Recenzja statku wycieczkowego Explora III: luksus na morzu na najnowszej jednostce Explora Journeys
Najważniejsze informacje
- •Explora III jest najnowszym i trzecim statkiem we flocie Explora Journeys i korzysta ze skroplonego gazu ziemnego, przez co jest o 19.2 metra dłuższy od dwóch siostrzanych jednostek.
- •Liczba pasażerów luksusowych rejsów potroiła się z 400,000 w 2015 roku do ponad 1.2 miliona w ubiegłym roku, a Explora planuje zbudować jeszcze trzy statki w ciągu dwóch lat, zwiększając flotę do sześciu.
- •Jednostka może przewieźć do 922 pasażerów obsługiwanych przez około 700 członków załogi, co daje niemal stosunek jeden pracownik na jednego gościa, a topowy apartament Owner’s Residence kosztuje od £38,800 za rejs ośmiodniowy.
- •Explora, należąca do MSC Group, kieruje ofertę do młodszej, zamożnej międzynarodowej klienteli, m.in. poprzez związki z Formułą 1 i Ferrari, w tym goszczenie Ferrari Cavalcade na Explora II tego lata.
- •Rynek rejsów ultra-luksusowych staje się coraz bardziej konkurencyjny: do Silversea i Crystal dołączyły Ritz-Carlton i Four Seasons, a Aman at Sea ma wystartować w przyszłym roku.

Pierwsze spojrzenie na najnowszą koncepcję luksusowego hotelu na morzu od Explora Journeys.
Towarzyszycie mi na poziomym drapaczu chmur na Morzu Śródziemnym. To najnowszy statek wycieczkowy na świecie. Farba ledwie zdążyła wyschnąć, a na całej długości 268 metrów i 14 pokładów nie widać ani jednego zarysowania czy skazy. Statek ten liczy się również w gronie kandydatów do miana najbardziej luksusowej jednostki tego typu. Ponieważ jednak technicznie jest to rejs próbny przed pierwszą oficjalną podróżą, a butelka szampana nie rozbiła jeszcze dziobu, myślę tylko o Titanicu. 450 pasażerów to przedstawiciele mediów lifestylowych, influencerzy i agenci turystyczni: żarłoczne, darmozjadowe świnki morskie. Czy jest wystarczająco dużo szalup ratunkowych? Czy James Cameron, odmrożony kriogenicznie, pojawi się w batyskafie 85 lat stąd pod moimi oknami od podłogi do sufitu z podwodną kamerą Panavision albo czymkolwiek, czego Hollywood używa w roku 2111?
Na szczęście u wybrzeży Włoch, Francji ani Hiszpanii nie ma gór lodowych, zwłaszcza nie w dusznym szczycie sierpniowych upałów. Płyniemy trzecim statkiem Explora Journeys, niezbyt pomysłowo nazwanym Explora III. Nasza trzydniowa podróż poprowadzi nas z Civitavecchii, 37 mil na północny zachód od Rzymu, do Barcelony, z przystankiem w Portofino. W Barcelonie na jej kadłub rozbije się wreszcie jeroboam francuskiego szampana, co powinno odpędzić wszelkie przesądy związane z jej ewentualnym zatonięciem.
Explora III: nowa era rejsów
Explora Journeys jest barometrem jednego z najszybciej rosnących trendów w podróżach luksusowych. Od 2015 roku liczba pasażerów luksusowych rejsów potroiła się z 400,000 do ponad 1.2 miliona w ubiegłym roku, a liczba miejsc na statkach rosła w podobnym tempie. Oczekuje się, że branża będzie nadal rosnąć w tym tempie, dlatego Explora planuje zbudować kolejne trzy statki w ciągu następnych dwóch lat, zwiększając flotę do sześciu jednostek. To poważny impet dla przedsięwzięcia, które jako część ogromnej, włosko-szwajcarskiej rodzinnej grupy MSC Group, obejmującej żeglugę kontenerową, transport pasażerski i logistykę, zaprezentowało swój pierwszy statek wycieczkowy zaledwie trzy lata temu — późny, lecz szybki debiut na rynku premium, od dawna zdominowanym przez wyspecjalizowane marki takie jak Silversea i Crystal, zwłaszcza że MSC zbudowało swoją pozycję w rejsach dzięki masowej linii MSC Cruises.
Explora III różni się od dwóch poprzedników tym, że jest zasilana zrównoważonym skroplonym gazem ziemnym (LNG), a aby pomieścić większe zbiorniki paliwa, statek jest o 19.2 metra dłuższy od swoich sióstr. LNG stał się paliwem wybieranym dla dużej części nowej floty branży, ponieważ emituje znacznie mniej siarki i cząstek stałych niż tradycyjne paliwo okrętowe, choć pozostaje paliwem kopalnym i spotyka się z krytyką związaną z wyciekami metanu. W pionie pozwoliło to na większą liczbę apartamentów i przestrzeni publicznych, w tym dodanie pokoju do degustacji win, prywatnej jadalni oraz cygarowego salonu na świeżym powietrzu. Jest gruby dywan, znakomite żyrandole ręcznie dmuchane w Murano i hektary włoskiego marmuru. Basenów jest więcej, niż mogę policzyć, jest eleganckie spa, centrum fitness wypełnione sprzętem Technogym, a na najwyższym pokładzie, w cieniu wielkiego komina, statek ma kort do padla zainaugurowany przez Jannicka Sinnera.
Rejs z kulinarnym rodowodem
Explora III ma siedem samodzielnych restauracji; najbardziej godne uwagi to Marble & Co, serwująca znakomite steki, Sakura, oferująca znakomite dania panazjatyckie w orientalnej oprawie, oraz Anthology, elegancka restauracja podająca rozpływające się w ustach wagyu za dodatkową opłatą £141 za osobę. Wina domu były całkiem poprawne, ale obszerna karta poprowadzi chętnych ku rocznikom z przedziału cztero- i nawet pięciocyfrowego.
Dostępne są apartamenty o różnych rozmiarach, wykończone w beżu, czekoladowych barwach i ciemnym drewnie. Mój jest większy niż większość londyńskich mieszkań i ma jacuzzi na balkonie. „Mini bar” jest wszystkim, tylko nie mini: można wybierać z listy markowych alkoholi, a pełnowymiarowe butelki są dostarczane do pokoju bez dodatkowych kosztów. Większość moich trafi do domu w walizce. Mój pokój obejmuje też imponującą bibliotekę, od przewidywalnych albumów Assouline na stolik kawowy po zaskakująco anty-MAGA-ową literaturę: Mary L. Trump Too Much and Never Enough: How my family created the world’s most dangerous man oraz Jamesa O’Briena How to Be Right. Znajomy, który również jest na pokładzie, znalazł w swoim pokoju wspomnienia Stormy Daniels. Gdy wspomniano o tym komuś mającemu ucho u granda fromage Explora, książkę szybko i potajemnie usunięto. Mój kolega jest załamany: nie dotarł jeszcze do kluczowego rozdziału.
Pięciogwiazdkowy hotel na morzu ze zmieniającym się widokiem
Na najwyższym poziomie apartamentów znajduje się Owner’s Residence, rozciągający się na całą szerokość statku od lewej do prawej burty; 183 m2 powierzchni wewnętrznej oraz dodatkowe 132 m2 balkonu z widokiem na usiany kabanami rufowy pokład. Z łaźnią parową, jacuzzi i wyposażeniem projektu Patricii Urquioli, kosztuje od £38,800 za ośmiodniowy rejs. Podobne kwoty można wydać w pokładowych butikach Chopard, Cartier i Rolex albo w kasynie, jeśli ktoś naprawdę ma ochotę na ryzyko. Jest też prowadzona przez Clarendon galeria, w której znajdują się prace Lichtensteina i Lowry’ego. Czerwona kropka przy obrazie Mr Brainwash sugeruje, że ktoś z mojej grupy miał do wydania €91,800 i całkowity brak gustu.
Przy pojemności 922 pasażerów Explora III może pomieścić o kilkaset osób więcej niż najnowszy statek Silversea, Silver Ray, oraz Crystal Serenity. Przy około 922 pasażerach i 700 członkach załogi daje to niemal jednego pracownika na gościa: wybitnie królewski stosunek, choć w tym segmencie to standard.
Aman at Sea zadebiutuje w przyszłym roku
Byłem nowy w świecie rejsów aż do kilku miesięcy temu, gdy spędziłem 11 dni na Silver Ray, odwiedzając część tych samych portów co podczas tej podróży. Trudno wyłonić zwycięzcę, jeśli chodzi o udogodnienia i jedzenie, choć Silversea sprawiało nieco bardziej domowe wrażenie, a urocza załoga była bardziej swobodna. Być może dlatego, że byli na pokładzie dłużej.
Explora jest odrobinę bardziej błyszcząca. Przed majem, kiedy popłynąłem Silver Ray na Grand Prix Monako, moje inne doświadczenia z rejsami ograniczały się do głębokiej zimy; podróży Cunardem z Southampton do Hamburga, aby odwiedzić obóz koncentracyjny Belsen; oraz wyprawy ze znajomą tancerką burleski linią Silja między Sztokholmem a Helsinkami, by obserwować, jak wygina się nago w oversizedowym kielichu do szampana. Różne klimaty. Dzięki sponsorowaniu Formuły 1 przez MSC, w przeciwieństwie do Silversea może ona zacumować statek Explora wewnątrz murów portu w Monako podczas weekendu Grand Prix. W tym samym lecie Explora II gościła Ferrari Cavalcade z Wenecji do Aten, a właściciele Ferrari płacili nawet $100,000, aby wziąć udział w tej VIP-owej trasie samochodowej. Partnerując z najbardziej efektownym sportem i marką motoryzacyjną na świecie, Explora celuje w młodszą, międzynarodową, zamożną klientelę. To nie są wakacje w stylu Saga.
Gdzie byłaby pierwsza klasa Titanica?
Staromodny obraz statków wycieczkowych obsługujących osoby z poczekalni św. Piotra, pływających parków rozrywki zjeżdżalniowych dla dzieci czy imprezowych rejsów w stylu Magaluf-on-the-Water został zastąpiony przez mniejsze rejsy ultra-luksusowe, znacznie bliższe oceanicznym liniowcom White Star Line z dawnych lat. Najbardziej rozpoznawalni pasażerowie pierwszej klasy, którzy zginęli na Titanicu, dziś byliby na własnych megajachtach Lürssen.
Ale inni, jestem pewien, czuliby się na obecnej generacji luksusowych statków wycieczkowych jak w domu. Silversea i Crystal wyznaczyły poprzeczkę, a do gry dołączyły też Ritz-Carlton i Four Seasons. Aman at Sea zadebiutuje w przyszłym roku. Explora ma być Rolls-Royce’em wobec BMW od MSC: luksusowe materiały, zmysłowe oświetlenie, dbałość o detale i oscietra w każdym menu. Wszystkie te marki proponują wariację na ten sam temat: pięciogwiazdkowy hotel, w którym widok zmienia się każdego dnia i z którego można oglądać sybarycką część świata bez konieczności wielokrotnego pakowania i rozpakowywania bagażu.
Adam był gościem Explora Journeys, która oferuje ośmiodniowy all-inclusive rejs Nordic Discoveries and Geothermal Wonders z Southampton do Reykjaviku, wypływający 9 września, od £3,325 za osobę. (explorajourneys.com)