AktualnościKryptoEIP-8363 Ethereum wywołuje szeroką krytykę ze strony DeFi, instytucji i walidatorów

EIP-8363 Ethereum wywołuje szeroką krytykę ze strony DeFi, instytucji i walidatorów

Autor: Cointelegraph·

Najważniejsze informacje

  • EIP-8363 stopniowo obniżałoby nagrody za staking Ethereum do zera, gdy zastakowane zostanie 50% całkowitej podaży ETH, wobec obecnego poziomu około 34%.
  • Znani krytycy, w tym Ether.fi, Aave, Lido i Bitwise, ostrzegają, że propozycja może zdestabilizować rynki DeFi, osłabić decentralizację i podważyć zaufanie instytucji do polityki monetarnej Ethereum.
  • Niższe nagrody za staking mogą nieproporcjonalnie zaszkodzić solo walidatorom, którzy nie mają efektów skali, potencjalnie zwiększając koncentrację wśród dużych scentralizowanych operatorów stakingu.
  • Instrumenty pochodne od stakingu, takie jak stETH i cbETH, są głęboko zakorzenione w DeFi jako zabezpieczenie, więc zakłócenia ekonomiki stakingu mogą rozlać się na platformy pożyczkowe i strategie dochodowe.
  • Propozycję opublikowano zaledwie dwa dni przed terminem 6 sierpnia dla kolejnej aktualizacji Ethereum, co wywołało krytykę za pośpieszny harmonogram przy tak daleko idących konsekwencjach.
EIP-8363 Ethereum wywołuje szeroką krytykę ze strony DeFi, instytucji i walidatorów

Badacze Ethereum chcący ograniczyć zachęty do stakingu wywołali zamiast tego jedną z najbardziej spornych debat o ekonomicznym modelu sieci od czasu The Merge.

Ethereum Improvement Proposal EIP-8363, zatytułowana „Tapered Issuance Burn”, stopniowo obniżałaby nagrody za staking wraz z tym, jak coraz więcej Etheru jest blokowane w celu zabezpieczenia sieci, ostatecznie sprowadzając nową emisję protokołu do zera, gdy zastakowane zostanie 50% całkowitej podaży ETH.

Autorzy propozycji — w tym badacz Ethereum Foundation Justin Drake oraz współzałożyciel Ethereum Community Conference (ETHCC) Jerome de Tychey — twierdzą, że Ethereum osiągnęło punkt, w którym dodatkowy staking przynosi malejące korzyści bezpieczeństwa, jednocześnie rozwadniając posiadaczy, którzy nie decydują się na staking. Ich zdaniem Ethereum powinno przestać płacić za bezpieczeństwo, którego już nie potrzebuje.

Sprzeciw jest jednak szybki i zdecydowany. Krytycy z grona twórców DeFi, dostawców stakingu i inwestorów instytucjonalnych ostrzegają, że propozycja może osłabić decentralizację, zdestabilizować rynki pożyczkowe Ethereum oraz podważyć zaufanie do polityki monetarnej sieci.

Założyciel Ether.fi Mike Silagadze powiedział:

„To jest rozczarowujące na każdym poziomie. [...] To jest złe dla decentralizacji, złe dla adopcji Ethereum i złe dla wiarygodności sieci.”

Dr Steve Berryman, szef partnerstw z klientami w Bitwise w obszarze Ethereum, powiedział Magazine:

„Adopcja instytucjonalna wymaga pewności, a manipulowanie emisją na marginesie wywołałoby niepewność, a instytucje nie znoszą niepewności.”

Czy Ethereum ma zbyt dużo zastakowane?

Ethereum ma obecnie około 41,5 miliona ETH w stakingu, co daje 2,67% i stanowi 34,07% całkowitej podaży, według Ethereum Validator Queue.

Od momentu przejścia Ethereum z proof-of-work na proof-of-stake podczas The Merge we wrześniu 2022 roku staking stał się głównym mechanizmem zarówno bezpieczeństwa sieci, jak i generowania zysku na warstwie bazowej. W połączeniu z mechanizmem spalania opłat transakcyjnych EIP-1559 emisja związana ze stakingiem jest główną zmienną wpływającą na ogólną dynamikę podaży ETH — co sprawia, że każda zmiana krzywej nagród jest kwestią nie tylko ekonomii walidatorów, lecz także szerszej polityki monetarnej Ethereum.

Choć większa ilość zablokowanego ETH zasadniczo wzmacnia bezpieczeństwo sieci, autorzy EIP-8363 twierdzą, że te korzyści stają się coraz bardziej marginalne względem kosztu dalszych nagród dla walidatorów. Propozycja stopniowo wygaszałaby tę zachętę, a jej autorzy utrzymują, że Ethereum powinno przestać subsydiować dodatkowy staking, gdy sieć jest już wystarczająco bezpieczna.

Nie wszyscy zgadzają się, że problem w ogóle istnieje. Łączna ilość stakowanego ETH wyraźnie wzrosła w 2026 roku, o 15% od początku roku. Berryman twierdzi jednak, że siły rynkowe już teraz ograniczają udział bez potrzeby zmiany polityki emisji Ethereum.

„Dojdziemy do naturalnego sufitu prawdopodobnie do końca tego roku” — powiedział, zauważając, że stopy zwrotu na poziomie około 2% raczej nie przyciągną znacząco większej ilości ETH do stakingu. „Ludzie potrzebują pewnej płynności” — dodał.

Powiązane: Ethereum Foundation dodaje współzałożyciela SEAL 911 do rady, gdy rośnie znaczenie prywatności

Berryman twierdzi, że ostatni wzrost był w dużej mierze napędzany przez podmioty instytucjonalne, takie jak Bitmine i BlackRock, ale uważa, że po zakończeniu przez nie alokacji stakingowych udział prawdopodobnie ponownie się wypłaszczy.

Źródło: Validatorqueue.com

Komentator Ethereum Leo Lanza, który również sprzeciwia się propozycji, kwestionuje kluczowe założenie, że emisja w Ethereum stanowi istotny „ukryty podatek” dla osób nieprowadzących stakingu.

Jak mówi, roczna inflacja Ethereum pozostaje poniżej 1%, a nawet złoto, powszechnie uznawane za najważniejszy aktyw monetarny świata, zwiększa swoją podaż o około 1% do 2% rocznie:

„Wolny rynek już to rozwiązuje [...] Niech rynek się dostosuje”.

Czy lekarstwo może być gorsze od choroby?

Zwolennicy EIP-8363 twierdzą, że zmiana ograniczyłaby niepotrzebną emisję i zniechęciłaby do nadmiernej koncentracji stakingu wśród dużych depozytariuszy i dostawców liquid stakingu. Krytycy mówią jednak, że propozycja może stworzyć większe problemy niż te, które próbuje rozwiązać.

Greg Koumoutsos, szef badań technicznych w Lido Labs Foundation, mówi, że obecny wskaźnik stakingu wynoszący około jednej trzeciej podaży ETH nie wygląda na niezdrowy, choć przyznaje, że proaktywne myślenie o nadmiernym stakingu jest zasadne.

Co ważniejsze, twierdzi on, że propozycja zbyt mocno upraszcza to, za co faktycznie płaci emisja Ethereum:

„Ethereum nie płaci wyłącznie za możliwe do slashowania ETH; płaci za decentralizację, różnorodność operatorów, odporność na cenzurę i wytrzymałość sieci.”

Koumoutsos uważa, że niższa emisja nie oznacza automatycznie lepszej polityki bezpieczeństwa, jeśli nie uwzględni się tych szerszych kompromisów. Liquid staking jest dziś głęboko wbudowany w ekosystem DeFi Ethereum, a instrumenty pochodne od stakingu są powszechnie używane jako zabezpieczenie oraz w strategiach pożyczkowych i dochodowych.

„To oczywiście zabije ogromną część DeFi, która jest zbudowana wokół ekosystemu stakingu” — argumentuje Silagadze.

Stani Kulechov, założyciel Aave, największego zdecentralizowanego protokołu pożyczkowego Ethereum, mówi, że obniżenie nagród za staking może osłabić ten szerszy ekosystem.

„Moja obawa jest taka, że... ci, którzy akceptują beta i zysk z ETH, mogą również sprzedać ETH za inne aktywa przynoszące dochód [...] Ethereum nie powinno być karane za swój wzrost.”

Powiązane: Ethereum i Solana prowadziły pod względem strat z hacków krypto w I poł. 2026: Blockaid

Mniejsi walidatorzy poniosą koszty

Kolejną obawą związaną z propozycją jest to, że obniżenie nagród za staking może faktycznie zwiększyć koncentrację wśród największych uczestników.

„Zdecydowanie sprzeciwiam się temu EIP.” Źródło: Leo Lanza

Dzieje się tak dlatego, że niezależni walidatorzy nie korzystają z efektów skali, z których korzystają większe firmy stakingowe, giełdy czy operatorzy instytucjonalni. Niższe nagrody protokołu mogą uczynić solo staking nieopłacalnym, podczas gdy większe organizacje nadal będą działać.

Koumoutsos mówi:

„Solo walidator ma realne koszty: niektórzy ideologiczni solo stakerzy mogą pozostać, ale wielu marginalnych solo walidatorów nie zostanie, a nowych będzie mniej, jeśli w ogóle.”

Dodaje, że scentralizowane platformy również stakują z powodów wykraczających poza sam zysk, takich jak utrzymanie klientów, pozycjonowanie regulacyjne i integracja produktów, co sprawia, że mniej prawdopodobne jest ograniczenie ich udziału.

Koumoutsos ostrzega też, że nawet w modelu stakingu delegowanego niższe nagrody mogą faworyzować scentralizowane produkty powiernicze kosztem onchainowych protokołów stakingowych, które ponoszą wyższe koszty utrzymania, zarządzania i aktualizacji.

Debata wykraczająca poza staking

Zwolennicy twierdzą, że niższa emisja wzmocniłaby długoterminowy profil monetarny Etheru. Krytycy odpowiadają jednak, że ciągłe dostosowywanie polityki monetarnej Ethereum podważa deklaracje o przewidywalności i niezawodności sieci.

Berryman twierdzi, że instytucje cenią przewidywalność bardziej niż nieznacznie wyższe stopy zwrotu, a zmiana krzywej emisji wprowadza ryzyko ładu w zakresie zysków. „Inwestorzy instytucjonalni wycenią to odpowiednio” — mówi.

Dodaje też, że instytucje cenią staking nie dlatego, że zysk jest wyjątkowo wysoki, lecz dlatego, że zapewnia przewidywalny zwrot podczas trzymania ETH:

„To nie jest zepsute, po co to naprawiać?”

Silagadze zgadza się z tym, mówiąc: „Każde państwo lub duża instytucja patrząca na to uzasadnienie straciłaby w dramatyczny sposób zaufanie do ładu i stabilności Ethereum.”

Sposób przedstawienia propozycji również spotkał się z krytyką, ponieważ opublikowano ją zaledwie dwa dni przed terminem 6 sierpnia, po którym propozycje mogą być brane pod uwagę przy kolejnej aktualizacji sieci Ethereum.

Silagadze stwierdza, że zmiana o „daleko idących konsekwencjach dla całego DeFi” nie powinna była zostać opublikowana w tak krótkim terminie.

Fierce backlash pokazał, jak trudne stało się zmienianie ekonomiki Ethereum, zwłaszcza gdy każda korekta tworzy zwycięzców i przegranych w stakingu, DeFi i na rynkach instytucjonalnych.

Magazine: szeroko krytykowany stakingowy „podatek” Ethereum może być już przestarzały