AktualnościMakroRepublikanie z rolniczych stanów obwiniają Senat w obliczu narastającego gniewu wyborców wobec polityki gospodarczej Trumpa

Republikanie z rolniczych stanów obwiniają Senat w obliczu narastającego gniewu wyborców wobec polityki gospodarczej Trumpa

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Republikanie z rolniczych stanów w Izbie Reprezentantów doświadczają niezadowolenia wyborców z powodu ceł Trumpa, importu wołowiny oraz wysokich kosztów paliwa i nawozów.
  • Przedstawiciel handlowy USA Jamieson Greer spotkał się w zeszłym tygodniu prywatnie z republikanami z Izby, aby omówić możliwe skutki sporu z Kanadą, sankcji wobec Rosji i innych konfliktów handlowych.
  • Kongresmen Zach Nunn z Iowa wywierał presję na Greerze w sprawie rosnącego importu wołowiny i argumentował, że rolnicy nie powinni cierpieć z powodu decyzji politycznych.
  • Kongresmen Derrick Van Orden z Wisconsin obwiniał republikanów z Senatu za niezatwierdzenie ustawy rolnej, którą Izba przekazała około pięć miesięcy temu.
  • Opóźnienie ustawy rolnej pozbawia rolników zaktualizowanych wsparć cenowych i pomocy katastrofowej, a gniew wyborców przyjmują na siebie członkowie Izby z konkurencyjnych okręgów, zanim senatorowie staną przed reelekcją.
Republikanie z rolniczych stanów obwiniają Senat w obliczu narastającego gniewu wyborców wobec polityki gospodarczej Trumpa

Republikanie z rolniczych stanów w Izbie Reprezentantów, mierząc się z niezadowoleniem wyborców wobec polityki gospodarczej prezydenta Donalda Trumpa, są coraz bardziej sfrustrowani tym, że to na nich spada odpowiedzialność — co skłoniło jednego z parlamentarzystów do wskazania winy u swoich republikańskich kolegów z Senatu.

Wynika to z nowej analizy Lillie Boudreaux z MS NOW, która argumentowała, że Republikanie znaleźli się w pułapce, ponieważ „cła, import wołowiny oraz wysokie ceny paliwa i nawozów szczególnie mocno uderzają w społeczności rolnicze”.

Zgodnie z analizą napięcie wybuchło w zeszłym tygodniu, gdy przedstawiciel handlowy USA Jamieson Greer spotkał się „za zamkniętymi drzwiami” z republikanami z Izby Reprezentantów. Jak podała Boudreaux, parlamentarzyści ci chcieli dowiedzieć się, jakie skutki ich własne stany mogą odczuć w związku ze sporem z Kanadą, sankcjami wobec Rosji i innymi konfliktami handlowymi.

Kongresmen Zach Nunn, republikanin z Iowa zrzeszony w okręgu wahającym się elektorat, wykorzystał spotkanie, aby wywierać na Greerze presję w sprawie wzrostu importu wołowiny — i planował powrócić do tego tematu kilka godzin później podczas kolacji w Białym Domzie dla Republikanów startujących w zaciętych wyścigach wyborczych. Iowa należy do czołowych stanów rolniczych kraju, a okręgi takie jak okręg Nunna są szczególnie wrażliwe na ceny surowców i zakłócenia handlowe, co tłumaczy, dlaczego niezadowolenie społeczeństwa uderzyło najmocniej właśnie w członków Izby z tych regionów.

„Doceniam go za zgłaszanie pomysłów” — powiedział Nunn o Trumpie. „Ale muszę też powiedzieć: muszę zadbać o ludzi w moim domu”.

Powiedział MS NOW: „Jeśli naprawdę chcecie mieć «Made in America», to moim zdaniem należy zacząć od rolników i hodowców, a nie powinni oni cierpieć z powodu decyzji politycznej czy nawet krótkoterminowej ustawy”.

Zapytany, czy jego skargi dotyczące importu wołowiny to jedynie polityczny teatr, Nunn nie krępował się w słowach: „Zapytajcie hodowcę bydła, który zaniósł jałówkę na targ, a poznacie prawdziwą odpowiedź na to pytanie”.

Zapytany, co Kongres zawdzięcza walczącym rolnikom, kongresmen Derrick Van Orden (R-WI) wskazał palcem przez Kapitol.

„Jest pan po złej stronie tego budynku” — powiedział MS NOW. „Trzeba pan przejść tam, do Senatu, i poprosić ich, żeby pojawili się w pracy i uchwalili ustawę rolną, którą przekazaliśmy im około pięć miesięcy temu”.

Ustawa rolna — kompleksowe, wieloletnie prawo obejmujące dopłaty rolne, programy żywieniowe i finansowanie ochrony środowiska — tradycyjnie wymaga nowelizacji mniej więcej co pięć lat, a opóźnienia w jej odnowieniu pozbawiają rolników zaktualizowanych wsparć cenowych i pomocy katastrofowej w czasie, gdy zmagają się z cłami i kosztami nakładów. Ta dynamika podkreśla także szerszy wzorzec: członkowie Izby Reprezentantów, którzy co dwa lata stają przed wyborami w okręgach, gdzie wynik może zależeć od niewielkiej różnicy głosów, często przyjmują na siebie gniew wyborców z powodu zablokowanego ustawodawstwa, zanim ich kolegowie z Senatu, których kadencje trwają sześć lat, będą musieli rozliczyć się przy urnach.

Źródło: Raw Story | analiza MS NOW