię Bartiromo, która dołączyła do stacji w 2013 roku po dwóch dekadach pracy w CNBC; ogłoszenie nastąpiło w ubiegłym tygodniu.
- •Publicystka polityczna Liz Dye przypisała zwolnienie ujawnieniu przez Bartiromo poufnych informacji firmowych, które przekazała doradcy Trumpa Peterowi Navarro, a ten następnie udostępnił je Białemu Domowi.
- •Relacje między Fox News a Trumpem były napięte od czasu, gdy stacja prawidłowo przypisała Arizonę Joe Bidenowi w 2020 roku, co skłoniło Trumpa do promowania wśród zwolenników rozwijających się konkurentów, OANN i Newsmax.
- •Fox News zapłaciła niemal 800 milionów dolarów w ramach ugody w sprawie o zniesławienie wniesionej przez Dominion Voting Systems w związku z rozpowszechnianiem fałszywych twierdzeń wyborczych; Bartiromo była wówczas jednym z głównych kanałów przekazu zarzutów Trumpa.
- •Fox News od tego czasu koryguje sposób relacjonowania Trumpa, zwalniając Tuckera Carlsona w 2023 roku i nakazując pracownikom, by nie poświęcali dalszej uwagi jego przemówieniu z 16 lipca dotyczącym twierdzeń o oszustwach wyborczych, po wcześniejszej transmisji na żywo.

Fox News zwolniła Marię Bartiromo, wieloletnią prezenterkę i sojuszniczkę prezydenta Donalda Trumpa, która dołączyła do stacji w 2013 roku po dwóch dekadach pracy w CNBC — wynika z ogłoszenia opublikowanego w ubiegłym tygodniu. Publicystka polityczna Liz Dye napisała, że błędem Bartiromo było zapomnienie, iż Trump nie był jej przełożonym: był nim Fox News, mimo wieloletniej relacji stacji z prezydentem.
Jak wyjaśniła w środę Dye, „Bartiromo została zwolniona za ujawnienie Białemu Domowi poufnych informacji firmy. Popełniła błąd, zakładając, że stacja i administracja są jednym i tym samym — co było zrozumiałe, ponieważ przez niemal dekadę działały jak spójna całość. Bartiromo uważała, że jej zadaniem jest wspieranie Trumpa i wykorzystywanie swojej platformy do rozpowszechniania przekazu jego ludzi. I przez wiele lat tak właśnie było. Ale teraz Trump jest prezydentem u schyłku kadencji, a jego katastrofalna polityka prowadzi kraj w przepaść, podczas gdy Fox próbuje dokonać delikatnego zwrotu. Bartiromo nie jest od delikatnych ruchów i nie zamierza zmieniać kursu. Dlatego już jej nie ma”.
Dye argumentowała, że rozłam między Trumpem a Fox News narastał od lat. Stacja była zarówno trampoliną, jak i miejscem docelowym dla osób związanych ze światem Trumpa, a sam Trump utrzymywał bliskie relacje z jej prezenterami; w przeszłości Fox wycofywał się z karania komentatorów po interwencji Trumpa.
Dye przywołała przykład Jeanine Pirro, która została zawieszona w 2019 roku po tym, jak poddała w wątpliwość, czy hidżab kongresmenki Ilhan Omar był „oznaką jej przywiązania do prawa szariatu, które samo w sobie jest sprzeczne z konstytucją Stanów Zjednoczonych”. Pirro wróciła do pracy po tym, jak Trump publicznie zażądał jej przywrócenia i ostrzegł Fox przed poprawnością polityczną oraz oddaniem konkurencji przewagi w oglądalności. Pirro jest obecnie prokuratorem federalnym dla Dystryktu Kolumbii, a były prezenter Fox News Pete Hegseth pełni funkcję sekretarza obrony. Relacja działała również w drugą stronę: była rzeczniczka prasowa Trumpa Kayleigh McEnany prowadzi własny program, a zastępca rzecznika prasowego Raj Shah przez lata był starszym wiceprezesem Fox News.
Relacje jeszcze bardziej się napięły po tym, jak Fox News prawidłowo przypisał Arizonę Joe Bidenowi podczas wyborów prezydenckich w 2020 roku. Trump odpowiedział w mediach społecznościowych, zachęcając swoich zwolenników do rozważenia „świetnych alternatyw”, w tym OANN i Newsmax, które wówczas zaczynały wyrastać na skrajnie prawicowych konkurentów Fox News. Krytyka zaniepokoiła kierownictwo stacji, które podjęło „kalkulowaną decyzję o rozpowszechnianiu rażących kłamstw Trumpa o skradzionych wyborach”.
Bartiromo stała się jednym z głównych kanałów przekazywania twierdzeń Trumpa dotyczących wyborów. Dzień po wyborach przeprowadziła wywiad z zaprzeczającą wynikom wyborów Sidney Powell. Rzekome „dowody” Powell na oszustwa wyborcze obejmowały chaotyczną wiadomość e-mail, którą przeanalizowała Bartiromo. Jej autor twierdził, że „Wiatr mówi mi, że jestem duchem” oraz że „wygląda na to, że zostałem postrzelony w plecy wkrótce po przekazaniu FBI wskazówki dwa lata temu”. W wiadomości napisano również, że jej autor miał sny, które były „wyraźnie przepowiedniami”, oraz twierdzono, że były sędzia Sądu Najwyższego Antony Scalia został zastrzelony podczas „trwającej tydzień wyprawy na ludzkie polowanie”.
Kiedy Fox News została później pozwana w związku z rozpowszechnianiem kłamstw Trumpa dotyczących wyborów, Bartiromo przyznała, że wiadomość była „dziwaczna”. Nie podważyła jednak twierdzeń Powell na antenie, a Fox News nie wywierała presji na swoich prezenterów, by to zrobili. Ostatecznie stacja zapłaciła niemal 800 milionów dolarów odszkodowania firmie Dominion Voting Systems zajmującej się technologią wyborczą, aby zakończyć sprawę o zniesławienie dotyczącą jej roli w kampanii zaprzeczania wynikom wyborów.
Choć Fox News pozostaje „konserwatywnym gigantem”, Dye napisała, że stacja wyciągnęła wnioski z promowania najbardziej oczywistych fałszów Trumpa. Fox zwolnił Tuckera Carlsona w 2023 roku z kilku powodów, w tym za jego udział w „wielkim kłamstwie”, i wycofywał się także w innych przypadkach, gdy sojusznicy Trumpa posuwali się w swoich twierdzeniach zbyt daleko.
„I choć stacja nadal jest komicznie proizraelska wobec Trumpa”, napisała Dye, „kierownictwo najwyraźniej zrozumiało, że związanie się z prezydentem, którego notowania poparcia spadają jak kamień, nie jest długoterminową strategią wzrostu. 16 lipca Trump wygłosił przemówienie, które miało — jak zapowiadał — ostatecznie dowieść jego twierdzeń o oszustwach wyborczych. Fox sumiennie transmitował je na żywo w najlepszym czasie antenowym, a następnie polecił pracownikom, by nie dawali tym twierdzeniom dalszego rozgłosu”.
Mimo to Bartiromo nadal promowała teorie spiskowe Trumpa. Zaplanowała wywiad z doradcą Trumpa Peterem Navarro, który został skazany za obrazę sądu po odmowie składania zeznań przed Komisją 6 stycznia — kongresowym dochodzeniem w sprawie ataku na Kapitol Stanów Zjednoczonych z 6 stycznia 2021 roku.
Według Dye: „Kiedy Bartiromo odwołała rozmowę z Navarro, przekazała mu wewnętrzną wiadomość od kierownictwa ostrzegającą przed relacjonowaniem przemówienia Trumpa. Navarro przekazał ją następnie Białemu Domowi jako dowód wiarołomności Fox News, nieumyślnie przypieczętowując los Bartiromo. Bartiromo podporządkowała potrzeby swojego pracodawcy potrzebom swojego prawdziwego szefa w Białym Domu” i w bolesny sposób dowiedziała się, kto nim naprawdę był.
W przypadku stacji, która przez niemal dekadę działała w zgodzie z administracją, ta sytuacja pokazuje, co się dzieje, gdy wewnętrzne wytyczne redakcyjne przeznaczone dla pracowników trafiają do rąk osób, o których stacja informuje. To, jak Fox News poradzi sobie z odejściem jednej z najbardziej prominentnych prezenterek zajmujących się biznesem, jednocześnie korygując relację z Trumpem — bez wywołania sprzeciwu widowni, którym Trump niegdyś groził — pozostaje pytaniem otwartym w relacji Dye.